Przejdź na stronę główną Interia.pl

RZS często w tandemie z depresją

​Chorujesz na reumatoidalne zapalenie stawów? Masz bliskiego cierpiącego na tę przewlekłą chorobę? Warto wiedzieć, że w parze z RZS często idzie depresja. Można ją leczyć, podobnie jak i RZS. Dzięki właściwej terapii pacjenci mogą żyć całkiem normalnie, a nawet ... tańczyć w balecie Opery Narodowej.

Reumatoidalne zapalenie stawów wbrew powszechnym wyobrażeniom wcale nie dotyczy wyłącznie osób starszych - najczęściej chorują osoby pomiędzy 30. a 50. rokiem życia. Choroba jest nieuleczalna, a jej fizjologia oraz towarzyszące objawy - ból, który uniemożliwia codzienne funkcjonowanie, dojmujące uczucie zmęczenia - często prowadzą do depresji.

RZS? Poznaj objawy choroby

Reklama

RZS to zapalenie przeważnie symetrycznych stawów - głównie drobnych stawów rąk i stóp i towarzysząca mu bolesność stawu podczas ucisku, obrzęk stawu i tkanek okołostawowych, wysięk w stawie - bez zaczerwienienia skóry. Bólom i obrzękom stawów towarzyszy sztywność poranna wywołana gromadzeniem się płynu obrzękowego w zmienionych zapalnie tkankach podczas snu. Ponadto obserwuje się występowanie zmian ogólnoustrojowych - stany podgorączkowe, bóle mięśni, uczucie zmęczenia, brak łaknienia, utrata masy ciała.

Najgorsze są początki, szczególnie, gdy choroba atakuje nagle. Dla Dominiki Pawlas RZS to był szok. Pierwsze, objawy, od razu silne, przyszły kilka miesięcy po ślubie.

- Leżałam przykuta do łóżka nie mogąc wstać. Dlaczego to tak boli? - myślałam. Płakałam. Czułam się więźniem swojego ciała. Miałam zacząć nowe życie, ale nie tak przecież ono miało wyglądać! Wtulałam się w mojego kota. Zakrywałam się kołdrą przed światem. Nie chciałam wstawać, nie chciałam żyć. Rankami czołgałam się do toalety, moje człowieczeństwo zostało poniżone. Zostałam sprowadzona do parteru dosłownie i w przenośni, w przeciągu miesiąca od rozpoznania choroby. Szpilki zamieniłam na szerokie kapcie. Spodnie na spódnice - łatwiej się zakłada, nie mają guzików. Najchętniej jednak przemieszczałam się w ciepłym, fioletowym szlafroku, bo chodzeniem bym tego nie nazwała- pisze w liście na użytek kampanii społecznej "RZS - nie rezygnuj" Dominika Pawlas. 

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje