Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jak wygrać z kleszczami?

Im szybciej pajęczak zostanie usunięty, tym mniejsze ryzyko boreliozy.

Z roku na rok rośnie liczba osób zakażonych przez te pajęczaki. I nic dziwnego: są aktywne przez większość roku - już od lutego i marca!

Jak się chronić

Reklama

 Część kleszczy przenosi: boreliozę, wywoływaną przez bakterie krętki, albo kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), spowodowane przez wirusy, bytujące w gruczołach ślinowych tych pajęczaków.

Co robić, aby uniknąć spotkania z nimi?

Podczas spaceru w lesie czy na łące noś ubranie zakrywające ciało: spodnie, skarpetki, długie rękawy. Najlepiej jasne - dla kleszczy nie ma to znaczenia, bo nie widzą, ale nam łatwiej będzie je dostrzec na odzieży.

Stosuj środki odstraszające kleszcze - tak często, jak jest napisane w instrukcji.

Po powrocie do domu zdejmij ubranie, wytrzep je, obejrzyj swoje ciało, pamiętając, że kleszcz chowa się często w zgięciach łokci, kolan, pachwinach, skórze głowy, za uszami, pod piersiami. Weź prysznic.

W ogrodzie warto kosić trawę i likwidować zarośla, aby nie chroniły się tam np. myszy, przenoszące kleszcze.

Po ukąszeniu

Jeśli mimo środków zapobiegawczych znajdziesz kleszcza, musisz go szybko usunąć. Chwyć pęsetą jak najbliżej skóry i wyciągnij zdecydowanym ruchem. Czas ma znaczenie w odniesieniu do boreliozy: im szybciej kleszcz usunięty, tym mniejsze ryzyko zakażenia chorobą. Jeśli kleszcz był zakażony KZM, przeniesienie wirusa na człowieka może nastąpić od razu.

Co się dzieje, jeśli mieliśmy pecha trafić na kleszcza przenoszącego choroby? W większości przypadków organizm radzi sobie sam z zarazkiem. Jeśli jednak to się nie uda, grozi nam...

Borelioza. Zapada na nią kilkanaście tysięcy osób rocznie. Objawy to: charakterystyczny rumień - czerwona plama o średnicy co najmniej 5 cm, pośrodku bledsza, to sygnał, by udać się do lekarza; rumień wystarcza do rozpoznania choroby, jednak nie u wszystkich występuje. Inne objawy to ból pleców, mięśni, stawów, lekkie podwyższenie temperatury ciała, obrzęk węzłów chłonnych. Jeśli lekarz nie ma pewności, czy to borelioza, zleca testy. Wiarygodny wynik uzyskuje się po kilku tygodniach od ukąszenia. Boreliozę leczy się antybiotykami. Nieleczona może prowadzić do powikłań neurologicznych, zapalenia stawów lub mięśnia sercowego. Dlatego warto obserwować swój organizm po ukąszeniu przez kleszcza.

Kleszczowe zapalenie mózgu, atakujące ośrodkowy układ nerwowy. Choruje na nie co roku 200-300 osób w Polsce. Zakażenie jego wirusem może spowodować zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, a w efekcie inwalidztwo, niekiedy nawet zgon. Pierwsze objawy zakażenia to: ból głowy i całego ciała oraz gorączka, jak przy grypie; zgłaszamy się wtedy do lekarza, informując go, że ukąsił nas kleszcz lub że w ogóle byliśmy ostatnio w lesie czy na łące.  Później pojawia się sztywność karku, trudny do zniesienia ból głowy, któremu mogą towarzyszyć nudności i wymioty, zaburzenia koordynacji, wzmożona senność, a nawet zaburzenia świadomości.

Na tę chorobę nie ma leku, łagodzi się jedynie jej objawy, ale można się przed nią chronić poprzez szczepienie, któremu powinniśmy się poddać najlepiej jeszcze w zimie lub wczesną wiosną. Dwie pierwsze dawki szczepionki przyjmuje się w odstępie od 1 do 3 miesięcy - wtedy mamy już 88-96 proc. odporności - a trzecią dawkę po 5-12 miesiącach. Cena jednej dawki wynosi od 70 do 130 zł. Szczepionka nie jest refundowana.

Nieprawdą jest, że...

 Wszystkie kleszcze są zakażone. Dotyczy  to 3-15 proc., w przypadku KZM, a boreliozy od kilku do kilkudziesięciu procent, zależnie od regionu. Problem w tym, że nie wiemy, na jakiego kleszcza trafimy.

Kleszcza, trzeba wykręcić lub zgnieść. Przeciwnie, należy ciągnąć go prosto. Nie wolno smarować tłuszczem czy alkoholem: może to przyspieszyć wydalenie do naszej krwi szkodliwych drobnoustrojów.

Kleszcz może skoczyć na nas z drzewa. Te pajęczaki nie funkcjonują powyżej 1,5 m, bo nie mają tam na kim żerować. Czyhają na nas w trawie lub krzakach, zwłaszcza przy drogach, na skraju łąki czy lasu.

Najbardziej narażeni są...

Ci, którzy często przebywają wśród zieleni, tam, gdzie żyją zwierzęta - kleszcze są przenoszone nawet przez wiewiórki i ptaki.

Uprawiający sport - kleszcze przyciąga zapach potu i wyższa temperatura ciała (ale z drugiej strony, im szybciej się przemieszczamy, tym mniej kleszczy zdąży się na nas dostać).

Ogrodnicy, grzybiarze, myśliwi, leśnicy - dlatego ta ostatnia grupa jest szczepiona przeciw KZM.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje