Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Z butelki czy z kranu?

​W trosce o środowisko rezygnujemy z kupowania wody w plastikowych butelkach. Powoli przekonujemy się do picia "kranówki", choć nie bez obaw. Czy rzeczywiście jest bezpieczna dla zdrowia?

Czy można pić wodę z kranu? TAK.

Reklama

- Dziś kranówka jest znacznie lepsza niż jeszcze kilka lat temu - potwierdza Anna Kamińska, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Wody w Głównym Inspektoracie Sanitarnym (GIS). - Wodociągi wyposażone są w nowoczesne urządzenia do usuwania zanieczyszczeń. Stosują m.in. ozonowanie, oczyszczanie węglem aktywnym. Dzięki temu można było zmniejszyć użycie chloru. Jakość wody regulują przepisy określone w rozporządzeniu ministra zdrowia. Jej bezpieczeństwo sprawdzają zarówno wodociągi, jak i sanepid. Tym częściej, im więcej wody produkuje zakład.

Przekroczenia norm zdarzają się rzadko, zwykle w małych miejscowościach, które mają starsze urządzenia. Jeśli do nich dochodzi, samorząd (wójt, burmistrz) musi natychmiast zawiadomić mieszkańców o skażeniu i zapewnić im dostęp do bezpiecznej wody, np. z beczkowozu.

Czy kranówkę trzeba gotować? NIE.

- O ile sanepid nie wydał ograniczeń w jej stosowaniu - zastrzega specjalistka. "Surowa" woda zawiera dużo korzystnych dla zdrowia składników mineralnych. Im twardsza - co często uważamy za defekt - tym więcej! W kranówce rozpuszczone są m.in. wapń, magnez, mangan i cynk. Szczególnie bogata w te pierwiastki jest woda czerpana z ujęć głębinowych, dostępna w 70 proc. polskich domów. - Ma stały skład i mało zanieczyszczeń, dzięki czemu wymaga minimalnej ilości środków do uzdatniania - wyjaśnia Anna Kamińska.

Woda z takich ujęć często zawiera więcej żelaza i manganu, co może wpływać na jej zabarwienie i sprzyjać tworzeniu się zawiesin (tzw. kamienia w czajniku, osadu na kubku po herbacie). Nie ma jednak wpływu na bezpieczeństwo. Gotowanie powoduje utratę części minerałów. Ważne, by do picia "na surowo" brać wodę zimną. Instalacje, które służą do podgrzewania, mogą być źródłem zanieczyszczeń.

Warto stosować filtry? TAK I NIE.

Oczyszczanie wody za pomocą domowych filtrów (np. montowanych na kran) poprawia jej smak i zapach. Takie rozwiązanie zaleca się przede wszystkim osobom, które korzystają z własnych ujęć wody, np. studni. Jeśli mieszkanie jest podłączone do wodociągu, nie trzeba tego robić, chyba że przeszkadza twardość wody lub czuć w niej chlor. Wtedy wystarczy przelewać wodę przez filtrujący dzbanek z wkładem węglowym. - Ważne, by posiadał atest PZH i by używać go w sposób określony przez producenta - mówi Anna Kamińska.

Inaczej zamiast poprawiać jakość wody, może ją zanieczyszczać, np. bakteriami. Centralne filtry, które montuje się na głównej instalacji, by oczyszczały całą wodę w domu, mają zalety: zapobiegają tworzeniu się kamienia we wnętrzu pralek czy zmywarek. Usuwają jednak cenne dla zdrowia pierwiastki jak wapń i magnez (najlepsza dla nas twardość wody wynosi między 60 a 500 mg/l). Coś za coś.

>>>Na kolejnej stronie dowiesz się, czy rdzawy kolor wody to powód do niepokoju<<<

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje