Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jak żyć z maminsynkiem i nie zwariować

Nie ustępuj

Twój ukochany prawie każdą decyzję musi skonsultować z mamą. Nieważne czy chodzi o kupno koszuli, czy zmianę pracy. Problem nie byłby tak duży, gdyby pytał tylko o rzeczy dotyczące bezpośrednio jego spraw. Niestety często omawiane są też wasze domowe plany. Gdyby mogła, dalej wyręczałaby go we wszystkim. Czasem masz wrażenie, że w jej oczach on nigdy nie dorósł.

Reklama

Mów stanowczo, czego chcesz. Nie pozwól, by inni podejmowali decyzje za ciebie. To oczywiste, że czasem możesz posłuchać rad teściowej, ale to wcale nie znaczy, że musisz się do nich stosować. Jasno i wyraźnie mów, że na coś się nie zgadzasz i chcesz postąpić inaczej. Naucz męża, że masz swoje zdanie i potrafisz go bronić.

Nie traktuj go jak małe dziecko. Twoja teściowa nauczyła syna, że bez niej nie może zrobić nawet kroku. Nie popełnij jej błędu. Choć twój mąż naprawdę może się czasem zachowywać jak zagubione dziecko, jest dorosłym mężczyzną. Dlatego każ mu samodzielnie podejmować niektóre wasze domowe decyzje, zrzucaj na niego odpowiedzialność i poproś, by decydował samodzielnie, bez pomocy mamy.

Postaw ultimatum. Jeśli chcesz, by twój mąż wydoroślał, musisz być stanowcza. Mama przywiązywała go do siebie przez kilkadziesiąt lat, ty bez prawdziwego uporu nie dasz rady tego zmienić w kilka miesięcy. Jeśli widzisz, że twoje sposoby zawodzą, jeśli proszenie, tłumaczenie, awantury nie pomagają, zastanów się, czy chcesz tak spędzić życie. Czy jesteś w stanie przyzwyczaić się do tego, że teściowa będzie ważniejsza? Jeśli nie, postaw mu ultimatum. Jeśli nic się nie zmieni, odejdziesz. I bądź przygotowana, że będziesz musiała podjąć taką decyzję.

Spróbuj zaprzyjaźnić się z "wrogiem"

Nie da się ukryć, że za to jaki jest twój mąż, winę ponosi jego mama. Ale ona też ma na niego największy wpływ. Dlatego jeśli nie działają żadne metody, które do tej pory stosowałaś - idź do źródła. Spróbuj wpłynąć na jego matkę. Od tego czy będziecie umiały się porozumieć, czy będziecie ze sobą walczyć, zależy to, jak będzie funkcjonować twoja rodzina.

Pokaż jej, że nie ma się czego bać. Matka mężczyzny, który jest maminsynkiem zwykle nie przepada za swoją synową. Boi się bowiem, że ta obca kobieta zabierze jej ukochane dziecko. Często nawet nie próbuje jej poznać z góry zakładając, że wszystko, co robi jest złe. Podświadomie (a nierzadko także świadomie) próbuje za wszelką cenę pozbyć się konkurencji. Dlatego, jeśli naprawdę zależy ci na tym związku, możesz spróbować przekonać teściową, że nie straci syna. Że jesteś po jej stronie i teraz też jesteś częścią rodziny. Ona boi się, że zostanie sama, bez pomocy, towarzystwa, pokaż jej, że tak nie będzie.

Zrób coś, by ją oswoić. Przypomnij sobie jak nieufna była podczas waszego pierwszego spotkania. Od tamtej pory zmieniło się tylko tyle, że teraz potrafi jawnie okazywać ci wrogość. Ale nie poddawaj się. Spróbuj przekonać ją, że masz dobre zamiary. Zaproś ją do was i przygotuj coś pysznego. Niech ma wrażenie, że jest gościem honorowym. Bądź miła, ale nie przesadnie wylewna. Jeśli zwykle o tym nie rozmawiacie, wypytaj ją o to, jaki twój mąż był w dzieciństwie. Porozmawiaj z nią o jego ulubionych potrawach. Poproś o przepis na tę szarlotkę, którą on tak lubi. Pokaż jej, że wiesz jak silna więź łączy ją z synem i jak bardzo jest dla niego ważna. Udowodnij jej, że łączy was coś bardzo ważnego - miłość do jednego mężczyzny i że tak jak ona zrobisz wszystko, by był szczęśliwy. Możesz np. poprosić ją o wsparcie, gdy chcesz przekonać do męża do jakiegoś pomysłu.

Walcz jej bronią. Poobserwuj, jak zachowuje się twoja teściowa w stosunku do syna. Jakich argumentów używa, by go do czegoś przekonać. Czy jest słodka i bezbronna, czy raczej próbuje szantażu emocjonalnego. Psychologowie twierdzą, że mężczyzna, który przez wiele lat znajdował się pod pantoflem mamy, łatwo może przejść pod pantofel żony. Jeśli więc takie rozwiązanie ci się podoba, możesz użyć broni twojej teściowej i sprawić, by ukochany nie umiał ci odmówić niczego. Postaw sprawę na ostrzu noża. Wypróbowałaś już wszystkie pokojowe sposoby, a twoja teściowa wciąż ci szkodzi? Nie pozostaje ci nic innego, jak powiedzieć jej jasno i wyraźnie, że nie życzysz sobie takiego zachowania. Nie bój się, że się obrazi. Nawet jeśli, to i tak nie będzie gorzej niż do tej pory. Uświadom jej, że nie życzysz sobie, żeby wtrącała się w wasze sprawy, a jak będziesz potrzebowała rady, to sama się po nią zgłosisz. Należy ci się też szacunek, chociażby ze względu na to, że jesteś matką jej wnuków. Czasem taki kubeł zimnej wody może otworzyć oczy i sprawić, że mama męża zrozumie, jak źle postępuje.

Co zrobić, by nie wychować maminsynka

Złościsz się na męża, że nie umie przeciąć pępowiny ze swoją matką. Z drugiej jednak strony o swojego syna zamartwiasz się i chciałabyś mu nieba przychylić. Nie popełniaj błędów swojej teściowej. Może gdyby ona kiedyś wiedziała, jak mądrze kochać i wychować dziecko, twój mąż byłby dziś innym człowiekiem. Pomogą ci w tym m.in. porady specjalistów oraz mądre książki np. "Syn dobrze wychowany" Cheryl L. Erwin.

Natasza Markowska

Świat Kobiety 6/2010

Dowiedz się więcej na temat: partnerstwo | parnter

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje