Reklama

Reklama

Tomografia komputerowa: Jak pomaga w walce z Covid-19?

Lekarze z zachodnio-chińskiego szpitala Uniwersytetu w Syczuanie używają technologii 5G do diagnozowania pacjentów z COVID-19 /Getty Images

Co w przypadku, kiedy dokuczają nam duszności, bo leczymy się na astmę? Czy to badanie może uspokoić nasze obawy i wykluczyć zakażenie COVID-19?

Reklama

- Jeżeli pacjent odczuwa zmianę charakteru dolegliwości, wyraźne nasilenie duszności lub pojawiają się objawy budzące podejrzenie COVID-19, badanie TK da jednoznaczną odpowiedź, czy w płucach pojawiły się zmiany typowe dla infekcji wirusowej, czy też duszności wynikają z nasilenia objawów astmy. Wynika to z faktu, że obraz płuc w przebiegu tych dwóch schorzeń jest całkowicie odmienny, pomimo podobnych niekiedy objawów.

Obraz tzw. mlecznego szkła to charakterystyczny znak na płucach chorych na COVID-19. Podczas badania jest on widoczny?

- Tak, charakterystyczne są obszary typu matowej szyby (szkła mlecznego) z pogrubieniem zrębu, rozmieszczone w obwodowych skupiskach. Nasilenie objawów klinicznych jest zwykle proporcjonalne do objętości zmienionego miąższu płuc.

Jak długo efekt "mlecznego szkła" utrzymuje się w płucach?

- Jest to czas zmienny i zależy od ciężkości infekcji i stopnia odporności pacjenta. W typowym przebiegu zmiany typu mlecznego szkła po tygodniu przeobrażają się stopniowo w obszary konsolidacji, a następnie ustępują dwojako - mogą wycofać się, nie pozostawiając śladu lub wygoić się w postaci zmian włóknistych, które trwale ograniczają pojemność i sprężystość płuc.

Ozdrowieńcy często są kierowani na rentgen płuc. Czy tomografia nie jest bezpieczniejsza i dokładniejsza?

- Tomografia jest znacznie dokładniejszym badaniem - w RTG widoczne są zmiany tworzące większe obszary, niewielkie zmiany mogą być niewidoczne. Zdjęcie RTG jest obrazem sumacyjnym, pokazuje wszystko na jednym ujęciu i, podobnie jak na fotografii, zmiany kryjące się np. za sylwetką serca nie będą widoczne. W tomografii obraz podzielony jest na warstwy, więc każdy fragment płuca może być oceniony niezależnie. W obu metodach stosuje się niewielką dawkę promieniowania rentgenowskiego, można więc powiedzieć, że stopień bezpieczeństwa jest zbliżony.

Jak często można wykonywać badanie TK?

- Pomimo wykorzystywania niewielkiej dawki promieniowania i stosowania systemów dodatkowo redukujących tę dawkę, zbyt częste wykonywanie badania TK nie jest wskazane. Jeżeli badanie było przeprowadzone w celu postawienia diagnozy lub oceny zajętości miąższu płuc, kontrola w TK ma sens po mniej więcej dwóch tygodniach. Można wówczas oszacować, jaka część zmian wycofała się całkowicie, czy są nadal ogniska zmian aktywnych i ile miąższu płuc jest zajęte przez zejściowe zmiany zapalne. Określenie, czy choroba pozostawi trwałe zmiany w płucach, jest możliwe dopiero po upływie około miesiąca.

Zatem jakie objawy u ozdrowieńców powinny obudzić ich czujność po przebytej chorobie?

- Wirus powoduje powikłania naczyniowe, a w związku z tym powikłania mogą pojawić się w zasadzie w każdym narządzie. Stosunkowo często obserwujemy występowanie zatorowości płucnej, jednak jej objawy zbliżone są do COVID-19 i dopiero badania laboratoryjne w łączności z badaniem angio-TK tętnic płucnych mogą potwierdzić to powikłanie. Podobnie jest z szybszym męczeniem się i spłyceniem oddechu - te objawy mogą pojawić się także w wyniku naturalnej ewolucji zakażenia.

- Raportowane są przypadki udarów mózgu, nawet u młodych ludzi, po przebytej infekcji SARS-CoV-2, dlatego należy zwracać uwagę na objawy neurologiczne, takie jak zaburzenia mowy, niedowłady kończyn, asymetria twarzy czy zmiany w polu widzenia. U dzieci i młodzieży, ale także niekiedy u dorosłych, pojawiają się zaburzenia jelitowe, najczęściej w postaci łagodnej, choć zdarzają się nawet stany ostre, wymagające interwencji chirurgicznej.

Redaktor: Lidia Ostólska Interia.pl, Styl.pl
Ekspert: Dr Jacek Filarski absolwent Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Ma tytuł specjalisty radiologii i diagnostyki obrazowej. Studiował także na Wydziale Elektroniki Politechniki Wrocławskiej. Autor licznych publikacji medycznych. Od 2006 roku związany z Affidea jako lekarz radiolog. Obecnie pełni funkcje kierownika medycznego w oddziale na Dolnym Śląsku. Jest konsultantem medycznym ds. Diagnostyki i Sekretarzem Rady Medycznej Affidea. Interesuje się neurologią, radiologią układu ruchu, a także medycyną ratunkową.

Ten artykuł powstał w ramach naszej najnowszej kampanii pod hasłem "Interia - portal, który towarzyszy mi każdego dnia". Więcej ciekawych treści znajdziesz tutaj.

Zobacz także:













Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje