Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Nie tylko do miejskiej dżungli

Opel Corsa to bardzo dopracowany i pozbawiony niedociągnięć samochód. Jego rywal - Honda Jazz to z kolei przykład doskonałego wykorzystania przestrzeni.

W grupie samochodów miejskich niemiecką motoryzację reprezentuje Opel Corsa. Jego rywalem z Kraju Kwitnącej Wiśni jest Honda Jazz.

Nadwozie

Reklama

Obecna generacja Hondy Jazz debiutowała w 2008 r., natomiast Corsa liczy sobie dwa lata więcej. Co prawda właśnie ją "odświeżono", ale zmieniono głównie silniki.

Jazz występuje tylko w odmianie pięciodrzwiowej. Jest ona praktyczna, ale część klientów na pewno wolałaby móc wybrać również nieco bardziej "sportową" odmianę bez tylnych drzwi. Corsa jest z kolei dostępna w dwóch wersjach i, co ciekawe, trzydrzwiowa różni się od pięciodrzwiowej nie tylko liczbą drzwi - jest dużo bardziej dynamicznie stylizowana.

Choć Opel jest znacznie dłuższy i trochę szerszy, Honda nadrabia te straty wysokością. Dzięki kilku dodatkowym centymetrom jej wnętrze wcale nie jest ciaśniejsze.

Nasz wybór: Opel

Wnętrze

Z przodu oba auta oferują niemal tyle samo miejsca, z tyłu to Honda Jazz zapewnia więcej przestrzeni na nogi i nad głowami. Kabina Opla jest nieznacznie szersza. Corsa ma też nieco obszerniejsze fotele i kanapę. Jazz bije za to rywala na głowę wielkością przestrzeni bagażowej - szczególnie po złożeniu tylnego oparcia.

Pod względem jakości wykonania oba wnętrza prezentują zbliżony poziom. Tablicę przyrządów Hondy wykończono jednak plastikami w odcieniach szarości, podczas gdy wnętrze konkurenta ożywiają niektóre elementy kokpitu dostępne w żywych kolorach.

Nasz wybór: Honda

Jazda

Krótsza aż o 10 cm Honda ma zaledwie o 1,5 cm mniejszy niż Corsa rozstaw osi. Przekłada się to na komfort jazdy, który w Jazzie jest nieco mniejszy. Auto z Japonii ma też trochę twardsze zawieszenie, dzięki czemu (mimo przechyłów nadwozia) zauważalnie pewniej prowadzi się na krętej drodze.

Dodatkowo na niekorzyść Opla przemawia dość głośna praca jego zawieszenia. Szczególnie na krótkich poprzecznych nierównościach w Hondzie jest ciszej.

Pod maskami obu konkurentów pracują silniki o mocy 100 KM. Ten w Jazzie ma typową dla Hond wysokoobrotową charakterystykę, przez co częściej wymaga zredukowania biegu przy wyprzedzaniu.

Przekładnia Jazza pracuje za to znacznie przyjemniej, niż u niemieckiego rywala. Gałka porusza się znacznie łatwiej, a poszczególne biegi "wchodzą" zauważalnie precyzyjniej.

Nasz wybór: Honda

Koszty

Honda Jazz z silnikiem 1.4 w odmianie Exclusive kosztuje aż 62 tys. zł. Jak na segment aut miejskich to bardzo dużo. Wystarczy jednak spojrzeć na tabelę z wyposażeniem, by zauważyć że w cenie tej oferuje ona praktycznie wszystko, czego można potrzebować w samochodzie tej wielkości.

Pięciodrzwiowy Opel Corsa 1.4 Cosmo jest co prawda aż o 10 tys. zł tańszy od Jazza, jednak jeśli dokupić do niego te elementy wyposażenia, które Honda oferuje seryjnie, okaże się, że jego cena rośnie do blisko 68 tys. zł. Nie są to może najpopularniejsze wersje obu aut (szczególnie Hondy), ale nawet gdyby wybrać podstawową odmianę Jazz z tym silnikiem (Comfort), schemat byłby podobny - Opel kosztowałby mniej dopóki nie wyposażylibyśmy go tak, jak rywala.

Na korzyść Opla przemawia jednak to, że jeśli nie potrzebujemy bogato wyposażonego auta, w ofercie Corsy znajdziemy auta z silnikiem 1.4 kosztujące rozsądne 46,3 tys. zł.

Nasz wybór: remis

Motor 15/2010

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje