Reklama

Reklama

Szlachetna pszenica durum

Wartościami odżywczymi znacznie przewyższa zwykłą pszenicę, a pozyskiwane z niej kasze i makarony są wspaniałym sprzymierzeńcem w walce o szczupłą sylwetkę.

Izabela Grelowska, Styl.pl:  Czym się różni pszenica durum od zwykłej pszenicy?

Magdalena Sokołowska, dietetyk: - Pszenica durum jest zdecydowanie zdrowsza i szlachetniejsza od pszenicy zwykłej. Pszenicę durum wyróżnia twarde i znacznie większe ziarno, a otrzymywane z niej produkty są dużo cenniejsze pod względem wartości odżywczych.  Jako jedyna nadaje się ona do produkcji szlachetnych makaronów.

Reklama

- Z pszenicy zwyczajnej  produkuje się tradycyjne pieczywo i produkty drożdżowe. Z pszenicy durum otrzymuje się mąkę zwaną semoliną. Jest ona niezwykle bogata w białko, tłuszcze, witaminy i składniki mineralne a wśród nich: potas, fosfor, żelazo, miedź, mangan i cynk. W semolinie znajdziemy również witaminy z grupy B, kwas foliowy oraz luteinę, która wspomaga wzrok.

Makarony z semoliny pochłaniają znacznie mniej wody niż makarony z mąki pszennej. Mają przez to zdecydowanie niższy indeks glikemiczny, czyli dają nam uczucie sytości na dłużej. Szlachetne makarony mają lepszy smak, nie sklejają się i wyróżnia je żółty kolor. Obok makaronów szlachetnych z pszenicy durum otrzymuje się  kaszę kuskus.

Czy watro włączyć kaszę kuskus do swojej diety? Czym się ona charakteryzuje?

- Na przestrzeni ostatnich lat kasza kuskus zrobiła błyskawiczną karierę. Główną zaletą tej kaszy jest jej niezwykle proste przygotowanie. Kaszę kuskus należy po prostu zalać wrzącą wodą, na chwilę odstawić, aby napęczniała i można ją zjeść wraz z porcją kurczaka czy chudej ryby. Kasza kuskus otrzymywana z pszenicy durum, łączy w sobie cechy kaszy i makaronu.

Jej podstawową zaletą jest jej łatwość przyswajania przez organizm. Charakteryzuje się niewielką ilością tłuszczu, dużą ilością niacyny, tiaminy, żelaza i fosforu. Stanowi również doskonałe źródło białka dlatego powinna na stałe zagościć w menu wegetarian. Jest również źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. Kuskus posiada mniej błonnika niż inne kasze, przez co jest lekkostrawna. Jest to lekka i sycąca. Najlepiej komponuje się z sałatkami, jako dodatek do mięs zamiast ziemniaków czy makaronów.

Z pszenicy durum robi się też kasza bulgur. Czy warto po nią sięgać?

- Bulgur  jest jedną z najstarszych kasz, natomiast w Polsce jest zdecydowanie rzadko spożywana. Ten rodzaj kaszy doskonale sprawdza się jako zamiennik ryżu, ziemniaków, a nawet kuskusu. Zawiera w sobie mnóstwo składników odżywczych, sporo białka oraz niewiele tłuszczów.

Charakteryzuje ją niski indeks glikemiczny, przez co nie powoduje gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi i daje nam uczucie sytości na długi czas. Jest zatem sprzymierzeńcem osób dbających o linię! Wyróżnia się największą spośród dostępnych kasz zawartością błonnika, przez co usprawnia trawienie i zapobiega zaparciom. Jest doskonałym źródłem witamin z grupy B i kwasu foliowego oraz pierwiastków tj.: fosforu, magnezu i żelaza. 

Czy są jakieś ograniczenia w spożywaniu produktów z pszenicy durum? Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

 - Niestety, jak większość produktów zbożowych, produkty z pszenicy durum zawierają gluten, czyli białko wywołujące nietolerancję pokarmową na większość produktów zbożowych. Nietolerancja glutenu jest przyczyną wystąpienia celiaklii, której podstawowym objawem są bóle brzucha i biegunki. W konsekwencji tego schorzenia dochodzi do upośledzenia wchłaniania składników pokarmowych.

Podstawową metodą leczenia celiakii jest stosowanie diety bezglutenowej. Dlatego osoby z celiaklią nie powinny spożywać produktów z pszenicy durum. Szczególną ostrożność w jej spożywaniu powinny zachować również osoby mające wrzody żołądka lub dwunastnicy, cierpiące na nadkwaśny nieżyt żołądka jak i refluks żołądkowo-przełykowy. Pokarmy z mąki durum mają właściwości zakwaszające i dlatego mogą wzmagać u nich problemy żołądkowe, szczególnie jeśli są bardzo często spożywane.

 

Magdalena Sokołowska - Dietetyk Kliniczny, mgr Zdrowia Publicznego, kosmetolog. Absolwentka Wydziału Nauki o Zdrowiu Akademii Medycznej w Warszawie oraz Akademii Medycznej w Lublinie. Pracuje jako dietetyk w Centrach Dietetycznych Naturhouse w Krakowie. Zwolenniczka zdrowego trybu życia, kuchni śródziemnomorskiej oraz pasjonatka kosmetologii. Pomaga stworzyć nie tylko prawidłowo zbilansowaną, pełnowartościową dietę, lecz przede wszystkim zmienia nawyki żywieniowe, czyniąc je zdrowymi a zarazem smacznymi.

Tabbouleh z bobem i z fasolką

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje