Reklama

Reklama

Choroba Hashimoto, czyli zmora kobiet

Choroba Hashimoto nie objawia się w charakterystyczny sposób. Przez długi czas rozwija się w organizmie w stanie utajenia, dlatego pacjenci nie zdają sobie sprawy z choroby. W jaki sposób Hashimoto może skomplikować życie chorego? O tym rozmawiała ze swoimi gośćmi Jolanta Fajkowska w programie "Fajka pokoju”.

Choroba Hashimoto to schorzenie autoimmunologiczne w postaci przewlekłego zapalenia tarczycy ściśle związanej z układem odpornościowym. Hashimoto dotyka głównie kobiet. Na chorobę zapada co ósma Polka. Niezdiagnozowana skutkuje zazwyczaj trudnościami z zajściem w ciąże. Może również zwiększać ryzyko poronienia. Schorzenie nie omija jednak płci przeciwnej. Według statystyk na dziewięć zachorowań jedno przypada na mężczyznę.

Reklama

Przyczyny rozwijania się choroby mogą być różne, choć specjaliści najczęściej wymieniają genetykę oraz przewlekły stres. Wciąż nie do końca wiadomo, skąd bierze się choroba Hashimoto. Z obserwacji wynika, że w ciele pacjenta pojawia się stan zapalny, wywołany atakiem własnych komórek odpornościowych na tarczycę.

Objawy choroby

Hashimoto przez wiele lat może rozwijać się bezobjawowo. Jeśli regularnie poddajemy się badaniom, pierwsze znaki choroby mogą zostać odkryte właśnie podczas przypadkowej kontroli lekarza. Najczęstsze objawy towarzyszące schorzeniu to: zawroty głowy, zmęczenie, senność, zaburzenia rytmu serca, trudności z oddychaniem, bóle mięśni i stawów.

Typowym skutkiem chorej tarczycy jest przybieranie przez pacjenta na wadze. To jednak niekoniecznie motywuje nas do wizyty u lekarza, ponieważ nadwagę przypisujemy pogarszającej się z wiekiem przemianie materii. Innymi objawami, które możemy utożsamiać ze starzeniem się organizmu, jest pogorszenie samopoczucia oraz nietolerancja na zimno.

Karolina Szostak: Wszystko zmieniło się, gdy zastosowałam post

O swoje walce z chorobą opowiedziała Karolina Szostak, dziennikarka sportowa związana z telewizją Polsat.

- Choroby tarczycy wpływają niekorzystnie na kobiety, ponieważ związane są z huśtawką hormonów i nastroju, z czego często nie zdajemy sobie sprawy. Nie możemy rano wstać, nie możemy zasnąć wieczorem, jesteśmy cały czas poddenerwowane. U mnie zaczęło się od tego, że bardzo przytyłam. Początkowo łączyłam to z wieczornym podjadaniem, ale po diagnozie okazało się, że to jednak niedoczynność tarczycy - wyznaje w rozmowie. Karolina Szostak konsultowała się w sprawie choroby z wieloma lekarzami. Wszystko zmieniło się, gdy trafiła na post doktor Dąbrowskiej.

Na następnej stronie dowiesz się, w jaki sposób Karolina Szostak utrzymała idealną figurę >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje