Reklama

Reklama

Wulkany świata. O zagrożeniach, majestatycznym pięknie i pogoni za sensacją

Uważasz, że erupcja Yellowstone lub innego superwulkanu mogłoby zgładzić ludzkość? 

- Moim zdaniem tak, mogłaby. W konsekwencji długotrwałego oziębienia klimatu, co jest bardzo szkodliwe m.in. dla upraw, infrastruktury i mogłoby się to przyczynić do zagłady ludzkości. Co nie oznacza oczywiście, że kolejna erupcja Yellowstone musi być spektakularna. Może również być na tyle niewielka i nieeksplozywna, że nie zagrozi egzystencji człowieka. 

A największy na planecie wygasły wulkan Tamu Masif, o którym kilka lat temu zrobiło się głośno w mediach, może stanowić dla nas jeszcze jakiekolwiek zagrożenie? Czy wygasły wulkan (ten, lub inny), może się jeszcze obudzić? 

Reklama

- Chociaż zdarzały się w historii przypadki, kiedy pozornie wygasły wulkan ponownie budził się do życia, to akurat tego wulkanu nie musimy się obawiać. Tamu Masif nie wybuchnie już nigdy. Ten wygasły podmorski wulkan tarczowy znajduje się około 1600 kilometrów na wschód od Japonii i jest ogromny. Pewnie to dlatego jego odkrycie wzbudziło aż takie zainteresowanie w mediach. Rozmiarowo jest prawdziwym gigantem, ponieważ jest dużo większy chociażby od Manua Loa na Hawajach. 

- Obejmuje połowę obszaru słynnego marsjańskiego wulkanu tarczowego Olympus Mons, największego wulkanu tarczowego w Układzie Słonecznym. Z tym że ten wulkan już nigdy nie wybuchnie, bo tzw. strefa moho, czyli granica pomiędzy płaszczem a skorupą ziemską rozciąga się na ponad 30 kilometrów pod podstawą Tamu Masif. To znaczy, że magma, która krąży pod spodem, nie jest w stanie przebić się przez grubą barierę. 

W Polsce też mamy wygasłe wulkany, chociaż wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Ale one chyba nie stanowią już zagrożenia. 

- Ich erupcja też jest bardzo mało prawdopodobna, bo to już są pozostałości dawnego wulkanizmu, chociaż tak, jak mówiłem, zdarzały się w historii również erupcje wulkanów, które uchodziły za wygasłe, czyli nie miały erupcji w czasach historycznych. Takim przykładem może być chociażby erupcja wulkanu Nabro w 2011 roku w Erytrei. On był uznawany za wygasły, ale może dlatego, że naukowcy go wcześniej nie badali. Być może miał jakieś erupcje w czasach nowożytnych, ale jak nie było badań, to nie było wykazane, że je miał i dlatego jego przebudzenie było takim zaskoczeniem. 

A który polski wulkan jest najpiękniejszy? 

 - Nie sposób wybrać jednego. Organy Wielisławskie na Pogórzu Kaczawskim, nazywanym też często "Krainą wygasłych wulkanów", są przepiękne i często widać tam np. studentów geologii, którzy je podziwiają. Z kolei Ostrzyca Proboszczowicka, nazywana też polską Fudżijamą charakteryzuje się bardzo fajnym, symetrycznym stożkiem i jest najwyższym wzniesieniem w okolicy, dzięki czemu rewelacyjnie prezentuje się choćby na zdjęciach. 

O mitach dotyczących wulkanów przeczytasz na kolejnej stronie! >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje