Reklama

Reklama

Weekendowy detoks

Nie mam już siły - Ula spojrzała na swoją zmęczoną twarz w lustrze, stos papierów z pracy piętrzący się na stole i rozgardiasz panujący w mieszkaniu. Potrzebowała urlopu, ale miała wolny tylko weekend.

Jak nabrać sił w ciągu 48 godzin? Co możesz zrobić, gdy czujesz, że ciało odmawia ci posłuszeństwa, a nerwy masz napięte jak postronki? Wykorzystaj pewne sposoby, a uda Ci się naładować wewnętrzne akumulatory w krótkim czasie.

Reklama

Rady dla mądrej kobiety:

- Jeśli to możliwe, wyślij męża wraz z dziećmi na weekendowy wyjazd albo przynajmniej do teściów. By nabrać dystansu, przyda ci się samotność.

- W przypadku gdy to ty wyjeżdżasz - nie planuj podróży dłuższej niż 1,5 godziny. Z badań wynika, że to optymalny czas. Zmienisz otoczenie, ale nie będzie to zbyt męczące.

- Zaplanuj coś, czego nie robisz codziennie. Jeśli np. w pracy musisz sprawdzać faktury, nie zabieraj się za czytanie książek tylko pomyśl o jakiejś aktywności fizycznej. Analogicznie, jeśli twój zawód wiąże się z adrenaliną - zdecyduj się na coś wyciszającego. Raczej medytacja niż paintball.

- Powiadom rodzinę o swoich planach, a następnie wyłącz telefon (lub raz na kilka godzin odsłuchuj pocztę), nie sprawdzaj poczty internetowej, nie włączaj telewizora. Odizoluj się od codziennego zgiełku.

- Choć to kuszące, nie spędzaj wolnego czasu w domu z maseczką piękności na twarzy. Brak świeżego powietrza i naturalnego światła także męczy. Wybierz się na spacer, najlepiej w jakieś zielone miejsce.

- Sięgnij po naturalne metody relaksujące. Wykąp się w naparze z lawendy lub róży. Możesz też rozpylić olejki zapachowe w mieszkaniu.

- Pozwól sobie na chwilę słabości. Płacz ma moc oczyszczającą i uspokajającą. Oczywiście, nie jest łatwo tak się otworzyć -nawet przed samą sobą. Pomóc ci może wzruszający film. Najpierw wzruszy cię los bohaterów, potem wypłaczesz całą swoją złość.

Dowiedz się więcej na temat: odpoczynek | relaks

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje