Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Strategie na wyjście z kryzysu małżeńskiego

Zaimponuj mężowi

Zrób prawo jazdy, jeśli jeszcze go nie masz, bądź z komputerem na ty, zapisz się na ciekawy kurs, zdobądź nowe umiejętności. Niech mąż patrzy na ciebie z podziwem. Warto też mieć swój świat. Powinniście być blisko, ale nie uzależnieni od siebie. Pozwól sobie czasem za nim zatęsknić. Wyjedź z koleżankami na weekend, po powrocie będzie tyle do opowiadania. I to samo dotyczy jego! Wtedy w waszym związku nie będzie miejsca na nudę.

Reklama

Słyszałaś powiedzenie, że kto ma mniej czasu, ten lepiej go wykorzystuje? Na pewno znajdziesz chwilę na to, co cię interesuje. Zawsze chciałaś zajmować się aranżacją wnętrz? Może znajoma kupiła mieszkanie i potrzebuje pomocy? Doradzenie jej sprawi ci wiele radości.

Gdy przestało iskrzyć w łóżku

Seks nie sprawia wam już tyle frajdy, co kiedyś? Zawsze robicie "to" tak samo, o tej samej porze i ... coraz rzadziej? Nie czujesz już tego dreszczyku, gdy on cię dotyka? Wiadomo, że jesteście zmęczeni i trudno wam wykrzesać z siebie odrobinę namiętności i romantyzmu, ale... naprawdę warto! Życie bez seksu nie smakuje tak dobrze. Pozbądź się więc nudy w łóżku, a całowanie w policzek na do widzenia zamień na namiętne pocałunki.

Postaw na jakość

To naturalne, że wasze potrzeby się zmieniły i teraz nie zasnęłabyś na sianie w majową noc. Te cudowne ciarki na całym ciele i rumieńce na policzkach, gdy on był blisko też już raczej nie wrócą.

Kiedyś mogliście robić "to" kilka razy dziennie lub w ogóle nie wychodzić z łóżka. Wszystko się zmieniło. Jak podaje David M.Buss w książce "Ewolucja pożądania", małżonkowie w wieku 30 lat współżyją ok. 9 razy w miesiącu, a czterdziestolatkowie - 6 razy.

Postawcie zatem na jakość, a nie na ilość. Rozmawiajcie o tym, co sprawia wam przyjemność, a co już nie. Starajcie się, by były to chwile wyjątkowe. Po seksie nie odwracajcie się do siebie plecami, tylko obejmijcie się jeszcze, by wsłuchać się w wasze przyśpieszone oddechy.

Weźcie wspólny prysznic, zróbcie sobie wzajemnie delikatny masaż. I przytulajcie się do siebie! Pielęgnujcie intymną więź między wami, bo to uchroni was przed utratą namiętności.

Bądź atrakcyjna także w domu

Życie wyznaczyło wam nowe role, ale nie zapominajcie o tych, które sprawiły, że jesteście razem: partner - partnerka, kochanek - kochanka. Myśl o tym, jak wyglądasz także w domu na co dzień. Nie chodź weekend w "domowych" ubraniach: rozciągniętym dresie, starym t-shircie. "Wygodnie" przecież wcale nie powinno oznaczać "okropnie"! Załóż np. tunikę i legginsy, zrób delikatny makijaż.

Bądźcie dla siebie atrakcyjni, nawet po wielu latach związku.

Dbajcie o swoje ciało. Ćwiczcie, by było sprawne, a przez to wy będziecie zdrowsi. Od razu odnajdziecie więcej chęci do życia i do współżycia! Uważajcie na to, co jecie, postawcie na zdrowe produkty. To, jak żyjecie na co dzień, przekłada się na jakość waszego życia intymnego.

Niech sypialnia służy do kochania

Często za brak namiętności odpowiadają zadawnione żale i urazy. Być może wciąż masz do męża o coś pretensję i to zniechęca cię do zbliżenia. Postarajcie się wyjaśnić nieporozumienia, zanim znajdziecie się w sypialni. Łóżko nie jest dobrym miejscem na trudne rozmowy. Powinno kojarzyć się z wypoczynkiem i namiętnością. Dlatego zostaw za drzwiami sypialni niezałatwione sprawy. Bądź tu i teraz.

Nie uciekaj myślami do przeszłości ani do przyszłości. Skup się na doznaniach. Seks ma być ucztą dla zmysłów. Zadbaj, aby wasza sypialnia była miejscem pełnym przyjemnych dźwięków, zapachów. Wprowadź się w romantyczny nastrój. Na nic starania partnera, jeśli ty sama nie poczujesz się zmysłowo.

Nie bój się flirtować z mężem

Złap go za pośladek, gdy nikt nie widzi i jakby nigdy nic idź dalej! Przyciągnij go mocno do siebie i pocałuj, a potem znów zabawiaj gości. Takie małe gesty sprawią, że dzień przesiąknie erotyczną atmosferą i oboje nie będziecie mogli doczekać się chwili, gdy zostaniecie już tylko we dwoje. Prawcie sobie komplementy, rzucajcie namiętne spojrzenia, mówcie czułe sowa.

Długi staż małżeński sprawił, że zapomnieliście już czym jest "podryw", a na pewno warto to sobie przypomnieć!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje