Reklama

Reklama

Janusz Leon Wiśniewski: Często zapominam o koronawirusie

Janusz Leon Wiśniewski w ramach akcji #KiedyBędzieNormalnie wyznał nam, że zdarza mu się zapominać o pandemii. Znany pisarz stara się izolować od nadmiaru informacji docierających z mediów. Czego jeszcze się o nim dowiedzieliśmy?

Janusz Leon Wiśniewski to autor wielu książek. Do tych najbardziej znanych bez wątpienia należy "Samotność w sieci", która zdobyła popularność w wielu krajach na świecie. Pandemia ma wpływ na aktualne życie pisarza, ale "samotniczy" tryb życia nie jest mu obcy. - Moje życie przez 32 lata było związane z chodzeniem do pracy, wracaniem wieczorami i pisaniem książek. W związku z tym, to oddalenie od ludzi w ogóle mi nie doskwiera - wyznaje szczerze. 

Reklama

Obecnie pisarz pracuje nad nowymi książkami, ogląda filmy i czyta zagraniczną literaturę, aby nie zapomnieć języków obcych. Nie oznacza to jednak, że nie chce opuszczać domu. Autor bardzo tęskni za podróżami, których teraz brakuje mu najbardziej.

- Gdybym teraz nie był w Gdańsku, w którym się samoizoluję, to byłbym gdzieś w Kalifornii - zdradza Janusz Leon Wiśniewski, który został zmuszony do odwołania lotu i zmiany planów. 

Tuż przed pandemią autor wrócił z miesięcznej podróży po Nowej Zelandii i Australii i zamierzanapisać książkę, która będzie dwugłosem mężczyzny i kobiety. Pisarz zobaczył wiele miejsc razem ze swoją partnerką i to ona jest teraz dla niego ogromnym wsparciem. Nie ukrywa, że po ustaniu pandemii chce ponownie wyjechać za granicę w towarzystwie swojej ukochanej. Tym razem, prawdopodobnie do Lizbony. 

- Jeśli nie będzie można lecieć, to pojadę. Autentycznie pojadę te kilka tysięcy kilometrów przez Europę, aby znaleźć się w Lizbonie, posłuchać Fado, przejść się uliczkami tego pięknego miasta - mówi nam o swoich planach. 

Janusz Leon Wiśniewski dostrzega w obecnej sytuacji również plusy. Jego zdaniem "nastąpiło duże spowolnienie życia", dzięki czemu ludzie mają dla siebie o wiele więcej czasu. W końcu zaczęli ze sobą rozmawiać, co może sprawić, że ich związki staną się trwalsze. 


- Być może teraz dopiero się poznają i odkryją w sobie to, czego nie dostrzegali w tym pędzie współczesności, biegania, konsumpcjonizmu i całego tego dbania o to, żeby nam było wygodniej - uzasadnia pisarz, który twierdzi również, że po pandemii będziemy bardziej refleksyjni i empatyczni. 

Janusz Leon Wiśniewski chciałby, abyśmy bardziej cenili chwile spędzane z innymi ludźmi. W jego opinii to na nich warto się skupiać, a nie na życiu celebrytów, o których wciąż jest głośno w mediach.

Najnowsza książka Janusza Leona Wiśniewskiego "Nazwijmy to miłość" ukaże się 20 maja.

 ***

Artykuł powstał w ramach akcji portalu Interia #KiedyBędzieNormalnie", w której przedstawiciele świata kultury i sportu dzielą się z czytelnikami portalu swoimi refleksjami na temat obecnej sytuacji, zdradzają, za czym tęsknią i czego im brakuje najbardziej, jak radzą sobie ze stresem oraz jakie mają plany na czas po pandemii.

W naszej akcji wzięli udział również:

Mateusz Damięcki

Mariusz Czerkawski

Emilian Kamiński

Łukasz Orbitowski

Mateusz Janicki

Jan Wieczorkowski 

Tomasz Jakubiak

Kuba Sienkiewicz

Michał Bajor

Andrzej Krzywy 

Barbara Wrońska 

Zbigniew Boniek

Gaba Kulka

Piotr Rubik

Radosław Majdan

Piotr Małachowski

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk 

Urszula Radwańska

Piotr Kupicha




Dowiedz się więcej na temat: Janusz Leon Wiśniewski | gwiazdy | #KiedyBędzieNormalnie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje