Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jedz na zdrowie

Czy herbata zwiększa sprawność umysłu, a żurawinowy napój chroni przed infekcjami pęcherza? Producenci jedzenia nie będą mogli już składać obietnic bez pokrycia. Powstała lista tzw. dozwolonych oświadczeń zdrowotnych. Wszystko po to, żeby ułatwić nam zakupy. Jednak produkty, które naprawdę korzystnie wpływają na nasz organizm, wciąż niełatwo rozpoznać. Jak odnaleźć je w sklepie?

Rysunki układu pokarmowego, symbole serca, napisy "Działanie udowodnione klinicznie". Jesteśmy w szpitalu? Nie. Może w aptece? Skąd! Produkty z podobnymi oznaczeniami można znaleźć na półkach w supermarkecie. To tzw. żywność funkcjonalna, "o udowodnionym korzystnym wpływie na jedną lub więcej funkcji organizmu ponad efekt odżywczy" (z definicji organizacji FUFOSE, Functional Food Science in Europe). Ma dodatkowo poprawiać stan zdrowia, samopoczucie lub zmniejszać ryzyko chorób.

Reklama

Eksperci precyzują jeszcze, że musi mieć konwencjonalną postać (nie tabletek czy kapsułek) i działać w normalnie spożywanych ilościach, czyli np. jednej miseczki płatków dziennie. Choć za pierwszą żywność funkcjonalną (z ang. functional food) uznaje się hipoalergiczny ryż, który pojawił się w Japonii na początku lat 90., idea jest znacznie starsza.

Popularna coca-cola powstała pod koniec XIX wieku i na początku była sprzedawana jako napój na dolegliwości żołądkowe. Jodu do soli kuchennej zaczęto dodawać jeszcze w latach 30. ubiegłego stulecia, żeby zapobiegać chorobom tarczycy spowodowanym niedoborem tego pierwiastka w diecie. Roślinne margaryny od dawna suplementuje się witaminą D (ta naturalnie występuje w mleku i maśle), co ma m.in. przeciwdziałać rozwojowi krzywicy u dzieci. 

Za żywność funkcjonalną uznaje się nie tylko produkty celowo wzbogacane o określone składniki. Również te naturalne, działające korzystnie na nasze zdrowie, jak pomidory bogate w likopen (rodzaj przeciwutleniacza) czy oliwa z oliwek zawierająca fitosterole (roślinny odpowiednik cholesterolu).

Potwierdzone badaniami

Na etykietach i w reklamach producenci żywności funkcjonalnej składają obietnice, tzw. oświadczenia zdrowotne: "Udowodniono, że obecne w margarynie X stanole roślinne obniżają poziom cholesterolu". Do niedawna koncerny spożywcze często nadużywały podobnych formuł.

Znana amerykańska firma produkująca płatki śniadaniowe reklamowała je jako posiłek, dzięki któremu dzieci będą bardziej skupione podczas lekcji. Okazało się, że w badaniach porównano uczniów, którzy rano zjedli płatki, z tymi, którzy wypili tylko wodę! Podobnych przypadków było więcej, dlatego producentów w USA zaczęła kontrolować Agencja ds. Żywności i Leków (FDA).

Nadzorem na naszym kontynencie zajął się Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Efektem jest niedawno przyjęta lista 222 dozwolonych oświadczeń zdrowotnych. Wśród nich znalazły się m.in. te dotyczące witamin, minerałów, kwasów omega-3 i błonnika (znajdziesz je na stronie: http://ec.europa.eu/nuhclaims).

Jednocześnie odrzucono aż dwa tysiące oświadczeń, m.in. o wpływie herbaty znanej marki na sprawność umysłową i reklamowanego napoju żurawinowego na drogi moczowe. Czy dzięki temu możemy mieć pewność, że od teraz będziemy kupować jedzenie o udowodnionym działaniu zdrowotnym?

Dodaj do ulubionych

Choć blisko trzy czwarte Polaków stara się dobrze odżywiać, zdecydowana większość nie wie, czym jest żywność funkcjonalna. Tylko 9 proc. ankietowanych zetknęło się z tym pojęciem, wynika z raportu "Żywność funkcjonalna, czyli co Polak ma na talerzu" (opracowanego na zlecenie On Board PR). Co nie oznacza, że jej nie kupujemy.

Wydaje mi się, że umiem już rozpoznawać takie produkty. Postanawiam sprawdzić swoją wiedzę. Umawiam się na zakupy z dietetyczką. Szukamy na półkach żywności funkcjonalnej. W moim koszyku ląduje ok. 20 artykułów, w jej zaledwie kilka. Skąd taka różnica? 

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | żywność funkcjonalna | cholesterol

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje