Reklama

Reklama

Uważaj na toksyczny barszcz Sosnowskiego

​Kontakt z tą rośliną powoduje silne poparzenia skóry gojące się nawet przez kilka lat. W skrajnych przypadkach może zagrozić życiu.

Halina skorzystała ze słonecznej pogody i wybrała się na przejażdżkę rowerową po okolicy. Zatrzymała się na kilka chwil nad zarośniętym strumykiem. Otaczały go wysokie rośliny z baldachami białych kwiatów. Przypominają przerośnięty koper - zaciekawiona podeszła bliżej, aby im przyjrzeć.

Reklama

Niespełna godzinę później była w domu. Czuła się źle. Potwornie bolała ją głowa i chciało jej się wymiotować. Dodatkowo na lewej dłoni i przedramieniu pojawiło się swędzące zaczerwienienie. Dość szybko zaczęły się na nim tworzyć pęcherze wypełnione płynem surowiczym. Spanikowana pojechała do szpitala na SOR.

- Bardzo boli - poskarżyła się lekarzowi, który ją przyjął. - Wygląda jak oparzenie wrzątkiem, ale skąd się wzięło? Ja tylko jeździłam po okolicy na rowerze. - Wczoraj mieliśmy podobny przypadek. Rodzina wybrała się na piknik nad strumyk. Wrócili z podobnymi oparzeniami. Mieli kontakt z toksyczną rośliną...

- O wielkich białych kwiatach? - przerwała mu Halina. - Tak, z barszczem Sosnowskiego. Wygląda na to, że pani też go dotknęła. Akurat w czerwcu zaczyna kwitnąć. Jest niebezpieczny ze względu na występujące w nim związki - furanokumaryny, które w kontakcie ze skórą powodują poważne oparzenia, owrzodzenia, rany i martwicę. Zwłaszcza po ekspozycji na światło, bo promienie UV nasilają objawy. Toksyny mogą też wywołać podrażnienia dróg oddechowych, nudności, wymioty, bóle głowy, zapalenie spojówek, a w skrajnych przypadkach wstrząs anafilaktyczny i zgon - wyjaśnił lekarz.

- Co więcej, niebezpieczne dolegliwości potrafią pojawić się nawet wtedy, gdy nie dotykamy barszczu Sosnowskiego. W upalne dni wystarczy samo przebywanie w jego pobliżu, by toksyczne związki osadziły się na skórze. A jeśli ktoś pomyli roślinę z koprem i ją spożyje, może dojść do zapalenia przewodu pokarmowego oraz krwawienia.

- Da się to wyleczyć? - Tak, proszę brać leki antyhistaminowe, pomocne będzie też wapno. Wystąpiły u pani pęcherze, więc doradzam maść kortykosteriodową, która złagodzi ból i pieczenie - oznajmił doktor.

Co jeszcze zalecił lekarz?

Lekarz zalecił ochronę podrażnionych miejsc przed promieniami UV, żeby uniknąć powstania blizn. Po tygodniu poparzona skóra ciemnieje - brunatne przebarwienia często są widoczne przez wiele miesięcy. Ale ten obszar ciała może być wrażliwy na promienie słoneczne jeszcze przez kilka lat, więc warto smarować go kremami z filtrem UV.

Aby przyspieszyć gojenie, spożywanie preparatów z jeżówki purpurowej, wąkroty azjatyckiej i skrzypu polnego.

***

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację. Sprawdź szczegóły >>>

Zobacz także:


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje