Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Superbakteria znów zaatakowała. Grozi nam epidemia?

22 listopada w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie zdiagnozowano troje pacjentów z bakterią New Delhi. To drugi przypadek w tym roku, niestety, zapewne nie ostatni...

Nosicielem bakterii był pacjent z Ukrainy. Został przyjęty na OIOM w stanie ciężkim. W trakcie badań okazało się, że jest nosicielem bakterii. Zaraził pacjenta, z którym przebywał na sali. 

Reklama

Wśród zarażonych jest także 14-letnia dziewczynka, którą przyjęto do szpitala po wypadku samochodowym. Obecnie w szpitalu wyłączone są sale operacyjne dla dzieci.

Pierwszy, ale nie ostatni przypadek

Pierwszy raz w tym roku bakteria zaatakowała w sierpniu w Uniwersyteckim Szpitalu w Zielonej Górze. Zakażenie bakterią Klebsiella pneumoniae NDM, potocznie zwaną New Delhi, wykryto wtedy u kilku pacjentów. Podjęto wówczas decyzję o wstrzymaniu planowych przyjęć pacjentów na wszystkie oddziały do 15 sierpnia. W 2018 r. odnotowano już kilkaset przypadków zakażenia. 10 osób zmarło.

Bakteria rozprzestrzenia się bardzo szybko

Inspektorat Sanitarny najczęściej przypisuje zakażenia zaniedbaniom ze strony personelu medycznego, m.in. nieprzestrzeganiu przepisów w zakresie sterylności. Nie wszyscy lekarze myją ręce po zbadaniu pacjenta, nie zawsze pielęgniarki wykonują zabiegi w rękawiczkach. New Delhi przenosi się niezwykle łatwo: podczas operacji, przez brudne ręce i przedmioty, w czasie korzystania ze szpitalnej toalety.

Kto najbardziej narażony?

U osób odpornych nie dochodzi do infekcji, bakteria bytuje w ich przewodzie pokarmowym. Jednak dla ludzi z osłabionym układem immunologicznym może być groźna. Chodzi zwłaszcza o pacjentów poddawanych zabiegom chirurgicznym, ale też innych - z obniżoną odpornością (wskutek nadmiernego zażywania antybiotyków, stosowania diet odchudzających lub otyłości).

New Delhi jest odporna na antybiotyki

Bakteria Klebsiella pneumoniae NDM posiada "gen superoporności" kodujący enzymy, które unieszkodliwiają praktycznie wszystkie antybiotyki, nawet te "ostatniej szansy", które stosuje się w leczeniu ciężko chorych. Jeśli ktoś jest jego nosicielem, nawet zwykła infekcja może doprowadzić do śmierci, ponieważ wówczas nie zadziała żaden antybiotyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje