Reklama

Reklama

Choroba Hashimoto przez lata nie daje żadnych objawów

Senność i kłopoty z koncentracją tłumaczysz przemęczeniem, a tycie powolnym metabolizmem. Tymczasem te z pozoru błahe symptomy mogą zwiastować poważne schorzenie tarczycy.

Monika (55) od kilku miesięcy czuła się wyjątkowo źle. Dokuczało jej ciągłe zmęczenie, senność, kłopoty z koncentracją i pamięcią, do tego niespodziewanie popadała w przygnębienie, by po chwili śmiać się z byle czego.

Reklama

- A jakby tego było mało, wciąż jest mi zimno i zaczęłam tyć - pożaliła się koleżance w pracy.

- Moja bratowa miała podobne dolegliwości i okazało się, że cierpi na chorobę Hashimoto - odparła znajoma. - Lepiej idź do lekarza.

Monika posłuchała i następnego dnia stawiła się w przychodni. Opisała lekarce objawy.

- Czy ma pani ostatnio zaparcia, skóra stała się szorstka, a włosy nadmiernie wypadają? - dociekała internistka.

- Tak - przytaknęła Monika. - Koleżanka sugerowała, że może to być hashimoto. Siostra mojej mamy też na to choruje.

- Tak, hashimoto to choroba rodzinna, genetyczna - odparła lekarka. - Schorzenie ma podłoże autoimmunologiczne.

W normalnych warunkach układ odpornościowy chroni organizm przed zakażeniami. W tym przypadku dochodzi do powstawania przeciwciał przeciwko własnej tarczycy. Powoduje to przewlekłe niebolesne zapalenie tarczycy przez lata niszczące ten gruczoł i prowadzące do zmniejszenia produkcji hormonów, a w konsekwencji do niedoczynności tarczycy.

- Czyli mogę mieć hashimoto? - Objawy na to wskazują, ale zlecę badania krwi. Chodzi o ustalenie poziomu hormonu TSH sterującego pracą tarczycy oraz FT4. Oba są bowiem od siebie zależne. Dodatkowo wykonamy USG tarczycy, aby ocenić jej rozmiary, potencjalne zmiany w strukturze, a także obecność zrostów, guzków.

Monika wróciła do niej po tygodniu z wynikami. - Niestety, cierpi pani na hashimoto - oznajmiła doktor. - Nie ma skutecznego leku na to schorzenie, dlatego terapia polega na hamowaniu niedoczynności. Podawana jest lewotyroksyna o identycznym działaniu jak hormon wytwarzany w tarczycy.

Istnieje wiele preparatów syntetycznej tyroksyny, ale powinno się przyjmować zawsze jeden lek, najlepiej o tej samej porze, koniecznie na czczo, około 30-60 minut przed posiłkiem. Cóż, kuracja trwa przez całe życie...

Co jeszcze zalecił lekarz?

  • Regularne badanie poziomu hormonów tarczycy, by nie doszło do jej ciężkiej niedoczynności.
  • Wprowadzenie diety, która wpłynie m.in. na wyciszenie stanu zapalnego. Najważniejszym jej składnikiem jest chude mięso, fermentowane produkty mleczne oraz soja, fasola, groch. Warto też spożywać ryby morskie i olej lniany bogate w kwasy omega-3. 
  • Sięganie po produkty będące źródłem selenu i cynku potrzebnych do utrzymania prawidłowego poziomu FT4. Są to m.in. pestki dyni, słonecznika, wątróbka, czosnek, cebula, pieczywo razowe.

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje