Reklama

Reklama

Rozgrzewające kuracje dla przemarzniętych

Trzęsiesz się z zimna? Zafunduj sobie solidną rozgrzewkę! Herbatka, naświetlanie lampami, i gorąca kąpiel pomogą przetrwać mrozy oraz zapobiec infekcjom.

Kiedy jest nam ciepło, w organizmie zachodzą same dobre dla zdrowia procesy. Rozszerzają się naczynia krwionośne i zwiększa się dostawa tlenu do komórek. Wraz z potem usuwane są toksyny, a układ odpornościowy intensywniej walczy z zarazkami. Rozgrzewka poprawia także nasz nastrój. Pod jej wpływem mózg zaczyna wydzielać neuroprzekaźniki dobregosamopoczucia - endorfiny.

Kilka łyków, czyli pogromcy chłodu w kubku

Reklama

Zimą wcale nie musimy tłusto jeść, żeby było nam ciepło. Wystarczy lekka dieta z dodatkiem czosnku i cebuli, które działają antyseptycznie i przyspieszają krążenie krwi, oraz rozgrzewające napoje. Do herbaty warto dodawać napotne soki - malinowy i z czarnego bzu albo pić sam napar z malin, kwiatów jaśminu albo lipy. Dzięki szczypcie kardamonu, goździków,czarnego pieprzu, chili lub imbiru herbata nabierze lekko pikantnego smaku i będzie nam jeszcze cieplej.

Miód to wyjątkowo "ocieplający" składnik diety. Lipowy działa napotnie, a spadziowy oraz propolisowy leczy przeziębienia oraz skutecznie zwalcza wirusy. Infekcji zapobiegną także nasiona ziela angielskiego, które mają w swoim składzie olejek eteryczny, szybko rozgrzewający po przemarznięciu: dwie łyżki ziela zalej 1/2 litra wody i zagotuj, dodaj cztery łyżki miodu. A gdy złapie nas już przeziębienie i kaszel, skorzystajmy z leczniczej siły rosołu z żółtkiem, rzepą, czosnkiem, pieprzem, chili oraz curry. Ponieważ w mięsie jest cysteina - aminokwas o podobnym działaniu, jak lek stosowany przy zapaleniu oskrzeli, rosół pomoże nam w odkrztuszaniu.

Zabiegi pierwszej pomocy dla skostniałych z zimna

Jeśli siarczyste mrozy dadzą nam się we znaki i przemarzniemy do szpiku kości, dużą ulgę przyniesie wysoka temperatura. Wystarczy włączyć zwykłą suszarkę do włosów i skierować nawiew gorącego powietrza na skostniałe z zimna miejsce. Ból znacznie zmaleje lub nawet zniknie. Podobny efekt leczniczy da krótki masaż strumieniem gorącej wody z prysznica.

Zimą szczególnie zadbajmy o ręce i stopy - to one są najbardziej narażone na wychłodzenie. Dzieje się tak dlatego, że naczynia włosowate palców potrafią skurczyć się do tego stopnia, że krew prawie przestaje w nich krążyć. Aby przywrócić krążenie, trzeba je porządnie rozgrzać. Pomogą w tym gorące kąpiele. Kąpiel stóp: wlej do wanny tyle gorącej wody, by sięgała do połowy łydek. Włóż nogi do wody na 15 minut (dbaj, by nie ostygła). Po zabiegu polej stopy lub kolana chłodną wodą i wytrzyj do sucha. Kąpiel rąk: wlej gorącą wodę do dużej miednicy, włóż ręce tak, by woda sięgała do połowy ramion. Po 15 minutach wytrzyj ręce i zrób kilka energicznych ruchów. Zabieg leczy kaszel, pomaga na wiecznie "zimne" dłonie i łagodzi dolegliwości reumatyczne.

Zmarzlakom, za radą przedwojennego krakowskiego lekarza Stanisław Breyera, polecamy także nacieranie się nalewką chrzanową (20 dag utartego chrzanu na 250 ml wódki).

Najcieplej pod lampami, czyli kuracja światłem

Leczniczego ciepła dostarczy nam promieniowanie czerwone i podczerwone (w lecie ich naturalnym źródłem jest słońce). W zimie z terapeutycznego światła można skorzystać dzięki lampie do nagrzewań: np. sollux czy infra. Promieniowanie wnika przez skórę w ciało na głębokość prawie 7 cm! Leczy stany zapalne, likwiduje obrzęki, pomaga w terapii chorób reumatycznych, stanach przemarznięcia oraz przy odmrożeniach.

Życie na gorąco 01/2011

Reklama

Reklama

Reklama