Przejdź na stronę główną Interia.pl

Od redakcji

Spotykałem się w wakacje z Czytelniczkami. Wiecie, co mnie poruszyło? Gdy pytałem, o czym marzą, co jest dla nich ważne, mówiły, że nie kariera, nie ciuchy, nawet nie wakacje w Tajlandii, tylko... wolny czas. Zaskoczenie, bo my wciąż nadrabiamy zaległości, chcemy żyć jak ci we Włoszech czy Francji.


Reklama


"Twój Styl" podpowiada: idź naprzód, awansuj, poznawaj świat. A tu przyszły wątpliwości. Po co tak zasuwać, jeśli nie ma chwili na rozmowę z dziećmi? Jaki jest sens w pracy na dwóch etatach, bo nawet gdy kupię książkę, nie mam kiedy jej przeczytać? Komfortem jest poczucie: Robię coś tylko dla siebie. Co? Biegam, idę na kurs tańca, uczę się tkactwa... Rozwijam się, nie jestem tylko przystawką do pralki i firmowego komputera. Czy to kapitulacja? Raczej powrót do normalności.

Ręczę, że bardziej szczęśliwa jest kobieta na kajaku podczas spływu Krutynią niż pani na jachcie na Adriatyku, która co godzinę sprawdza pocztę, by się upewnić, czy jest potrzebna korporacji. Zachęcam: przeczytajcie tekst z nowego cyklu: "Czas dla siebie" (s. 60).

Polecam też artykuł o dziewczynach, które szukając sposobu na życie, zaczęły pisać blogi i zdobyły tysiące fanów (s. 78). Próbuję Was przekonać, że aby poczuć smak życia, nie trzeba być chomikiem w kółku. PS Odeszła Kora. Wspominam nasze spotkanie jakieś 25 lat temu. Pisałem o Niej reportaż, przeczytała, powiedziała: "Nie rozumiesz mojej prawdy". Wtedy załamałem się, dzisiaj myślę, że rzadko kto umiał ogarnąć umysłem jej fantazję, kreatywność, buntownicze myśli, którymi dzieliła się z nami. Taka szkoda.

Jacek Szmidt - redaktor naczelny Twojego STYLU


Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje