Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zmień nawyki, buduj odporność

Gdy nadchodzi jesień, zwykle przestawiasz swoją kuchnię na tryb "tłusto i solidnie". Czyli gotujesz jak prababcia: zawiesiste sosy, kaloryczne gulasze i okraszone skwarkami zupy. A po co?

Nie potrzebujesz hodować sobie ogrzewającej warstewki tłuszczu! Raczej nie przyjdzie ci podróżować furmanką w trzaskające mrozy. Babcina dieta nie przystaje do dzisiejszego stylu życia. Od obciążania sobie układu trawiennego "solidnym" jedzeniem nie przybędzie ci zdrowia, a jedynie kilogramów.

Na straganie w dzień targowy

Reklama

O wiele lepiej przestawić się jesienią na tryb "odtruwanie i wzmacnianie odporności". Zacznij od zwiększenia ilości jedzonych owoców i warzyw. Wykorzystuj obfitość jesiennych straganów - świeżej i taniej nie będzie!

Jedz minimum dwa jabłka dziennie. Jeśli miewasz zaparcia, one ci to pięknie wyregulują. Poprawi się trawienie, poczujesz się lżej. A do tego poprawi się twoja odporność! Wszystko dzięki bogactwu błonnika. Jabłka sprzyjają też twojemu sercu: zawierają bowiem polifenole, które obniżają ciśnienie krwi i chronią przed miażdżycą, a także kwercynę, wzmacniającą naczynia krwionośne.

Z warzyw zwróć uwagę zwłaszcza na buraki. Jak wiadomo, mają dużo żelaza. Chronią więc przed anemią, wzmacniają, dotleniają, działają krwiotwórczo. A to wcale nie jest ich główna zaleta! Warzywa te zawierają betaninę. Ten związek to silny przeciwutleniacz, który chroni przed nowotworami i regeneruje wątrobę. Do tego buraki działają odkwaszająco i przyspieszają oczyszczanie organizmu z nagromadzonych produktów przemiany materii. Mówiąc w skrócie, buraki chronią przed starzeniem się!

Nie żałuj sobie zielonych liści: jarmużu, szpinaku, kapusty, brukselki. Chlorofil, który nadaje im kolor, działa dotleniająco i uodparniająco. Będziesz się więc cieszyć silniejszym sercem i lepszym samopoczuciem.

Właśnie teraz masz do dyspozycji świeżą żurawinę. Jedz ją, a wyzwolisz się z infekcji układu moczowego i wzmocnisz odporność. To przecież bogate źródło witaminy C.

I coś z zupełnie innej beczki

Jedz kiszonki! Sfermentowana żywność jest łatwiej przyswajalna. Szybciej trawisz, wchłaniasz też więcej witamin i pierwiastków. A do tego kwas mlekowy, który wytwarza się w procesie kiszenia, odżywia florę jelitową.

Wzmacnia więc twoją odporność na grzyby, wirusy i bakterie. Pora na wnioski! Żeby jesienią i zimą nie chorować, jedz warzywa i owoce, a nie tłuste mięsa. A wiosnę przywitasz z nienaganną figurą!

Agnieszka Pacuła

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje