Reklama

Reklama

Gdy cierpisz NTM

Jak leczyć krępujące nietrzymanie moczu?

Wiele kobiet cierpiących na nietrzymanie moczu (w skrócie: NTM) godzi się z pogorszeniem jakości życia i ogranicza swą aktywność. Tymczasem wystarczy zgłosić się do lekarza, by znaleźć skuteczne rozwiązanie. Pomóc mogą nowoczesne leki, ćwiczenia mięśni i zabiegi. Sposób leczenia zależy od postaci NTM.

Nadaktywny pęcherz

Reklama

Naglące parcie na pęcherz, któremu towarzyszy częste oddawanie moczu i przynajmniej dwukrotne nocne wstawanie do toalety mogą świadczyć o pęcherzu nadreaktywnym, który jest jedną z postaci NTM. Cierpią na nią kobiety w wieku okołomenopauzalnym i starsze.

Czynnikami ryzyka są także: palenie papierosów, otyłość, cukrzyca oraz choroby neurologiczne. Istnieją leki, których stosowanie przyniesie ulgę. Przyjmuje się je doustnie lub miejscowo do pęcherza. Pomóc może także specjalny trening. Polega na regularnym korzystaniu z toalety, co pół godziny (bez względu na to, czy odczuwamy taką potrzebę, czy nie). Po kilku dniach wydłużamy przerwy do godziny, a po kolejnym tygodniu - o następne 30 minut. Dzięki temu uczymy się panować nad potrzebą fizjologiczną. W klinikach urologicznych możemy poddać się elektrostymulacji. Przy użyciu elektrod umieszczonych w pochwie pacjentki pobudza się włókna czuciowe nerwu sromowego.

W leczeniu stosuje się też toksynę botulinową. Pacjentkom podaje się ją w formie zastrzyku w ścianę pęcherza moczowego. Zabieg jest zalecany w przypadku nieskuteczności leków przyjmowanych doustnie.

Stan mięśni pęcherza może nieco poprawić dieta zawierająca magnez i wit. D. Bogate w nie pokarmy to np.: ziemniaki, banany, mleko, jaja i ryby. U otyłych pań kłopoty się zmniejszą, gdy uda im się schudnąć.

Druga postać choroby: wysiłkowa

Nietrzymanie moczu może pojawiać się w czasie wysiłku: dźwigania, kichania, kaszlu czy ćwiczeń fizycznych. Dotyczy ono co siódmej kobiety w wieku powyżej 20 lat. Często powoduje je poród, w którym doszło do uszkodzenia nerwów i mięśni miednicy. Także napięcia, jakie powstają w jamie miednicy podczas porodu, sprzyjają zwiotczeniu tkanek układu moczowego. Ryzyko choroby jest wysokie także u kobiet otyłych. Nadmiar tkanki tłuszczowej zwiększa nacisk trzewi na wiotczejący coraz bardziej pęcherz moczowy i cewkę, co w efekcie prowadzi do wyciekania moczu. Kontrolę nad ciałem można odzyskać, ćwicząc mięśnie dna miednicy (inaczej nazywamy je mięśniami Kegla).

Trening polega na ich częstym zaciskaniu (tak jak przy wstrzymywaniu moczu), a następnie rozluźnianiu. Ważne, aby ćwiczenia wykonywać co najmniej 3 razy dziennie, przez 3 miesiące. Bezpłatną płytę DVD, pomocną w nauce, zamówimy na stronie internetowej: www.tena.pl. Niektóre panie decydują się na noszenie korekcyjnej wkładki (ciężarek w kształcie stożka). Umieszcza się ją w pochwie. Wkładki mają działanie rehabilitacyjne, gdyż korygują nieprawidłowości anatomiczne i pobudzają mięśnie dna miednicy do pracy: gdy nosimy stożek, odruchowo je napinamy, żeby zapobiec jego wypadnięciu z pochwy. Jeśli terapia nie przyniesie spodziewanych efektów, warto rozważyć leczenie laserem. Przeprowadza się je w niektórych gabinetach ginekologicznych.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje