Wyjechaliśmy w sobotę 4.grudnia dziewięcioosobową grupą samochodami i pociągiem PKP. Wyjazd zorganizowała wiceprezes naszego UTW. Ja i dwie koleżanki jechałyśmy pociągiem. O dziwo pociąg nie miał ani minuty opóźnienia. Jechałyśmy w ciepłym i wygodnym wagonie w bardzo miłym towarzystwie. Pięć godzin jazdy minęły bardzo szybko. W Jeleniej Górze przesiadłyśmy się do Busa i już o godz. 14,oo byłyśmy na miejscu. Zakwaterowano nas w luksusowych pokojach. O 16,oo poszliśmy na obiadokolację w systemie "szwedzkiego stołu". Zachwyciły nas różnorodne i bardzo smaczne potrawy. Mięsa smażone, duszone, gotowane, dużo surowych i gotowanych warzyw, owoce świeże, suszone, sałatki owocowe i warzywne, kilka rodzajów ciasta, galaretki, pieczywo, kawa, herbata ziołowa, owocowa, czarna. Najedzeni poszliśmy zwiedzać obiekt i bliską okolicę. Wieczorem spotkaliśmy się wszyscy w kompleksie basenowym: basen kryty,solankowy, dwie zjeżdżalnie 60 i 130 m.,jacuzzi, dzika rzeka, sauna sucha, basen z zimną wodą. Obeszliśmy wszystko po kolei. Najwspanialsza była jazda na pontonie ze zjeżdżalni 130 m. Następnego dnia, po obfitym śniadaniu w tym samym systemie, rozpoczęły się zabiegi rehabilitacyjne: gimnastyka na przyrządach, masaż wodny, borowina, inhalacje. Po trzy zabiegi dziennie na zmianę.W cenie był także aromatyczny masaż relaksacyjny, z którego skwapliwie skorzystaliśmy. Po zabiegach jedni szli na stok narciarski, inni na spacer po lesie lub parku z kijkami zabranymi z domu. Potem obiad, baseny i spotkania integracyjne w pokojach.Zwiedziliśmy oczywiście Kościółek Wang, który pięknie się prezentował w białej, puszystej szacie. Siedem dni minęło jak z bicza strzelił. Trzeba było wracać do codzienności po obfitej dawce luksusu, radości, zabawy i świeżego, górskiego powietrza. Oby do następnego takiego wyjazdu.
Czy ktoś z Was wie, kto jest autorem wierszyka, który bardzo spodobał się mojej prawie 7-letniej wnuczce...... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (14)
Nychna, jak zwykle zazdroszczę. Naprawdę, bo jest czego.
Pozdrawiam przedświątecznie xoxoxoxoxoPozdrawiam również :-)))