Reklama

Reklama

Błędy, które powodują rozprzestrzenianie się wirusów

Epidemiolodzy podkreślają, że rozprzestrzenianiu się wielu chorób zakaźnych można skutecznie zapobiegać na – nomen omen – własną rękę. Wystarczy tylko przestrzegać podstawowych zasad higieny i profilaktyki zdrowotnej, zapewniać organizmowi odpowiednią ilość snu, dbać o prawidłową dietę i stosować się do zaleceń podawanych przez lekarzy-specjalistów.

Rozprzestrzenianiu drobnoustrojów chorobotwórczych - a więc nie tylko wirusów, ale także bakterii, grzybów czy pleśni - sprzyja przede wszystkim nieprzestrzeganie podstawowych zasad higieny, których kluczowym elementem jest oczywiście dokładne, regularne mycie rąk. To właśnie na nich przenosi się bowiem wiele groźnych dla naszego zdrowia mikroorganizmów. 

Niedostateczna higiena

Reklama

Prawdą jest oczywiście, że niebezpieczne patogeny - w tym także koronawirus SARS-CoV-2 - rozprzestrzeniają się przede wszystkim drogą powietrzno-kropelkową. Są zatem obecne m.in. w aerozolu powstającym w trakcie kaszlu czy kichania, który do organizmu osoby zdrowej może wniknąć przez drogi oddechowe, podczas inhalacji. 

Jego cząsteczki, występujące na przykład w plwocinie, ślinie lub wydzielinie z nosogardła nosiciela, mogą zostać również przeniesione na dłoniach. Wystarczy tylko, że osoba chora przywita się z kimś uściskiem dłoni tuż po tym, jak wytarła nos lub zasłoniła usta podczas odkasływania. W ten sam sposób może także dojść do zanieczyszczenia wielu przedmiotów, na których chorobotwórcze patogeny są w stanie przetrwać nawet do kilku dni: ekranu telefonu, klamki, włącznika światła, kluczy, blatu stołu lub biurka, klawiatury lub myszy komputerowej itd., itp.

Właśnie z tego powodu powinniśmy na co dzień - a nie tylko w sezonie przeziębień i grypy czy podczas stanów wyjątkowych, jakim jest ogłoszona  pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 - przestrzegać podstawowych zasad higieny i zaleceń dotyczących prawidłowego mycia rąk. Eksperci zalecają, aby myć je przynajmniej 5-7 razy dziennie, a najlepiej po każdym przyjściu do domu, skorzystaniu z toalety czy spotkaniu z osobą chorą. Dłonie należy myć pod ciepłą, bieżącą wodą (i koniecznie z użyciem mydła!) przez ok. 30 sekund. 

Szczególną uwagę należy w tym czasie poświęcić nadgarstkom, przestrzeniom międzypalcowym, kciukom, grzbietom dłoni i opuszkom palców, bo to właśnie te fragmenty naszych rąk mają najczęstszy kontakt z ustami i nosem (statystycznie rzecz biorąc, każdy z nas mimowolnie dotyka swojej twarzy ok. 27 razy w ciągu dnia, ale są tacy, którym zdarza się to zdecydowanie częściej).

Będąc poza domem i nie mając akurat dostępu do bieżącej wody, możemy sięgnąć po żele antybakteryjne i płyny dezynfekujące na bazie izopropanolu - alkoholu znanego ze swoich właściwości antyseptycznych. Ważne, aby stężenie alkoholu w środku odkażającym wynosiło 60-80 proc. Skuteczność bójcza preparatów tego rodzaju szacowana jest na 99,99 proc., co oznacza, że są one w stanie unieszkodliwiać większość zagrażających nam mikroorganizmów, w tym także cząsteczki koronawirusa SARS-CoV-2. 

Niewłaściwy styl i tryb życia

Istotnym czynnikiem sprzyjającym rozprzestrzenianiu się patogenów jest także niehigieniczny styl i tryb życia. Udowodniono, że nieracjonalna i niewłaściwie zbilansowana dieta, niedostateczna ilość snu oraz nieprzestrzeganie podstawowych zasad profilaktyki zdrowotnej mogą prowadzić do spadku odporności, stając się, w konsekwencji, przyczyną częstszego zapadania na infekcje. 

Zbyt mała ilość snu sprawia na przykład, że organizm staje się zdecydowanie bardziej podatny na zakażenia rhinowirusami. Prawdopodobieństwo zakażenia patogenem rośnie odwrotnie proporcjonalnie do ilości i jakości snu; już poniżej siedmiu godzin snu na dobę ryzyko zakażenia rhinowirusem wzrasta trzykrotnie. 

Nic dziwnego: sen moderuje apetyt i pozwala utrzymać prawidłową masę ciała, reguluje przemianę materii i procesy usuwania toksyn z organizmu, poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego, nerwowego, endokrynnego i sercowo-naczyniowego, sprzyja regeneracji mózgu i pozostałych narządów, zmniejsza ryzyko wystąpienia zaburzeń psychicznych, poznawczych i behawioralnych, pozwala utrzymać sprawność intelektualną itd.

Równie istotna jest jednak także racjonalna, pełnowartościowa i odpowiednio zbilansowana dieta, zawierająca m.in. witaminy, niezbędne mikro- i makroelementy, dobroczynne kwasy tłuszczowe czy białka budulcowe. Wszystkie te składniki odżywcze są niezbędne dla prawidłowej pracy układu odpornościowego. Są też w stanie zapobiegać alergiom, ograniczać występowanie ognisk zapalnych, poprawiać trawienie i perystaltykę jelit czy hamować rozwój zmian miażdżycowych. 

Trzeba jednocześnie pamiętać, że niestosowanie się do podstawowych zasad profilaktyki zdrowotnej również sprzyja rozprzestrzenianiu się infekcji wirusowych. Specjaliści nie mają wątpliwości, że niewykonywanie periodycznych szczepień ochronnych, unikanie badań okresowych, przesiewowych itp., zaniedbywanie leczenia już wykrytych chorób (zwłaszcza przewlekłych), bagatelizowanie regularnie nawracających symptomów chorobowych czy nadużywanie antybiotyków (tudzież stosowanie leków wydawanych na receptę bez wyraźnego uzasadnienia lub konsultacji lekarskiej) także sprzyja infekcjom i rozprzestrzenianiu się wielu drobnoustrojów chorobotwórczych.

Wychodzenie z domu z objawami choroby

Rozprzestrzenianiu chorób zakaźnych, a do takich należy przecież choroba COVID-19 wywoływana przez koronawirusa SARS-CoV-2, sprzyja też bagatelizowanie towarzyszących im objawów lub symptomów dopiero zapowiadających ich wystąpienie. To właśnie z tego powodu osoby odczuwające rozmaite dolegliwości i problemy zdrowotne (ból gardła, kaszel, dreszcze, podwyższona temperatura lub wysoka gorączka, osłabienie, bóle mięśni i stawów itp.) powinny pozostać w domu aż do ich ustąpienia. 

Choroba niewyleczona do końca może być przecież przyczyną wielu poważnych komplikacji zdrowotnych. Dobrym tego przykładem jest choćby "swojska" grypa sezonowa, zdolna wywoływać wiele groźnych powikłań, takich, jak np.: zapalenie oskrzeli i płuc, sepsa, zapalenie mięśnia sercowego, zaburzenia neurologiczne.

Nieprzestrzeganie podstawowych zasad profilaktyki

Istotnym elementem profilaktyki pozostaje również przestrzeganie zasad tzw. dystansu społecznego (ang. social distancing), polegających m.in. na zachowywaniu odległości 1,5-2 m od osób spotykanych na ulicach i w zamkniętych pomieszczeniach, unikaniu wylewnych powitań (przytulenie, pocałunek w policzek), bliskiego, bezpośredniego kontaktu z osobami, które nie należą do ścisłego grona naszych domowników, a także poddawaniu się dobrowolnej samoizolacji. 

Nie oznacza to, oczywiście, że w okresie zwiększonej liczby zachorowań powinniśmy rezygnować z aktywności fizycznej - z gimnastyki, spacerów, przejażdżek rowerowych itp. O dostateczną ilość ruchu trzeba jednak dbać w sposób rozsądny. Jeśli tylko mamy taką możliwość, ćwiczenia wykonujmy w domu; rekreacyjne przebieżki i treningi na świeżym powietrzu starajmy się zaś odbywać w miejscach odosobnionych, położonych na uboczu, z dala od dużych skupisk ludzkich.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje