Przejdź na stronę główną Interia.pl

E- papieros może wybuchnąć?

To fakt. Co więcej, zdarzają się ofiary śmiertelne. Tak było w przypadku Teksańczyka Wiliama Browna, o czym poinformowały ostatnio BBC News i CBC News. Wskutek odniesionych w konsekwencji eksplozji e-papierosa ran zmarł on w styczniu dwa dni po wypadku.

Media przypomniały też o młodym mieszkańcu Florydy, który zginął wskutek wybuchu e-papierosa w maju ubiegłego roku. 

Czy wybuchy coraz popularniejszych urządzeń do wdychania nikotyny to częste zjawisko? Dane są niejednorodne. Cytowany w materiale BBC  amerykański urząd The National Fire Data Centre, który m.in. zbiera dane na temat przyczyn pożarów i oparzeń w USA, podaje w specjalnym raporcie dotyczącym e-papierosów, że w okresie styczeń 2009 - styczeń 2017 amerykańskie media poinformowały o 195 przypadkach wybuchu ognia w wyniku eksplozji e-papierosów. Najczęściej urządzenia eksplodowały albo w kieszeni użytkownika, albo podczas zaciągania się.

Z kolei naukowcy z University of North Texas Health Science Center ocenili, że w latach 2015-2017 eksplozji e-papierosów było w USA znacznie więcej, bo ponad dwa  tysiące. 

Reklama

Co wybucha w e-papierosach i jak ograniczyć takie ryzyko?Zgodnie z informacjami z raportu za eksplozję e-papierosów odpowiada umieszczona w nich bateria litowo-jonowa, która, jak każda tego typu, w określonych warunkach lub wskutek błędu konstrukcyjnego niesie zagrożenie wybuchu. "Żaden ze znanych produktów do użytku człowieka nie zawiera baterii o znanym ryzyku wybuchu tak blisko ludzkiego ciała, jak dzieje się to w przypadku e-papierosów" - czytamy w raporcie The National Fire Data Centre.  

Warto nadmienić przy okazji, że ryzyko wybuchu wiąże się również z używaniem innych popularnych urządzeń elektronicznych zasilanych bateriami, m.in. smartfonów. Światowe media wiele razy już opisywały tego typu przypadki.  

Dowiedz się więcej na temat: papierosy | e-papierosy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje