Reklama

Reklama

Oddaj się dźwiękom we władanie

Muzyka poprawia nastrój i pomaga w leczeniu wielu schorzeń. Dlatego, dla własnego zdrowia, włącz zaraz ulubioną płytę!

Chyba każdy ma ulubioną muzykę, której słucha, kiedy mu źle, albo przeciwnie - kiedy ma ochotę tańczyć ze szczęścia. Wybieramy utwory, które współgrają z naszym stanem du-ha, poprawiają nastrój. Ale to, nad czym większość z nas się nie zastanawia, to fakt, że dźwięki wpływają nie tylko na psychikę, ale i na ciało. Bo muzyka leczy!

Jak działa terapia dźwiękiem

Reklama

Człowiek od zawsze używał muzyki w celach terapeutycznych: śpiewał błagalne pieśni bóstwom, dodawał sobie ducha do walki grając marsze. Obecnie leczeniem dźwiękiem zajmuje się uznana przez naukę specjalizacja - muzykoterapia. Wykonujący ją muzykoterapeuci, zanim zaczną pomagać innym, muszą przyswoić sobie obszerną wiedzę z  zakresu m.in. psychologii, medycyny, pedagogiki, psychoterapii. Prowadzone przez nich zajęcia polegają nie tylko na słuchaniu muzyki, ale i na jej tworzeniu.

Okazują się niezwykle pomocne w terapiach przewlekłych schorzeń, którym towarzyszą ból i lęk. Wpływają na funkcjonowanie całego organizmu - m.in. zmniejszają napięcie mięśni, regulują pracę układu pokarmowego. Przynoszą też znakomite efekty w psychoterapii - pomagają wyzbywać się uczucia niepewności, bezradności, przygnębienia. Bywają także wykorzystywane w  procesie resocjalizacji, a nawet jako pomoc w wyzwalaniu się od uzależnień.

Uczestnikiem muzykoterapii może być każdy, bez względu na poziom umiejętności muzycznych, stopień niepełnosprawności czy rodzaj zaburzeń emocjonalnych. W czasie zajęć nie są oceniane efekty twórczości. Dla skuteczności zajęć ważne jest tylko to, żeby każdy w pełni zaangażował się w śpiewanie, grę, wykonywanie improwizacji muzycznych.

Muzyka łagodzi obyczaje

Muzykoterapię możemy bez obaw zastosować we własnym domu. Na rynku dostępne są rozmaite płyty z zestawami terapeutycznych kompozycji do indywidualnego odsłuchiwania. Jednak tak naprawdę nie jest ważne, czy słuchamy muzyki przygotowanej przez terapeutów, czy też płyt ulubionych artystów. Liczy się już samo otoczenie się dźwiękami, które na nas pozytywnie wpływają, uspokajają nas czy wprawiają w dobry nastrój.

Dlatego bez względu na to, czy wolimy łagodną muzykę klasyczną, dynamicznego rocka czy usypiające ballady, znajdźmy każdego dnia przynajmniej pół godziny na to, by oddać się tej przyjemności.

Agnieszka Pacuła


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje