Przejdź na stronę główną Interia.pl

Żegnajcie papierosy

Dlaczego rzucanie palenia jest tak trudne i co zrobić, żeby raz na zawsze uwolnić się od nikotyny, pytamy Dorotę Mierzejewską, terapeutkę uzależnienia nikotynowego, superwizora metody behawioralno- -poznawczej Free Forever.

- Uzależnienie od papierosów jest w 90 proc. mentalne. Trudno go rozwiązać lekiem hamującym głód nikotyny albo zwalczyć siłą woli. Potrzebna jest praca z terapeutą. Nie sposób wyleczyć się z uzależnienia stosując zamienniki nikotyny. Dostarczamy przecież organizmowi kolejne jej dawki - np. przez skórę (plastry) czy śluzówkę ust (gumy). Jedynie świadomość mechanizmów rządzących nałogiem pozwala zapanować nad nim raz na zawsze.

Reklama

- Wyjdziemy z nałogu bez wysiłku, gdy dowiemy się, na jakiej zasadzie działają w nas dwie sprzeczne siły - mówi terapeutka. - Ta namawiająca, by "już z tym skończyć" i ta, która mimo naszej wiedzy, że palenie zabija, jest w stanie zmusić nas do sięgnięcia po papierosa. Gdy pojmiemy, że robimy to, bo w głębi duszy pielęgnujemy przekonanie o dobroczynności palenia, mamy szansę dostrzec, jak bardzo jest ono iluzoryczne.

Warto wiedzieć

9 mln osób jest w Polsce uzależnionych od nikotyny, blisko 70 proc. chce rzucić palenie, ale robi to tylko 3 proc.

6 mln osób na świecie umiera co roku z powodu palenia (600 tys. to bierni palacze).

10 lat musi minąć od rzucenia nałogu, zanim ryzyko zachorowania na nowotwór złośliwy będzie takie samo, jak u osób niepalących.

Tele Tydzień 22/2014

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje