Reklama

Reklama

Wypadanie włosów. Nie tylko ozdrowieńcy mają ten problem

Nieodpowiednia dieta, stres, niewłaściwa pielęgnacja, choroby współtowarzyszące, reakcja na leki... Przyczyn wypadania włosów może być wiele. Ostatnio na deficyt owłosienia skarżą się ozdrowieńcy. Dorota Gardias podczas LIVE na Instagramie nie ukrywała, że po COVID-19 zmaga się z wypadaniem włosów. Jaką radę dla osób zmagających się z tym problemem ma specjalista? O to zapytaliśmy dermatologa.

Lidia Ostólska, Styl.pl: Włosy często są porównywane do papierka lakmusowego, który odzwierciedla stan naszego organizmu, ich wypadanie ma szerokie podłoże.

Reklama

dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz: - O stanie zdrowia włosów, świadczy ich kondycja, dlatego porównanie się ich do papierka lakmusowego jest zrozumiałe. Pełni on funkcje identyfikatora naszego organizmu. Wypadanie włosów może być konsekwencją między innymi: zaburzeń hormonalnych, długotrwałą ekspozycją na bodziec stresogenny, nadczynnością bądź niedoczynnością tarczycy, zatruciem toksynami oraz chorobami skóry takimi jak grzybica lub inne. W przypadku problemu z wypadaniem włosów należy udać się do specjalisty np. dermatologa, który dokładnie określi źródło i przyczyny powstania choroby. Podjęcie odpowiedniego leczenia jest kluczowe, zazwyczaj pozwala przywrócić w pełni pożądaną kondycję włosów.

Meszki włosowe są szczególnie wrażliwe. Co należy robić, aby te korzenie włosów wzmocnić?

- Jedynym ze sprawdzonych przeze mnie sposobów na poprawę kondycji skóry i mieszków włosowych jest mezoterapia mikroigłowa głowy. Za pomocą mikronakłuć, wprowadza się pod skórę małe dawki substancji leczniczych takich jak: mikroelementy, aminokwasy, witaminy, składniki odżywcze i kwas hialuronowy. W rezultacie stymuluje się fibroblasty do produkcji kolagenu, elastyny oraz poprawia mikrokrążenie skóry głowy.

Cykl wzrostu włosa odbywa się fazami. Czy wypadania włosów nie mylimy z utratą martwych łodyg?

- Włos nie jest strukturą, która żyje, więc na dobrą sprawę w rzeczywistości nie ma czegoś takiego, jak martwe łodygi. Tutaj należy wyjaśnić, że łodyga włosa to część wystająca ponad powierzchnię skóry. Składa się z osłonki i warstwy korowej, która co istotne zbudowana jest z komórek keratynowych. To właśnie one, odpowiedzialne są za odporność na zrywanie czy wyginanie pasm. 

- Kolejność wzrostu włosa odbywa się w trzech fazach: anagenu, katagenu i telogenu. Warto jednak zauważyć, że każdy pojedynczy włos ma swój własny cykl wzrostu, śmierci i wypadania. Wszystko odbywa się w czasie asynchronicznym. Dzięki temu nie jesteśmy narażeni na okresowe wyłysienia, a nowe włosy stale się pojawiają.

Trzy powody wypadania włosów

Niewłaściwa pielęgnacja skóry może być przyczyną utraty włosów? Jeżeli tak, to jakie błędy popełniamy?

- Myślę, że każdy marzy o zdrowych, pięknych włosach. Niestety wiele osób popełnia podstawowe błędy podczas codziennej pielęgnacji. Pierwsze, o czym należy pamiętać, to prawidłowa aplikacja szamponu i odżywki. Preparatów nie powinniśmy nakładać bezpośrednio na skórę. Najpierw nanosimy produkt na zwilżone dłonie, a następnie wmasowujemy w głowę. Taki masaż nie tylko pozwoli się odprężyć, ale również działa stymulująco na cebulki włosów. Pozostałości szamponu czy odżywki zaleca się spłukiwać w letniej wodzie. 

- Kolejnym błędem jest spanie w mokrych włosach. Podczas snu, zmieniamy pozycję przynajmniej kilka razy, przez co nasze pasma wycierają się, są bardziej narażone na łamanie i gniecenie. Suszenie włosów również nie wpływa na nie pozytywnie. Narażone są one wtedy na negatywne działanie wysokiej temperatury. Jeśli sytuacja nie wymaga od nas ich szybkiego wysuszenia, powinniśmy pozwolić pasmom schnąć w sposób naturalny. Jeżeli nie jest to możliwe, należy ustawić chłodny nawiew suszarki i zacząć suszenie od nasady w odstępie co najmniej 30 centymetrów.

Stres nie służy włosom. W jakich momentach naszego życia musimy pogodzić się utratą włosów?

- Stres to czynnik, który w dużej mierze może wpływać na wypadanie włosów, szczególnie gdy osoba narażona jest na bodziec stresowy przez dłuższy okres czasu. Nie jest to jednak tak, że tracimy całkowicie włosy. Oczywiście wszystko jest kwestią indywidualną i zależy od wielu czynników. 

- Warto wiedzieć, że skutki stresu o dużym nasileniu pojawiają się na naszej skórze po mniej więcej trzech miesiącach. Ciąża jest tego dobrym przykładem. Często zdarza się, że kondycja włosów po porodzie ulega widocznemu pogorszeniu. Może wtedy dojść do telogenowej utraty włosów, na skutek wyrównania hormonów i wejścia w fazę telogenu. 

Okazuje się, że są fryzury, które przyczyniają się do łysienia. Od lat Polki chętnie spinają włosy w formie koka na czubku głowy. To ma wpływ na kruchość i łamliwość?

- To prawda. Zgłaszają się do mnie pacjenci np. z łysieniem z pociągania, swojego czasu media mówiły, że cierpi na nie Kim Kardashian. Osoby, które decydują się na warkoczyki przylegające do skóry głowy, muszą liczyć się z tym, że skutkiem ubocznym może być łysienie. 

- Podobna sytuacja jest z przedłużaniem włosów, tego typu działania są ogromnym obciążeniem dla naszych kosmków. Pomimo promowanej lekkości, ich noszenie w konsekwencji może doprowadzić do przewlekłego wypadania włosów oraz łysienia.

***Zobacz także***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje