Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

O braku bliskiej osoby

Srawdź, dlaczego jesteś sama i jak to zmienić /123RF/PICSEL

W naszym kraju jest 7,5 mln singli, co oznacza, że niemal 20% Polaków wiedzie samotne życie. Czasem jest to etap przejściowy, gdyż potrzebujemy go po zakończeniu związku, a czasem jesteśmy w takim momencie, w którym nie czujemy potrzeby tworzenia relacji. Część osób wybiera świadomie bycie singlem, jako model, styl życia. Jednak zdecydowana większość osób chciałaby zbudować szczęśliwą relację. Jak to zrobić - radzi Joanna Godecka, autorka książki "Nie odkładaj życia na później".

Reklama

Przeczytaj fragment książki "Nie odkładaj życia na później":

Wiele spośród nich deklaruje, że obawia się życia w pojedynkę. Wielu moich klientów zgłasza chęć poznania kogoś, z kim stworzą związek, oczekuje tego; 64 proc. singli twierdzi, że wierzy w miłość do grobowej deski, co świadczy, że romantyzmu nam nie brakuje. Powszechnie deklarujemy, że miłość, i przyjaźń jest dla nas bardzo ważna, że pustych miejsc obok nas nie zapełni nawet błyskotliwa kariera, luksus, podróże. Kiedy nie ma z kim świętować sukcesów i celebrować przyjemności, życie nie przynosi pełni szczęścia.

Reklama

Co zatem sprawia, że - mimo pragnień - wiele osób pozostaje samotnymi? Brak odwagi i urazy z przeszłości to najczęściej deklarowane przyczyny dystansu wobec nowo poznanych osób i niechęci do nowych związków.

1. Utrzymywanie dystansu

Jeśli w dzieciństwie nie doświadczyliśmy w dostatecznym stopniu rodzicielskiej opieki i miłości, nie poznaliśmy stanu emocjonalnego spokoju związanego z bliskością, trudno nam w dorosłym życiu otworzyć się na takie doznania. Nauczyliśmy się być samowystarczalni i na tym opieramy swoje poczucie bezpieczeństwa. Dlatego też wchodzenie w bliską relację z drugim człowiekiem jest dla nas ryzykiem. Nie potrafimy nikomu zaufać, a osoby, które nas adorują, wywołują w nas sprzeczne uczucia, więc trzymamy je na dystans.

2. Fatalne zauroczenia

Czasem efektem doświadczeń z wczesnego okresu życia jest łączenie uczucia miłości z emocjonalną huśtawką. Tak bywa, gdy opiekunem jest osoba niestabilna, pozostająca pod wpływem nałogu itp. Rezultatem jest skłonność do wybierania "niewłaściwych" partnerów, czyli tych, którzy nas przyciągają i odpychają, zadają nam cierpienie. Jest to również mechanizm obronny, z czego najczęściej nie zdajemy sobie sprawy. O ile w poprzednim punkcie chodziło o to, że wolimy się nie angażować, w tym angażujemy się bardzo mocno, ale związki nie kończą się szczęśliwie, wzmacniając nasze przekonanie, że miłość rani.

3. Złe wspomnienia

Trudny związek, który pozostawił po sobie wiele bólu, i łączące się z nim złe wspomnienia, bywają dla wielu osób przeszkodą w ponownym obdarzeniu kogoś zaufaniem. Brak zaufania jednak to wielka przeszkoda w budowaniu relacji. Warto pamiętać, że gwarancji powodzenia nie będziemy mieć nigdy.

4. Niska samoocena

Osoby, które myślą o sobie, że nie są dość atrakcyjne, mądre, zabawne itp., chcąc nie chcąc, przyjmują w relacjach postawę defensywną. Czują się czasem onieśmielone, zawstydzone lub też maskują złe mniemanie na własny temat, zachowując się nienaturalnie. Zakładają też, że nikt naprawdę wartościowy nie zainteresuje się nimi, a gdyby nawet tak się stało, to szybko zrozumie swoją pomyłkę. Z tego powodu osoby te często same zniechęcają potencjalnych partnerów do kontaktu.

5. Nieśmiałość i brak inicjatywy

Mamy niewielu znajomych, nie nawiązujemy nowych kontaktów, a jeśli ktoś się nam spodoba, tym bardziej obawiamy się wyjść z inicjatywą. Nie potrafimy rozmawiać swobodnie, przyjmować i mówić komplementów, wysyłać sygnałów świadczących o zainteresowaniu.

6. Zbyt krytyczne podejście

Kiedy wydajemy się być pełni uprzedzeń, patrzymy na ludzi pod niewłaściwym kątem. Tak jakbyśmy doszukiwali się w nich wad i ukrytych intencji. Osoby, które ciągle powtarzają, że teraz nie ma porządnych ludzi, że wszyscy są interesowni, że miłość nie istnieje, szukają potwierdzenia własnych obaw. Stąd tylko krok do niewłaściwej interpretacji zachowania drugiej strony.

7. Zbyt wysoko podniesiona poprzeczka

Nie chodzi o to, aby być bezkrytycznym, niczego niewymagającym od drugiej strony, jednak zbyt wysoko podniesiona poprzeczka zmniejsza szansę na znalezienie partnera. Jeśli mamy niekończącą się listę życzeń i liczne kryteria, które trudno spełnić, to nic dziwnego, że miejsce obok nas wciąż jest puste.

8. Zbyt szybko się zniechęcamy

Czasem pierwsze spotkanie wypada tylko poprawnie, a my przecież liczyliśmy na coś więcej. Jednak niekiedy warto dać sobie i drugiej stronie kolejną szansę. Jeśli on/ona wydaje się interesujący i tylko zabrakło motyli w brzuchu, warto spróbować jeszcze raz. Niektórzy bardzo zyskują przy bliższym poznaniu i uczucie pojawia się po jakimś czasie.

9. Rutyna

Obracamy się zawsze w tym samym kręgu osób, bywamy w tych samych miejscach i nasze życie zaczyna przypominać mały staw. Niechętnie reagujemy na zmiany, sami ich nie inicjujemy, a na życiowe niespodzianki reagujemy negatywnie. Trudno z takim nastawieniem spotkać kogoś, kogo... jeszcze nie znamy.

10. Niefunkcjonalne zasady

Bywa, że miewamy na temat miłości, przyjaźni, jakieś wyobrażenia, które utrudniają nam harmonijne relacje. Uważamy na przykład, że miłość musi oznaczać całkowitą jednomyślność albo że powinna zacząć się od pierwszego wejrzenia lub też, jeśli ktoś jest naszym przyjacielem, to powinien być dla nas zawsze miły. Postępowanie według takich wymyślonych zasad bardzo nas ogranicza.

Jak przestać czuć się samotnym - czytaj na następnej stronie >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje