Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wszystko jasne

Czy czerniak jest czarny? Śmieszne pytanie? Wcale nie. To jedno z błędnych przekonań, które powracają każdego lata. Jest ich mnóstwo. Wszak obawiamy się tego, czego nie znamy. Czas rozprawić się z mitami na temat tej choroby. Im więcej wiesz, tym lepiej dla zdrowia. Twojego i bliskich.

Najwięcej czerniaków diagnozuje się... w słonecznej Australii. Mieszka tam mnóstwo potomków jasnowłosych emigrantów z północy Europy. Ale na antypodach ten nowotwór skóry jest wcześnie wykrywany, więc wyleczalny. Tamtejsi lekarze raczej nie oglądają choroby w stadium zaawansowanym. Więcej mogliby zobaczyć w Polsce.

Reklama

Co prawda słońca mamy mało, więc czerniak nie występuje tak często, ale za to gdy się pojawi, rozwija się nieniepokojony. Czekamy, zamiast pokazać dermatologowi zmieniający się pieprzyk (lekarze wolą mówić fachowo: „znamię”).

– Ciągle pokutuje przesąd, że czerniaka lepiej nie ruszać – mówi dermatolog dr Iwona Pniewska. – Tymczasem rak karmi się niewiedzą. Dlatego specjalnie dla Was zebraliśmy odpowiedzi na 15 najważniejszych pytań.

1.Czy najbardziej narażone na czerniaka są duże, odstające pieprzyki?

Tylko te olbrzymie (min. 2 cm średnicy), które znajdują się na skórze od urodzenia. Nieważne, czy są płaskie, czy wypukłe.

2. Czy kształt pieprzyka ma znaczenie?

Tak. Zazwyczaj owalne i okrągłe znamiona są łagodne. Asymetryczne należy pokazać lekarzowi. Szczególnie jeśli granica między znamieniem a skórą jest wyraźna.

3. Czy czerniak częściej rozwija się z pieprzyków, które przez wiele lat opalamy?

Wręcz przeciwnie – najbardziej niebezpieczne są nowe znamiona. Pojawiają się przez całe życie, ujawniają się pod wpływem słońca, najwięcej w drugiej i trzeciej dekadzie życia.

4. Czy czerniak powstaje w czarnym pieprzyku?

Nie. Czarny kolor świadczy tylko o tym, że barwnik znajduje się płytko. Czarne i brązowe znamiona zazwyczaj są łagodne. Niepokojące są te z dodatkiem odcienia szaroniebieskiego, przypominające nieco tatuaż. A także czerwonawe, bo ten kolor świadczy o tworzeniu się nowych naczyń krwionośnych – przecież rosnący guzek potrzebuje ich, żeby mógł się rozwijać. I białe, których nie widać – powstają w nich bowiem przeciwciała własnych komórek barwnikowych.

5. Jakie są objawy czerniaka?

Pojawia się nowe znamię albo zmienia się kolor, kształt, wypukłość lub wielkość już istniejącego pieprzyka. Bywa, że skóra w tym miejscu zaczyna swędzić i piec. Czasem ktoś mówi, że wręcz czuje zmianę. Nie czuje, że ma włosy, paznokcie czy inne pieprzyki, tylko na to jedno znamię bez powodu zaczyna zwracać uwagę. To sygnał, że trzeba je natychmiast zbadać u dermatologa.

6. Czy wszystkie pieprzyki, które lekarza niepokoją, trzeba chirurgicznie wycinać?

Tak. Bo wtedy nadają się do badania histopatologicznego. Dowiadujemy się z niego, czy znamię było złośliwe, a także, czy zostało całkowicie usunięte. Wypalanie go laserem i wymrażanie jest błędem w sztuce lekarskiej, bo wtedy niszczy się pieprzyk bez badania, więc nic o nim nie wiadomo. Nie wolno również wykonywać biopsji (wyjątkiem są wielkie znamiona zajmujące np. połowę pleców czy znaczną część biustu).

7. Czy pieprzyk u dziecka lepiej usunąć, czy zostawić?

Jeśli istnieje podejrzenie czerniaka, to znamię usuwa się nawet u noworodka. Ale jeśli nie ma konieczności, u niemowlaków nie wycina się pieprzyków. Dwulatek (pomimo znieczulenia miejscowego) też nie zrozumie, że ma się podczas wycinania nie ruszać przez 20 minut. Ale gdy dziecko jest starsze, współpracuje z lekarzem, niepokojące znamię powinno się usunąć.

8. Czy dzieci chorują na czerniaki?

Bardzo rzadko, w Polsce średnio dwoje rocznie. Ale uwaga, skóra dziecka jest cienka, zawiera mało wody, więc jest narażona na oparzenia. A te w przyszłości, po wielu latach opalania, zwiększają ryzyko czerniaka. Najczęściej chorują ludzie ok. 50–60 roku życia.

9. Czy dorosły, który dużo opalał się jako dziecko, powinien teraz chronić się filtrami?

Tak, bo w dzieciństwie doszło do wielu oparzeń, więc jest w grupie zwiększonego ryzyka. Poza tym z wiekiem wszystkie mechanizmy naprawcze ulegają osłabieniu. Im jesteśmy starsi, tym bardziej chorujemy.

10. Czy filtry przeciwsłoneczne chronią przed czerniakiem?

Zmniejszają ryzyko zachorowania, bo zabezpieczają przez oparzeniami słonecznymi.

11. Najwięcej czerniaków diagnozuje się wiosną. Dlaczego?

To złudzenie. Po prostu wiosną wkładamy mniej ubrań i dlatego mamy sposobność uważniej oglądać ciało. Wtedy łatwiej zauważyć zmianę kształtu, wielkości i zabarwienia znamion.

12. Czy czerniak jest dziedziczny?

Badania szwedzkie udowodniły, że aż ponad 10 procent wszystkich przypadków czerniaka to kwestia dziedziczna. Dlatego gdy się pojawia u kogoś z rodziny, pozostali jej członkowie powinni natychmiast zbadać swoje znamiona u dermatologa. Mają wielką szansę na wczesne wykrycie choroby.

13. Co może wywołać czerniaka?

Na pewno oparzenia. I prawdopodobnie urazy zewnętrzne, np. ocieranie znamienia ramiączkiem. Nie ma na ten temat prac naukowych, ale przebadano pod tym kątem inne rodzaje nowotworów skóry (np. raka kolczystokomórkowego). I okazało się, że częściej powstają w miejscach drażnionych, np. pod skrzydełkami okularów. Czerniak też jest nowotworem skóry, więc prawdopodobnie również może być wrażliwy na podrażnienia. Lekarze chuchają na zimne, zatem uważnie przyglądają się stopom pacjenta, skórze pod zapięciem stanika, pod ramiączkami i w pasie. Jeśli podczas badania zaniepokoi ich pieprzyk w tych miejscach, wycinają go, nawet jeśli nie spełnia wszystkich kryteriów czerniaka.

14. Czy blondyni są bardziej narażeni na czerniaki?

Tak, chorują najczęściej ludzie o pierwszym i drugim typie skóry. Czyli albinosi, blondyni, rudzielce i tacy, którzy się nigdy nie opalają albo najpierw mocno się czerwienią, a dopiero potem brązowieją. Ci, którzy mają ciemną karnację i od razu opalają się na brązowo, rzadziej mają czerniaki, bo melanina, czyli barwnik produkowany przez ich skórę pod wpływem słońca, tworzy parasol ochronny dla jej głębszych warstw.

15. Czy praca na zewnątrz zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka?

Nie, od stałego przebywania na słońcu groźniejsze są oparzenia. Amerykańskie badania dowiodły, że ludzie, którzy pracują na zewnątrz i są stale narażeni na ekspozycję słoneczną, chorują rzadziej, bo ich skóra ciągle produkuje ochronną melaninę.

Ewa Sarnowicz

TS 06/2010

Konsultacja dr Iwona Pniewska, dermatolog z warszawskiej kliniki Medical Spa i Medix art-derm.

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje