Przejdź na stronę główną Interia.pl

Cukier na huśtawce

Gdy jest go za dużo, to źle, gdy za mało – też niedobrze.

Cukrzyca rozwija się wtedy, gdy węglowodany (cukry) z pożywienia nie trafiają do naszych komórek, pozostając we krwi. Jeśli poziom glukozy we krwi przekroczy 126 mg/dl, mówimy o hiperglikemii.

Reklama

By uregulować poziom cukru, trzeba jeść 5-6 posiłków dziennie. Dużo pić, powoli, małymi łykami. Najlepiej wodę mineralną, słabą herbatę lub kawę zbożową.

Problemem cukrzyka jest też niedobór cukru, prowadzi bowiem do niedocukrzenia, czyli hipoglikemii (poziom cukru poniżej 55 mg/dl).

Przyczyną może być przedawkowanie insuliny lub innego leku przeciwcukrzycowego, pominięcie jednego z posiłków, stres, nadmierny wysiłek.

Cukier szybko "podskoczy" po zjedzeniu cukierka, np. landrynki czy wypiciu szklanki słodkiego napoju. Jeśli po 3-5 min nie ma poprawy, trzeba powtórzyć dawkę.

Gdy to nie pomoże, jak najszybciej wezwać pogotowie. W utrzymaniu cukru w ryzach pomogą także:

Kawa

Regularne picie 4 filiżanek kawy (najlepiej z ekspresu) dziennie pomaga uregulować poziom glukozy we krwi. Zawarte w małej czarnej substancje (w tym kofeina) wyraźnie poprawiają aktywność białka zmniejszającego ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II.

Zielony grejpfrut

Po obiedzie zjedz pół owocu, ale ze skórką i białymi błonkami. W porównaniu z innymi owocami grejpfrut ma niewiele cukrów i cechuje go niski indeks glikemiczny.

Oznacza to, że po jego zjedzeniu nie podnosi się poziom cukru. Przeciwnie, zawarte w nim substancje, w tym błonnik, obniżają poziom glukozy we krwi, a także zwiększają wrażliwość tkanek na insulinę.

Gorzka czekolada i czerwone wino

1-2 kostki gorzkiej czekolady dziennie lub wypicie od czasu do czasu lampki wytrawnego wina może chronić przez wahaniami poziomu cukru.

A to dlatego, że zawarte w gorzkiej czekoladzie (powyżej 70 proc. kakao) i czerwonym winie flawonoidy zmniejszają oporność organizmu na insulinę.

Organizm lepiej reaguje wtedy na hormon, który usuwa nadmiar cukrów.

Ryby morskie

Takie jak dorsz, morszczuk, mintaj czy sola. Należy jeść je 2-3 razy w tygodniu (po porcji o wadze ok. 150 g). Jeśli chodzi o sposób ich przygotowania, to jest dużo możliwości.

Najlepiej upiec je w folii, ugotować na parze lub udusić czy upiec na grillu. Można dodawać do past twarogowo-rybnych lub jako składnik drugiego dania. Zawarte w rybach wielonienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają odchudzanie, ułatwiając spalanie tkanki tłuszczowej. Dzięki temu zwiększa się wrażliwość organizmu na insulinę, a to z kolei pozwala utrzymać cukrzycę w ryzach.

32/2014 Świat i Ludzie

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje