Przejdź na stronę główną Interia.pl

Słodki amok

W Wielkiej Brytanii godzina piąta po południu to pora herbaty i maślanych ciasteczek. W Polsce także batoników, czekoladek, delicji. Muszę zjeść cos słodkiego! Też tak masz? Halo, to woła mózg! Sprawdź, czego mu brakuje, gdy gwałtownie domaga się słodyczy.

"Nie zatrzymuj mnie, bo nie zatrzymasz mnie! Już mnie ogarnął, ogarnął mnie, ogarnął mnie szał, dziki szał", śpiewała Edyta Bartosiewicz i mam całkiem uzasadnione podejrzenie, że mogło jej chodzić o... apetyt na słodycze.

Reklama

Niewinna słabość? Nie do końca. Zlekceważona może prowadzić do cukrzycy, chorób serca, otyłości. Ale jak nad nią zapanować, skoro uparcie wraca: najczęściej po obiedzie i przed miesiączką? Wtedy najważniejsze stają się ciastka, batoniki, kokosanki, ciasteczka maślane, biszkopty z galaretką, czekoladki, kisiele w proszku, budynie w płynie.

By poczuć na języku ich smak, jesteś w stanie zrobić wiele: przerwać pracę nad ważnym projektem, skrócić zajęcia na uczelni, pojechać na stację benzynową, do nocnego sklepu, zapukać do sąsiadki. Co się wtedy dzieje w organizmie? Można temu przeciwdziałać? Spytaliśmy lekarza, dietetyka i biologa.

Chora miłość

Na początek ważna informacja. Za apetytem na słodycze mogą się kryć poważne choroby, np. cukrzyca albo kandydoza, czyli zakażenie grzybami z gatunku drożdżaków. Zatem jeśli zauważysz u siebie większy niż zazwyczaj pociąg do słodkiego, idź do internisty po skierowanie na morfologię, w tym koniecznie na oznaczenie poziomu cukru we krwi.

Niewykluczone, że potrzebna też będzie konsultacja specjalisty: endokrynologa czy ginekologa, bo zaburzenia w pracy hormonów, m.in. tarczycy, też mogą skłaniać nas do częstszego sięgania po słodycze. Inna możliwa przyczyna: niedostateczna ilość magnezu w organizmie.

Niedobory można uzupełnić dietą albo suplementami. Najwięcej magnezu zawierają produkty zbożowe i strączkowe: kasza gryczana, płatki owsiane, fasola, ciecierzyca, groch. Sporo jest go też w ciemnej czekoladzie, orzechach laskowych, szpinaku i w rybach, jak makrela czy dorsz.

"Kocham słodycze i nienawidzę. Czuję się ich niewolnikiem - pisze Gruszka na jednym z dietetycznych portali. - Co zrobić, by ich nie chcieć?" - pyta internautka. A wirtualne gremium odpowiada: łykaj chrom! Są dowody na to, że gdy tego pierwiastka jest w organizmie za mało, pojawia się nadmierny apetyt na słodycze. Wiadomo, że jego zawartość w tkankach zmniejsza się wraz z wiekiem. Mniej mają go też osoby z cukrzycą, miażdżycą. Również kobiety, które wiele razy rodziły.

Jak działa chrom? - Wiąże się z aminokwasami i potęguje działanie insuliny, dzięki czemu obniża stężenie glukozy we krwi - mówi dr Magdalena Białkowska, lekarz i dietetyk z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. - W przypadku niedoboru łykanie suplementu rzeczywiście może hamować apetyt na słodkie. Natomiast osoba zdrowa, której chromu nie brakuje, nie odczuje żadnej zmiany, bo nadmiar tego związku wydali z moczem.

Pacjentom, u których podejrzewa się niedobory, lekarze doradzają przyjmowanie tabletek z chromem przez 2-3 tygodnie. W tym czasie, jeśli poziom pierwiastka zostanie wyregulowany, głód na słodycze powinien zmaleć. Jeśli nie, przyczyn trzeba szukać dalej.

- Ostatnio pojawiły się jednak badania, z których wynika, że wysokie dawki jednej z odmian chromu, tzw. pikolinianu chromu, mogą uszkadzać DNA - ostrzega dr Robert Jarzyna, biolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - Na razie testy przeprowadzono tylko na hodowlach komórek. Jednak bezpieczniej dostarczyć organizmowi chrom w sposób naturalny - uważa ekspert. Spore ilości tego pierwiastka znajdziemy m.in. w drożdżach, gruboziarnistych kaszach i płatkach, pełnoziarnistym pieczywie, chudym mięsie, zwłaszcza w indyku i kurczaku.

Pięć razy dziennie

Najczęściej o zjedzeniu czegoś słodkiego zaczynamy myśleć, gdy spada poziom cukru we krwi. Objawy? Zmęczenie, osłabienie, spadek koncentracji. Zauważamy je zazwyczaj między godziną 16 a 17. Ale to nie tylko sprawka naszego zegara biologicznego. Uwaga! Spadek sił witalnych o tej porze pojawia się głównie u osób, które odżywiają się nieprawidłowo - pokazują najnowsze badania.

Jeśli zapomniałaś o śniadaniu i pierwszym twoim posiłkiem jest obiad, siłą rzeczy zjesz wtedy dużo. - W reakcji na większą ilość jedzenia trzustka zaczyna wydzielać nadmierną ilość insuliny - mówi dr Magdalena Białkowska. Gwałtowny wyrzut tego hormonu powoduje nagły spadek poziomu cukru we krwi, w wyniku czego pojawia się osłabienie i gorsze myślenie. Nadmiar insuliny sprawia też, że wszystko, co zjemy, błyskawicznie odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej.

Jest rozwiązanie? - Tak, teoretycznie dobrze znane, bo od lat powtarzane przez dietetyków i lekarzy: jeść kilka razy dziennie małe posiłki i unikać słodyczy. Tylko wówczas poziom cukru we krwi pozostanie na właściwym poziomie i zniknie ochota na słodkie przekąski - wyjaśnia dr Białkowska.

Nieznośny brak

Nieprawda! Już słyszę głosy protestujących. Jem regularnie, nie opuszczam posiłków, a i tak po obiedzie nie mogę się powstrzymać od myśli o delicjach, wafelkach, piernikach. Nie jestem głodna, tylko... czegoś mi brakuje. Zgadza się, brakuje tryptofanu. Zwłaszcza gdy na obiad zjadłaś tylko sałatkę.

Czujesz się ospała i masz gorszy nastrój? - Tryptofan jest ważnym aminokwasem, z którego mózg syntetyzuje serotoninę, czyli hormon szczęścia. Potrzebujemy tego związku, by mieć dobre samopoczucie - mówi dr Jarzyna. Tryptofan znajduje się m.in. w mięsie, warzywach strączkowych, mące z pełnego przemiału.

Aby przedostał się do mózgu, należy - razem z zawierającymi go produktami białkowymi - dostarczać organizmowi także węglowodanów złożonych. Insulina, która wydziela się po ich zjedzeniu, ułatwia syntezę serotoniny w mózgu. Dobrym źródłem tryptofanu będzie np. kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z szynką albo pastą z ciecierzycy, posypana ziarnami słonecznika.

Albo porcja fasolki szparagowej, świeżej lub z mrożonki podana z grillowaną piersią z kurczaka. - Po co jednak mózg miałby szukać dłuższej, trudniejszej drogi? Najszybciej trafi a do niego tryptofan razem ze słodyczami - mówi dr Jarzyna.

To wyjaśnia, dlaczego po obiedzie tak chętnie sięgasz po deser. A także skąd biorą się problemy z nastrojem, gdy jesteś na diecie. Chcesz schudnąć, więc odstawiłaś słodycze, chleb i makarony, jesz więcej chudego mięsa i innych produktów białkowych. Owoców wcale albo niewiele, bo zawierają "zakazany" cukier prosty, fruktozę.

Dowiedz się więcej na temat: słodycze | cukier | głód na słodycze

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje