Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Inaczej leczy się zakażenia grzybicze, a inaczej bakteryjne. Jak je odróżnić?

​Pani Elżbieta (57) niedawno wróciła z urlopu i od razu trafiła do mojego gabinetu. Skarżyła się na swędzenie i pieczenie okolic intymnych. Świąd, który odczuwała od 3 dni, był nie do zniesienia. Po badaniu szybko rozpoznałam kandydozę, czyli grzybicze zapalenie pochwy.

To najczęstsza letnia infekcja. Wyjaśniłam pacjentce, że chorobę wywołują grzyby z grupy Candida. Świądowi i pieczeniu mogą towarzyszyć upławy. Są gęste i bezwonne. Przypominają serowate grudki. Kandydozę leczy się przeciwgrzybiczymi lekami dopochwowymi, przez 2 tygodnie. W trakcie leczenia zaleca się wstrzemięźliwość seksualną. Ważna jest też osłona probiotyczna - trzeba stosować specjalne preparaty zawierające tzw. dobre bakterie. Stosuje się je dopochwowo albo doustnie.

Reklama

Inny drobnoustrój, który chętnie atakuje latem, to rzęsistek. Ten pierwotniak przenosi się głównie drogą płciową, ale można go złapać także w brudnej toalecie czy używając cudzego ręcznika. Charakterystycznym objawem są pieniste, żółtozielonkawe, cuchnące upławy, a do tego podrażnienie sromu, bolesność w trakcie stosunku, czasem ból przy oddawaniu moczu.

Leczenie polega na zażywaniu przeciwpierwotniakowych leków na receptę - doustnie. Leczenie trzeba zacząć jak najszybciej, bo rzęsistkowica prędko rozprzestrzenia się i atakuje drogi moczowe. Uwaga! Objawy rzęsistkowicy występują zwykle miesiąc po zarażeniu i możemy nie skojarzyć ich z wakacyjną infekcją.

Kobiecych miejsc intymnych nie omijają też bakterie. Zakażenie bakteryjne rzadziej daje takie objawy jak świąd, ale częściej powoduje szarobiałe upławy i nieprzyjemny, rybi zapach. Bakterią, która najczęściej powoduje kłopoty intymne, jest Escherichia coli. Zakażenie nią leczy się antybiotykami z osłoną probiotyczną.

Skąd ten problem?

Do zakażeń intymnych dochodzi, gdy spada nasza naturalna intymna odporność. Dzieje się tak najczęściej, gdy z okolic intymnych wypłukiwane są pałeczki kwasu mlekowego, czyli tzw. dobre bakterie Lactobacillus, odpowiedzialne za właściwe zakwaszenie pochwy. W takim środowisku łatwo o niekontrolowane namnażanie się bakterii chorobotwórczych i grzybów, co sprzyja szybkiemu rozwojowi zakażenia.

Gdy infekcje nawracają, trzeba wykonać posiew z pochwy. Dzięki wynikom tego badania lekarz stwierdzi, jaki rodzaj drobnoustrojów jest przyczyną kłopotów i przepisze właściwą kurację. Wiedząc, z czym mamy do czynienia, możemy (oczywiście po wyleczeniu) zaszczepić się, by uniknąć kolejnych infekcji. Jest to możliwe dzięki specjalnym preparatom dopochwowym, które zawierają unieszkodliwione mikroorganizmy. Pomogą zarówno w przypadku infekcji grzybiczej, jak i po bakteryjnym zapaleniu pochwy.

Pamiętajmy

Antybiotyki i leki sterydowe zabijają florę bakteryjną. Zażywajmy doustne probiotyki!

Intymną odporność zakłócają takie choroby jak anemia, cukrzyca i otyłość. Leczmy je!

Zaburzenia hormonalne w okresie menopauzy obniżają liczbę pałeczek kwasu mlekowego. Uzupełniajmy je dopochwowymi preparatami.

Warto wiedzieć

Istotne jest przywrócenie kwaśnego środowiska w pochwie. Pomogą probiotyki, zioła i dieta.

Probiotyki. Możemy stosować zarówno preparaty doustne (np. Multilac, SanProbi), jak i dopochwowe (np. Iladian, Provag). Uzupełnijmy dietę o fermentowane napoje mleczne, np. jogurty i kefiry. Źródłem probiotyków w diecie są też kiszona kapusta, kiszone ogórki i cykoria.

Cukier. W trakcie leczenia infekcji intymnych koniecznie odstawmy cukier i słodycze. Ograniczmy zwłaszcza słodzenie kawy czy herbaty oraz zrezygnujmy na jakiś czas ze słodkich owoców. Pamiętajmy, że im więcej cukru krąży w organizmie, tym szybciej mnożą się szkodliwe drobnoustroje w pochwie!

Zioła. Warto robić nasiadówki w naparze z nagietka - działa przeciwzapalnie i przeciwświądowo. Ma też właściwości przeciwgrzybicze. Ulgę przyniesie też nasiadówka w roztworze Tantum rosa, który bez recepty kupimy

Poradnik krok po kroku

Nakładki. Wiedząc, że będziemy korzystać z publicznych toalet, zaopatrzmy się w jednorazowe nakładki. Jeśli ich nie mamy, nie siadajmy bezpośrednio na desce! Ułóżmy na niej choćby papier toaletowy.

Ręczniki. Używajmy wyłącznie własnych ręczników do okolic intymnych. Zmieniajmy je raz w tygodniu.

Mycie. Podmywajmy się samą dłonią (nie gąbką ani myjką!), pod bieżącą wodą i zawsze od przodu do tyłu. Tak samo się wycierajmy, również po skorzystaniu z toalety.

Bielizna. Unikajmy zbyt obcisłej bielizny z tworzyw sztucznych. Także długie siedzenie w czasie podróży i związane z tym przegrzanie miejsc intymnych sprzyja infekcjom.

Kąpiel. Po kąpieli w basenie lub jeziorze jak najszybciej zdejmijmy mokry kostium i włóżmy suchą bieliznę. Zapobiegnie to zarówno zakażeniom intymnym, jak i moczowym.

Zdaniem eksperta

W przypadku infekcji intymnej trzeba iść do lekarza. Wiele kobiet stara się radzić sobie na własną rękę z infekcjami, ale to błąd. Po pierwsze, do usunięcia problemu zwykle konieczne są leki, które można kupić tylko na receptę. Po drugie - niedoleczenie infekcji grozi rozszerzaniem się stanu zapalnego na drogi moczowe. Niewłaściwe leczenie może spowodować, że infekcja będzie nawracała. Zwłaszcza, jeśli jest to infekcja grzybicza.

Dowiedz się więcej na temat: infekcje intymne

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje