Przejdź na stronę główną Interia.pl

Gdy wciąż towarzyszyci ból

​Nie daje żyć. Jeśli nawet ustępuje, to tylko na krótko. Trudno go leczyć, bo przewlekły ból nie ma przyczyny.

Chcesz żyć bez bólu. Dlatego gdy boli cię głowa, sięgasz po tabletkę, w bolące mięśnie wcierasz maść. Zwykle przykre uczucie mija. Ale są osoby, które cierpią na ciągły ból całego ciała, a leki i relaks nie pomagają. 

Reklama

Chorzy na fibromialgię żyją czasem przez lata pod dyktando bólu. Te rodzaje bólu nie wynikają z uszkodzenia tkanek czy toczącego się w organizmie stanu zapalnego. Nie są wynikiem infekcji, złamania, oparzenia, procesu niszczenia, np. stawu. Mają inny mechanizm powstawania. Nie znaczy to jednak, że ból nie jest dotkliwy i nie należy go leczyć. Fibromialgię nie jest łatwo rozpoznać. 

Lekarze szacują, że ok. 2 proc. Polaków cierpi na fibromialgię. Kobiety chorują kilka razy częściej niżmężczyźni (nie ma dokładnych danych). Dawniej sądzono, że szczyt zachorowań przypada po 50. roku życia. Teraz coraz częściej choroba rozpoznawana jest u ludzi dużo młodszych, trzydziesto, a nawet dwudziestolatków. 

Przez wiele lat uważano, że nie jest to choroba, ale zespół objawów innych chorób. Ale w 1990 roku Amerykańskie Towarzystwo Reumatologiczne uznało fibromialgię za odrębne schorzenie. Określiło też kryteria, dzięki którym można ją rozpoznać. Zostały one zmodyfikowane w 2010 roku. 

Chorobę rozpoznaje się z wykluczenia. Oznacza to, że aby postawić diagnozę fibromialgii, lekarz musi najpierw wykluczyć inne choroby o podobnych objawach. 

Podstawowym objawem fibromialgii jest ból. Według pacjentów obejmuje on całe ciało (ból uogólniony), a także jest odczuwany w kręgosłupie lub w obrębie klatki piersiowej (tzw. ból osiowy). Dolegliwości muszą być przewlekłe, tzn. trwać dłużej niż 3 miesiące. Do postawienia diagnozy konieczna jest jeszcze obecność tzw. punktów bolesnych (uciskowych), zlokalizowanych w określonych miejscach na ciele. Jest ich 18, symetrycznie rozmieszczonych po lewej i prawej stronie, w okolicach stawów i kręgosłupa, na rękach, nogach i na szyi. 

Bóle mogą pojawiać się o różnych porach dnia i nocy. Ich nasilenie jest także różne, raz boli mniej, raz bardziej, a dolegliwości zwykle nasila wysiłek fizyczny. 

Bólowi towarzyszy uczucie ogólnego osłabienia, zaburzenia snu (także bezsenność). Chorzy mają trudności w skoncentrowaniu się, zapamiętywaniu. Do tego dochodzą zaburzenia takie jak: zespół jelita drażliwego(biegunki i zaparcia na przemian), kołatania serca, uczucie duszności, migrenowe bóle głowy itp. 

Pod fibromialgię mogą podszywać się inne schorzenia. Najczęściej jest to depresja, a także zapalne choroby tkanki łącznej, takie jak: reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty układowy lub łuszczycowe zapalenie stawów. Także zaburzenia endokrynologiczne, takie jak niedoczynność tarczycy, zaburzenia funkcji jajników czy nieprawidłowości wydzielania prolaktyny mogą niekiedy "udawać" fibromialgię. 

Konieczne są badania, które wykluczą te schorzenia. Są to m.in.: morfologia, OB, CPR, stężenie glukozy, a także badanie funkcji tarczycy, nerek i wątroby oraz badanie ogólne moczu. Bardzo ważne jest uświadomienie pacjentowi natury schorzenia. Fibromialgia nie jest chorobą zapalną, nie wynika z niszczącego dla organizmu wpływu procesu zapalnego czy autoimmunologicznego (kiedy układ odpornościowy z niewiadomych przyczyn atakuje tkanki własnego organizmu i je niszczy). Chory musi sobie uświadomić, że z tego powodu nie pomogą mu leki przeciwzapalne, a raczej te działające na ośrodkowy układ nerwowy. Wynika to z tego, że u osób cierpiących na fibromialgię mają osłabione przekaźnictwo serotoninowe w ośrodkowym układzie nerwowym. 

Serotonina to neuroprzekaźnik, czyli substancja, która bierze udział w przekazywaniu sygnałów między neuronami. Zwana jest hormonem szczęścia. Reguluje m.in. sen, apetyt, temperaturę ciała, ciśnienie krwi, skurcz mięśni gładkich. Jej niski poziom zwiększa uczucie zmęczenia, prowadzi do zaburzeń depresyjnych i zwiększa wrażliwość na ból. Chorzy mają także zaburzone tzw. bramkowanie bólu w rdzeniu kręgowym. Jedna z teorii powstawania fibromialgii mówi o złej jakości snu. Niedosypianie ma sprawić, że ciało jest nadwrażliwe. Wszystko to sprawia, że zwykłe środki przeciwbólowe o działaniu przeciwzapalnym w wypadku osób z fibromialgią nie działają i trzeba sięgnąć po inne sposoby. 

Leczenie może być skuteczne

1. Udowodniono, że skuteczność leczenia jest najwyższa u osób, które zaufały lekarzowi i wprowadzają w życie wspólne ustalenia. 

2. Specjalista proponuje najpierw leki przeciwbólowe. Ponieważ niesteroidowe leki przeciwzapalne, takie jak aspiryna, ibuprofen, dikoflenak zwykle nie działają, przepisuje paracetamol, tramadol lub połączenie obu tych leków. 

3 Skuteczne mogą być leki przeciwdepresyjne. Wybiera się te, które mają najmniej działań niepożądanych, a przy tym dają efekt przeciwbólowy. Trzeba je stosować stale, nie doraźnie. Leki przeciwdepresyjne zwykle zaczynają działać dopiero po 2-3 tygodniach. Pacjent musi wiedzieć, że nie może oczekiwać natychmiastowej poprawy. Taki lek może w ogóle nie zadziałać. Ale to będzie wiadomo dopiero po stosowaniu danego preparatu przez co najmniej miesiąc. 

4. Lekarze często kierują pacjentów z fibromialgią do psychologalub psychoterapeuty i często taka pomoc wystarczy. 

5. Trzeba zadbać też o właściwą dla danego wieku dawkę umiarkowanego ruchu (np. jogę). Aktywność fizyczna może chwilowo nasilać ból, ale po jakimś czasie przynosi ulgę. Ćwiczenia warto połączyć z rehabilitacją: masażami lub krioterapią ogólną. 

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje