Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kolorowe dopalacze

Mamo, czy ta czekolada ma w sobie buraki? - 7-letnia Zosia patrzy na mnie wyczekująco. Sprawdzam w składzie. Burak jest, a jakże. Chociaż czekolada ma nadzienie truskawkowe, owoców w niej mało. Normalka. Przetworzone truskawki szybko tracą kolor, więc trzeba je podrasować. Wolę, gdy producent używa buraków niż np. E122 Azorubiny czy E124 Czerwieni Koszenilowej - prosto z laboratorium chemicznego.

Zosia też woli. Doskonale wie, że kiedy zje coś ze sztucznym barwnikiem, w ciągu kilku minut zmienia się w jaszczurkę plamistą. Na jej skórze pojawiają się czerwone, łuszczące się, swędzące i suche placki. Drapie się, nie może usiedzieć w miejscu, narzeka. Typowa reakcja na silny alergen. Jaki jest na nią sposób? Wyłącznie eliminacja. Zanim damy się skusić na drażetki w kolorach tęczy, wielobarwne lizaki, gazowane napoje przypominające odcieniem płyn do spryskiwaczy, gumożujki w kolorze Shreka, upiorne, barwiące lody-kolorki, lepiej sprawdzić, czy mieszka w nich chemia.

Reklama

Sztuczne barwniki to jedne z najsilniejszych alergenów i najniebezpieczniejszych dodatków do żywności dopuszczonych prawem do użycia przez Unię Europejską. Producenci, którzy wciskają ten chemiczny kit dzieciakom, powinni się głęboko wstydzić. Alergie to jedno, nadpobudliwość u dzieci - drugie. Kilka lat temu, po trzydziestu latach dyskusji, naukowcy doszli do wniosku, że słodkie, sztucznie barwione i aromatyzowane napoje są przyczyną nadpobudliwości u dzieci.

Pracownicy z uniwersytetu w Southampton na zlecenie Brytyjskiej Agencji Norm Żywieniowych przebadali zachowanie 300 uczniów i przedszkolaków. Połowa z nich codziennie piła jako placebo naturalne soki owocowe, a druga połowa - identycznie wyglądający i smakujący napój, który zawierał popularne sztuczne barwniki oraz konserwant - benzoesan sodu (E211). W trakcie eksperymentu rodzice, nauczyciele oraz uczeni oceniali i opisywali zachowanie dzieci. Jakie były wyniki? W porównaniu z maluchami pijącymi sok naturalny grupa tych z nich, które otrzymały napój z barwiącymi dodatkami, była bardziej pobudzona, miała większe kłopoty ze skupieniem uwagi i kontrolą własnego zachowania. Zresztą jest to dokładnie opisane na opakowaniach wielu produktów z kolorowymi dopalaczami.

Kilka tygodni temu wraz z ekipą "Dzień dobry TVN" weszliśmy z ukrytymi kamerami do kilku warszawskich szkół, aby zobaczyć, czy sklepiki sprzedają dzieciom sztucznie barwione słodycze. W każdym znaleźliśmy żelki, lizaki i drażetki. Na tych ostatnich na opakowaniu była wyraźna adnotacja: "Mogą powodować nadpobudliwość i dekoncentrację u dzieci". To gdzie tu sens, grzecznie pytam? Fakt, polski rodzic jest coraz bardziej zaganiany. Coraz częściej dzieciaki na drugie śniadanie do szkoły dostają pięć złotych. Zamiast kanapki kupują na przykład dwie paczki niebiesko-czerwonych drażetek, które błyskawicznie giną w otchłani małego żołądka. Wtedy zaczyna się kolorowy zawrót głowy. Dzieciak wierci się, gada, nie może się skoncentrować, usiedzieć w miejscu. Pani się złości, wpisuje uwagę. Alergie, nadpobudliwość, co jeszcze?

Wiele sztucznych barwników, szczególnie tzw. azowych, które stanowią około 60-70 proc. wszystkich barwników stosowanych w przemyśle spożywczym i tekstylnym (do barwienia ubrań), jest podejrzewanych o kancerogenność. Amerykańskie lobby Nauka w Służbie Interesu Publicznego (Centre for Science in the Public Interest - CSPI) uważa, że karmelowy (ciemnobrązowy) barwnik (E150c) w napojach gazowanych i innych produktach żywnościowych jest skażony dwoma rakotwórczymi związkami chemicznymi i należy go zakazać. Stanowisko lobby popierają znani eksperci onkolodzy, w tym kilku zaangażowanych w Amerykański Program Toksykologiczny. O działanie przyczyniające się do rozwoju chorób nowotworowych podejrzewa się błękit brylantowy (E133), żółcień chinolinową (E104) czy erytrozynę (E127). Nie jest różowo.

Warto też uświadomić sobie, że kolorowe dopalacze dosypywane do żywności powstają w takich samych fabrykach chemicznych jak barwniki używane w mydłach czy płynach chłodnicowych, mleczkach do czyszczenia armatury łazienkowej i kostkach do spłukiwania toalet. Wolę więc, gdy producent zamiast chemicznego koloru dodaje do żywności kurkumę, wyciąg z marchwi, buraka czy aronii. Jednak naturalne barwniki są trudne w przechowywaniu (szybko się psują) i nieporównywalnie droższe od chemicznych.

Oto przykład. Barwnik chemiczny jest tak wydajny, że buteleczką o wysokości 5 cm i średnicy 2,5 cm można zabarwić aż 5 tysięcy litrów napoju gazowanego! Ta buteleczka kosztuje producenta kilka złotych. Siła rażenia barwnika jest tak wielka, że kiedy z dzieciakami na zajęciach w szkole robię sztuczną oranżadę, mimo że mam rękawiczki, moje dłonie spływają sztuczną krwią, a osad z palców schodzi dopiero po użyciu wybielacza. Gdy uświadomimy sobie, że to wszystko trafia do żołądków naszych dzieci, zaczynamy widzieć świat w mniej kolorowych barwach.

Najgroźniejsze barwniki

E102 Tartrazyna - syntetyczny żółty barwnik. Nawet jeśli nie jesteś alergikiem, po jej spożyciu możesz spodziewać się: pokrzywki, bólu głowy, kataru siennego, trudności z koncentracją, ataku depresji, bezsenności, dezorientacji. Tartrazyna jest czynnikiem uwalniającym histaminę, dlatego astmatycy mogą odczuwać wzmożone objawy choroby. U kobiet w ciąży może wywołać skurcze macicy grożące poronieniem, a u dzieci w połączeniu z benzoesanami E210, E215 - trudności w nauce i nadpobudliwość. Dodaje się ją do napojów, zup, polew do deserów, także wyrobów cukierniczych, groszku i kukurydzy konserwowej, krakersów serowych, napojów bezalkoholowych, galaretek (głównie miętowej), likierów owocowych, marcepanu, dżemów, płatków zbożowych, sztucznego miodu i musztardy.

E104 Żółcień chinolinowa - zielonkawo-żółty barwnik. Jest czynnikiem wyzwalającym histaminę, może powodować astmę, pokrzywkę, wysypkę, nadpobudliwość. Powinny jej unikać osoby uczulone na aspirynę. Kancerogenna. Używana do barwienia lodów, napojów gazowanych, galaretek i cukierków na kaszel.

E110 Żółcień pomarańczowa - prowokuje pokrzywkę, katar sienny, bóle brzucha oraz wypryski. Wzmaga objawy astmy. Niewskazana u uczulonych na aspirynę. U dzieci może wywoływać nadpobudliwość. Znajdziesz ją w likierach owocowych, marcepanie, zupach w proszku, płatkach zbożowych, napojach w proszku, konserwach rybnych i galaretkach. Zakazana w Norwegii i Finlandii.

E124 Czerwień koszenilowa - powoduje typowe dla barwników azowych zmiany skórne i katar sienny. Podejrzewana o działanie rakotwórcze, szczególnie w odniesieniu do wątroby. Dodawana do galaretek, cukierków, jogurtów, ciast, dżemów, polew deserowych, zupy pomidorowej, napojów i lodów.

E133 Błękit brylantowy FCF - syntetyczny niebieski barwnik stosowany w drażetkach dla dzieci, napojach i lukrach. W badaniach przeprowadzonych na zwierzętach u osobników płci żeńskiej przy dawce 2 proc. stwierdzono spadek masy ciała. Odradza się jego częste spożywanie. Używa się go do barwienia past do zębów, kosmetyków, farb do włosów, dezodorantów.

E150c Karmel amoniakalny - syntetyczny brązowy barwnik na bazie roślinnej otrzymywany przez działanie amoniaku na cukier. W dużych dawkach u samic zwierząt powoduje skurcze i obniżenie liczby białych ciałek krwi. Odradza się jego częste spożywanie. Znajdziesz go w napojach typu pepsi i cola oraz w sosach sojowych. Bywa też wykorzystywany do barwienia pieczywa.

Katarzyna Bosacka

PANI 6/2012

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje