Reklama

Reklama

Zespół niespokojnych nóg może objawić się w każdym wieku

Mrowienie i drętwienie dolnych kończyn nie daje ci odpocząć? Tylko ruch przynosi ulgę? Idź do lekarza, to da się leczyć.

Lidia (50) coraz częściej odczuwała mrowienie, cierpnięcie, drętwienie i ból w nogach. Jakby pod skórą biegały jej mrówki. Dolegliwości pojawiały się zwykle wieczorem, np. podczas oglądania telewizji lub gdy próbowała zasnąć, i trwały do rana. Najgorzej było w nocy. Wciąż się wybudzała, kopała nogami, niejednokrotnie chodziła po pokoju, bo tylko dzięki temu doznawała choć trochę ulgi. Ale dokuczliwe objawy potrafiły wystąpić i w ciągu dnia, w pracy, podczas siedzenia przy biurku.

Reklama

Lidii pomagało jedynie poruszanie nogami lub ich masowanie. Tyle że ledwo przestała, zaraz wszystko wracało. Do tego czuła się wyczerpana. "Jesteś jakaś nieprzytomna. Co z tobą?", pytały z niepokojem koleżanki. Przez problemy z nogami była niewyspana i oczy same zamykały jej się w ciągu dnia. Nic jej nie cieszyło, bała się, że popada w depresję. Któregoś dnia omal nie zasnęła, prowadząc auto.

Wtedy zgłosiła się do lekarza. Opisała mu objawy. Doktor wypytał, na jakie choroby cierpi, jakie leki przyjmuje oraz czy w rodzinie ktoś miał takie same dolegliwości.

 - Tak, mama. U mnie już kiedyś to się pojawiało, ale sporadycznie. Teraz ten stan trwa cały czas - powiedziała Lidia.

 - Sądzę, że cierpi pani na zespół niespokojnych nóg, inaczej RLS -  oznajmił lekarz. - To przymus poruszania kończynami z powodu ich mrowienia i drętwienia. Objawy pojawiają się głównie przy odpoczynku, a ustępują podczas ruchu. Zwykle RLS ma podłoże genetyczne, ale wykryto też związek z niskim poziomem żelaza w mózgu, niedoborem magnezu, takimi chorobami, jak cukrzyca, schorzenia neurologiczne oraz nerek czy wątroby, a także przewlekłe choroby zapalne. RLS nierzadko jest wywoływany przez niektóre leki, np antyhistaminowe i antydepresanty. 

- A jak to jest u mnie?

- U pani schorzenie może mieć podłoże dziedziczne, ale ustalimy to dzięki badaniom i wykluczeniu innych chorób. Niezbędne będą morfologia krwi i OB, oznaczenie stężenia magnezu, żelaza i ferrytyny, glukozy na czczo, a także poziomu kreatyniny i elektrolitów oraz aktywności aminotransferaz. Dam też pani skierowanie do neurologa, który zbada panią w swoim zakresie. 

- Da się to leczyć?

- Tak. Terapia polega na łagodzeniu objawów. W pierwszej kolejności należy uzupełnić ewentualne niedobory żelaza i magnezu. Trzeba zmienić dietę, odstawić używki. Gdy to nie wystarczy, konieczne może być wyrównanie za pomocą leków poziomu dopaminy - neuroprzekaźnika między mózgiem a rdzeniem kręgowym

Co jeszcze zalecił lekarz?

  • Przyjmowanie preparatów mających w składzie żelazo, magnez, witaminy B6, B12 i C
  • Masaż leczniczy, limfatyczny oraz relaksacyjny nóg
  • Fizykoterapię z wykorzystaniem zabiegów poprawiających ukrwienie kończyn dolnych i rozluźniających mięśnie 
  • Spożywanie przed snem 1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej dodanej do ciepłego mleka

Na RLS cierpi około 10% ludzi. Ryzyko zapadalności na tę chorobę wzrasta wraz z wiekiem. Częściej skarżą się na nią kobiety. Aby zminimalizować objawy, należy ograniczyć alkohol, kofeinę, tytoń. Ważne jest spożywanie produktów bogatych w żelazo i witaminy z grupy B oraz unikanie późnych i ciężkich posiłków. Powinno się zwiększyć aktywność fizyczną -  polecane są spacery, joga i inne ćwiczenia rozciągająco-relaksacyjne. Pomocne bywają rozluźniające kąpiele z dodatkiem olejków i ziół, np. rumianku, lawendy.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje