Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie trać głowy

Jak usprawnić działanie mózgu

Chcesz mieć świetną pamięć, błyskawicznie kojarzyć fakty, zachować sprawność intelektualną do późnych lat? Doskonale, w takim razie powinnaś pozbyć się kilku szkodliwych nawyków. Dzięki naukowcom wiemy już dokładnie, co najgorzej wpływa na mózg.

Zapominamy imiona znajomych, zdarza nam się pomylić numery PIN, zostawić w pracy portfel, klucze. Czy to jednak normalne, że takie problemy, jak pokazują sondaże, notorycznie ma już co piąta osoba przed czterdziestym rokiem życia? Wcale nie. Mózg jest w stanie pracować na najwyższych obrotach nawet do późnej starości - przekonuje dr Daniel G. Amen, amerykański neuropsychiatra. Co z nami nie tak? Ano nie dbamy o głowę jak należy - twierdzi ekspert.

Reklama

Umysł trzeba chronić i stosować profilaktykę, podobnie jak robimy w przypadku chorób serca - przekonuje dr Amen w książce Wspieraj swój mózg - odmładzaj się. Dlaczego to takie ważne? Bo niezdrowy tryb życia, jak dowodzą badania, może nie tylko pogarszać kondycję umysłu, ale także sprzyja schorzeniom neurodegeneracyjnym, zwłaszcza chorobie Alzheimera, na którą w krajach zachodnich zaczynają zapadać coraz młodsze osoby (do niedawna sądzono, że to przypadłość rozwijająca się u ludzi starszych, dająca objawy dopiero po 60.-70. roku życia).

Chcesz coś zmienić? Sprawdź, jakie nawyki, zdaniem badaczy zajmujących się mózgiem, powodują w naszych głowach największe spustoszenie: pogarszają nam pamięć, koncentrację, szybkość przetwarzania danych i prowadzą do groźnych chorób.

Palenie papierosów

Wdychanie dymu nikotynowego zmniejsza dotlenienie organizmu. Sprawia, że mózg palacza dosłownie się dusi. Skutki to między innymi obniżenie sprawności intelektualnej. Prościej? Palacze wolniej myślą. Do takich wniosków doszli naukowcy z King’s College w Londynie po przeanalizowaniu danych na temat stanu zdrowia i stylu życia prawie dziewięciu tysięcy osób po 50. roku życia.

Uczestników eksperymentu poproszono o wykonanie prostych testów, pozwalających ocenić sprawność funkcji intelektualnych (m.in. musieli wymienić jak najwięcej nazw zwierząt w ciągu minuty). Te same badania powtórzono po czterech, następnie po ośmiu latach. Co się okazało? Że osoby uzależnione od nikotyny uzyskiwały z czasem coraz gorsze wyniki w testach funkcji poznawczych w porównaniu z niepalącymi. Co więcej, u palaczy częściej dochodziło do udaru i związanych z nim uszkodzeń mózgu. Wyjście? Jak najszybciej rzucić palenie!

Wielozadaniowość

Podczas oglądania telewizji sprawdzasz skrzynkę mailową i odpisujesz na esemesy. Cieszysz się, że jesteś taka zorganizowana? Jednak w świetle nowych odkryć pewnie zmienisz zdanie. Badania naukowców z University of Sussex potwierdziły, że korzystanie jednocześnie z kilku urządzeń elektronicznych źle wpływa na struktury mózgu. Mianowicie skutkuje zmniejszaniem się tzw. istoty szarej.

To może pociągać za sobą zaburzenia emocjonalne, takie jak nadmierna nerwowość, spadki nastroju. Niewykluczone, że pogłębiające się zmiany we wspomnianej części mózgu są w stanie doprowadzić do depresji czy nerwicy. Co robić, by temu zapobiec? Nie wszystko naraz.

Śmieciowe jedzenie

Testy przeprowadzone na uniwersytecie w Montrealu wykazały, że fast foody zaburzają równowagę chemiczną mózgu. Efekt? Ryzyko pojawienia się kłopotów z pamięcią, otępienia  i depresji. Dlaczego? Jedzenie hamburgerów czy frytek prowadzi do zmian w poziomie dopaminy. Ten neurohormon odpowiada za uczucie przyjemności. Sprawdzono, że "śmieciowe" jedzenie, pełne szkodliwego tłuszczu (zwłaszcza tzw. izomerów trans), soli i cukru, wywołuje gwałtowny wzrost tego związku w organizmie. A później szybki spadek, który przyczynia się do znacznego obniżenia nastroju.

Badania opublikowane w piśmie "Neurology" również pokazują wyraźnie, że otyłość będąca skutkiem nieprawidłowych nawyków żywieniowych podnosi ryzyko zachorowania na demencję nawet w młodym wieku. Powodem jest najprawdopodobniej gromadzenie się tłuszczu w naczyniach krwionośnych, co powoduje ich zwężenie i w efekcie niedotlenienie mózgu. Inne możliwe wyjaśnienie: tkanka tłuszczowa produkuje hormony, których nadmiar ma negatywny wpływ na pracę struktur odpowiedzialnych za zapamiętywanie.

Wnioski? Nie ma co zwlekać, trzeba zmienić dietę i przede wszystkim, radzą eksperci, zastąpić niezdrowe tłuszcze dobroczynnymi kwasami omega-3 (z oleju rzepakowego, ryb, orzechów). Dlaczego? Bo działają korzystnie na funkcjonowanie kory mózgowej, poprawiają koncentrację i pamięć - przekonują m.in. uczeni z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles.

Brak ruchu

Wiadomo nie od dziś, że nie służy zdrowiu. Ale najnowsze badania zaprezentowane podczas międzynarodowej konferencji na temat choroby Alzheimera (Alzheimer’s Association International Conference - AAIC)nie pozostawiają złudzeń co do wpływu lenistwa na umysł. Brak aktywności fizycznej po prostu nas ogłupia! Dowiedli tego uczeni z amerykańskiego instytutu badawczo-edukacyjnego w San Francisco. Obserwowali trzy tysiące osób przez 25 lat. I co się okazało?

Ludzie, którzy przez czas trwania eksperymentu unikali ruchu, w testach sprawdzających zdolności poznawcze (analizowano m.in. pamięć, szybkość myślenia, łatwość wykonywania różnych zadań) wypadali dwukrotnie słabiej niż osoby ćwiczące regularnie (co najmniej trzy razy w tygodniu). A zatem koniec z wymówkami. Rusz się!

Oglądanie telewizji

Lubimy programy rozrywkowe, seriale, teleturnieje, bo pomagają szybko się zrelaksować. Pewnie dlatego przeciętny Polak spędza przed telewizorem aż cztery godziny dziennie. Ale uwaga, skutki bywają fatalne. Zwłaszcza w przypadku dzieci. Sprawdzono, że te, które oglądają telewizję od najmłodszych lat, mają w szkole i później na studiach większe problemy ze skupieniem uwagi i są podatne na nudę. To wynik przyzwyczajenia do mocnych, szybkich bodźców i biernego odbioru treści - twierdzą naukowcy.

Wyliczono nawet, że każda godzina spędzana codziennie przed odbiornikiem w pierwszych dwóch latach życia zwiększa o 10 proc. ryzyko późniejszych problemów z koncentracją. Dlatego Amerykańska Akademia Pediatrów wydała specjalne zalecenie dla rodziców, by dzieci do drugiego roku życia nie oglądały telewizji.

Co z dorosłymi? Podczas długich seansów telewizyjnych (np. kilka programów czy odcinków serialu oglądanych jeden po drugim) obniża się aktywność mózgu. Skutek jest taki, że telemaniacy mają kłopoty z kojarzeniem, wolniej przetwarzają informacje. Zdaniem badaczy limit dla każdego to półtorej, dwie godziny przed ekranem.

Niewysypianie się

Dla dobrej pamięci i zdolności przyswajania wiedzy sen ma kluczowe znaczenie. Sama zauważasz, że po zarwanej nocy pogarsza się twoja zdolność przewidywania oraz oceny sytuacji. I niestety nie panujesz nad emocjami - łatwo się złościsz albo chce ci się płakać z byle powodu. Badania tomograficzne mózgu potwierdzają: u osób pozbawionych wystarczającej ilości odpoczynku wzrasta aktywność ciała migdałowatego (czyli części mózgu, która steruje uczuciami takimi jak gniew, smutek, radość). Nic dziwnego, że może to prowadzić do gwałtownych reakcji, np. pod wpływem stresu.

U osoby niewyspanej zaburzona zostaje komunikacja pomiędzy ciałem migdałowatym a czołową częścią kory mózgowej, obszarem, dzięki któremu najpierw myślimy, potem działamy. To pozwala zrozumieć, dlaczego pod wpływem zmęczenia łatwiej tracimy panowanie nad sobą.

Brak wystarczającej ilości snu wiąże się też prawdopodobnie z chorobami mózgu. Szwedzcy naukowcy z Uppsala University obserwowali mężczyzn, którzy jednej nocy spali co najmniej osiem godzin, a następnej nie odpoczywali w ogóle. Przed eksperymentem i już w trakcie jego trwania po każdej nocy badani oddawali próbkę krwi do analizy. Okazało się, że w dniach,gdy nie spali, w ich organizmach rosło stężenie substancji chemicznych, których podwyższony poziom wykrywa się m.in. w przypadku uszkodzeń mózgu na skutek urazów. Na tej podstawie naukowcy podejrzewają, że notoryczne niewysypianie się może w skrajnych przypadkach prowadzić do zaniku tkanki mózgowej i w efekcie sprzyjać rozwojowi alzheimera. Optymalna ilość snu na dobę to sześć-osiem godzin (w zależności od wieku i trybu życia).

Uzależnienie od internetu

Surfowanie w sieci sprawia, że myślimy powierzchownie i mamy trudności ze skupieniem - twierdzi Nicholas Carr, autor książek poświęconych nowym technologiom w artykule Czy Google nas ogłupia? O tym, że w naszym sposobie myślenia i zachowania pod wpływem internetu zachodzą niekorzystne zmiany, świadczy też raport British Library i Joint Information Systems Committee. Okazuje się, że nałogowi internauci, bez względu na wiek, są niecierpliwi. Nie znoszą opóźnień w dostępie do informacji i jeśli np. wybrana strona otwiera się zbyt wolno, natychmiast szukają innej lub odpuszczają.

Z tych samych badań wynika, że ponad połowa czytelników czasopism w wersji internetowej jest w stanie skupić się maksymalnie na trzech stronach po kolei. Zdaniem autorów raportu czytanie online może skutkować problemami z utrwalaniem nabywanej tą drogą wiedzy. I jeszcze jedna wada internetu. Nieustanne bycie online może negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne - ostrzegają naukowcy z uniwersytetu w Goeteborgu.

To wniosek z badań nad czterema tysiącami 20-latków. Ci, którzy mieli nieprzerwany dostęp do internetu, częściej skarżyli się na stres, zaburzenia snu i nastroju. Mieli też wewnętrzny przymus ciągłego sprawdzania skrzynki pocztowej, profilu na Facebooku. Nałóg? Owszem. Internet z łatwym dostępem do informacji i rozrywek, podobnie jak używki, zwiększa wydzielanie dopaminy. To może sprzyjać mechanizmowi uzależnienia, a nawet prowadzić do schorzeń psychicznych (m.in. depresji czy schizofrenii). Chcesz wspomóc intelekt? Czytaj książki i czasopisma w wersji papierowej.

Grażyna Morek

Twój Styl 9/2015


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje