Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

W kocim stylu

Pięć rzeczy, które sprawią, że twój kot będzie naprawdę szczęśliwy

Czy możemy zrobić coś jeszcze, by nasz kot czuł się szczęśliwszy?

Reklama

- Zawsze. Polecam półki, półki i raz jeszcze półki, które profesjonalnie nazywane są górnymi ciągami komunikacyjnymi. Koty uwielbiają spoglądać z wysokości na to, co się dzieje dookoła. Jeśli oczywiście nie mają tylko fizycznych ograniczeń, czyli problemów ze zdrowiem. To ich umiłowanie do zajmowania wysokich pozycji wynika z miejsca, jakie zajmują w środowisku. Są małymi drapieżnikami, które narażone są na ataki większych drapieżników. Wejście wyżej jest dla nich zatem zwyczajnie najlepszą strategią na przetrwanie. Jedno oko kota, gdy poluje, musi śledzić ofiarę, by nie umarł on z głodu, z kolei drugie oko sprawdza, czy on sam nie stał się obiektem polowania. Wygodniej mu się to robi z wyższych pozycji. I chociaż koty udomowiliśmy bardzo dawno temu, to nie na tyle dawno, żeby to się zmieniło.

- Dobrze jest zainstalować im półki w okolicach okna, balkonu, by mogły sobie swobodnie obserwować świat zewnętrzny. Szczególnie koty niewychodzące. Jeżeli mamy kota płochliwego, warto zapewnić mu dostęp do miejsca, na przykład na szafie, gdzie będzie mógł uciec, gdy odwiedzą nas goście i obserwować przebieg zdarzeń z bezpiecznego dla siebie dystansu. Poza tym, że będzie czuł się bezpiecznie, to jeszcze zapewnimy mu atrakcję, bo będzie to dla niego podobna sytuacja, jak dla nas oglądanie telewizji. Jest to zdecydowanie lepsza i bardziej komfortowa dla niego opcja, niż możliwość schowania się pod łóżko, spod którego nic nie widać.

- Pamiętajmy jeszcze: im więcej kotów, tym więcej półek powinno znaleźć się na ścianach naszego domu. Świetnie, jeśli połączymy je z meblami - tworząc schodki do wejścia na szafę. Koty są wniebowzięte mając do dyspozycji takie punkty obserwacyjne, dzięki którym mogą odizolować się zarówno od obcych ludzi w domu, jak również od innych kotów.

A drapaki?

- To równie istotny element, który powinniśmy dostarczyć naszemu kotu. Koty drapiąc komunikują się. Mają na łapkach feromony, które zostawiają. A drapią na przeróżne sposoby. Drapią, gdy są podekscytowane, drapią, by pozbyć się napięcia wynikającego ze zdenerwowania. Wówczas to ich drapanie jest bardzo intensywne i energiczne.

- By spełniał swoje funkcje, potrzebny jest odpowiedni drapak - taki, na którym dorosły kot może swobodnie się wyciągnąć, na przykład po drzemce. Jeżeli nie ma odpowiedniego drapaka, drapie meble. Koty wychodzące często drapią drzewa, więc domowy drapak powinien być podobny do niego. Nie musi mieć półek ani budek, bo kot zazwyczaj i tak z nich nie korzysta.

- Przy drapaniu mebli dochodzi z kolei jeszcze jeden element. Często sami stymulujemy ten zwyczaj. Jeżeli kot ma bardzo ubogie środowisko, czyli pozbawiony jest tych wszystkich elementów, o których wcześniej wspomniałam i wynikających z nich bodźców, drapiąc wywołuje naszą reakcję - albo zaczynamy go gonić, albo coś do niego mówić. Tym samym zwraca na siebie uwagę opiekuna, ucząc się, że jest to najskuteczniejszy sposób. Tak właśnie wzmacniamy to jego zachowanie. Warto pamiętać, że kot drapać będzie i nawet musi, więc trzeba mu to umożliwić.

- Drapaki służą też kotu do ostrzenia pazurów. Wielu ludzi myśli, że drapiąc w drapak koty je tępią. Jest wprost przeciwnie, zdzierają wierzchnią warstwę pazura, pod którą zostaje jego ostra część.

A zabawki dla kota?

- Często koty w domach mają ich dużo. I jest z nimi dokładnie tak samo, jak z zabawkami dzieci, opatrzone stają się nudne. Trzeba je chować i rotować nimi. Wówczas mają dłuższy termin przydatności do zabawy.

Jakie zabawki mogą najbardziej zainteresować kota?

- Koty lubią tunele, zwłaszcza te, w których toczy się piłeczka w środku. Wiele zabawek można zrobić samemu. Wystarczy wziąć, na przykład, blaszkę do muffinek, włożyć do niej piłeczki pingpongowe, a pod nie włożyć smaczki. Jest to i superzabawka, i karmnik. Kot musi sobie wyturlać piłeczki, by dostać się do jedzenia. Jest to dla niego superinteresujące.

W jaki sposób koty wybierają swoich ulubionych ludzi? Nie ma znaczenia, kto podaje jedzenie, sprząta kuwetę, zabawia...

- Nie ma na to prostej odpowiedzi. Z pewnością od kota nie należy oczekiwać wdzięczności za wykonywanie przy nim tych czynności. Dla niego nie ma to żadnego znaczenia. Tylko podawanie jedzenia z ręki może sprzyjać nawiązywaniu bliższej relacji. Duże znaczenie dla kota może mieć z kolei zapach człowieka - jednego odpowiada mu bardziej niż drugiego - za który odpowiadają hormony. Może być też tak, że człowiek powtarza jakąś czynność, której nie ma świadomości, ale kot ją docenia. Wystarczy też poobserwować naszego kota, gdy pojawi się w naszym domu większa liczba gości. Gdy wśród nich znajdzie się jedna osoba, która za kotami nie przepada, to on właśnie do niej przyjdzie.

Dlaczego?

- My ludzie, w momencie, kiedy nie chcemy z kimś kontaktu, unikamy jego spojrzenia, kontaktu wzrokowego. Dla kota jest to bardzo kulturalne zachowanie. Zatem, jeżeli większość gości interesuje się kotem, patrzy na niego i podziwia, a jedna osoba odwraca od niego wzrok, kot uzna, że jest to jedyna kulturalna osoba w tym towarzystwie i do niej z przyjemnością podejdzie.

- Poza tym u kotów agresja nie jest związana z fizyczną przemocą, a z wgapianiem się. Kota można przestraszyć natarczywym spojrzeniem. Z kolei, gdy wyciągniesz powoli rękę nie patrząc się na kota, kot nie ucieknie. Jeśli jednak nagle rzucisz mu spojrzenie, ucieknie od razu.

- Koty potrafią też bronić swoich zasobów, siedząc przed nim i patrząc się tylko. Często podczas moich konsultacji zdarza się sytuacja, że kuweta stoi w wąskim pomieszczeniu w danym domu, nieopodal siedzi kot i patrzy się na drugiego, co wystarczy, by tamten nie mógł z niej skorzystać. Wystarczy zmienić położenie kuwety na bardziej dostępne, a problem przestaje istnieć.

Jak zbudować dobrą relację z kotem?

- Podstawowa zasada brzmi: "Nie rób nic na siłę". Kota zawsze zachęcamy, ale nigdy nie zmuszamy. Możemy go zachęcać smaczkami, możemy zachęcać zabawą. Jeżeli chcemy nauczyć płochliwego kota wchodzić na kolana, możemy zacząć bawić się z nim siedząc na podłodze, machając mu piórkami tak, by musiał przebiegać przez nasze nogi. Jeśli przekona się, że te nogi nie są niczym strasznym, jest szansa, że się na nie w końcu położy i może częściej będzie na nie przychodził.

- Ważne na początku budowania relacji po wprowadzeniu kota do domu jest ograniczenie mu terytorium. Im większe mieszkanie czy dom, tym trudniej poczuć mu się w nim pewnie. Zatem, gdy przynosimy kota do domu, dobrze jest przygotować mu jedno pomieszczenie, gdzie nie będzie miał możliwości schować się przed nami, a jednocześnie będzie miał możliwość nas poobserwować. Im mniejsze pomieszczenie, tym lepiej. Świetnie sprawdzają się w tym przypadku łazienki. Dopiero, gdy kot zacznie się swobodnie zachowywać - jeść, załatwiać się do kuwety i bawić, możemy zacząć myśleć, by wypuścić go z tej izolatki, z jego bezpiecznego azylu.

- Wypuszczanie kota, by poznawał pozostałą część terytorium powinno polegać na tym, że otwieramy drzwi pomieszczenia, a on sam decyduje, gdzie pójdzie i kiedy wróci do izolatki. Na pewno nie wolno w tej sytuacji ganiać za kotem. Im bardziej gonimy, tym on bardziej jest przerażony. Pierwszym pożądanym kontaktem człowieka z kotem powinna być wyciągnięta do niego ręka, by mógł nas obwąchać. Kot sam zawsze decyduje, na ile podejdzie.

- Warto dodać, że koty bardzo lubią spokojne głosy, nie lubią szybkich ruchów. Gdy są zdenerwowane, można je uspokoić powolnym mruganiem oczu. Koty nie znoszą hałasu i wszystkiego, co niespodziewane. Bardzo lubią rutynę i wszystkie powtarzające się czynności. Świetnym wzmocnieniem tej rutyny jest dawanie kotom kilka razy dziennie jedzenia, szczególnie, jeśli zostaniemy z nimi, kiedy jedzą. Dobrze jest też, co jakiś czas karmić kota z ręki. To buduje bliską więź.

Współorganizatorem akcji "Mruczek sam nie poprosi o pomoc" jest INTERIA, patronem portal RatujemyZwierzaki. Sponsorami akcji są: Chicopee - firma oferująca szeroki asortyment karm dla psów oraz firma Dolina Noteci - producent karmy dla zwierząt. Patronem medialnym akcji jest Radio Kraków. Patronem jest portal "Ratujemy zwierzaki"

Lista miejsc biorących udział w akcji:

Dom Tymczasowy "U Irenki" w Mikołowie
Fundacja "Felineus" w Rzeszowie
Fundacja "Mrruczando" w Lanckoronie
Fundacja "Przytul Kota" w Łodzi
Fundacja "Człowiek dla Zwierząt" w Łętkowicach
Fundacja "Felis" w Lublinie
Fundacja "Karuna" Ludzie Dla Zwierząt w Warszawie
Fundacja "Koci Zakątek" we Wrocławiu
Fundacja "Kocia Klitka" w Bełchatowie
Fundacja "Miasto Kotów" w Piotrkowie Trybunalskim
Fundacja "Na Zdrowie" Zwierzęta Ludziom Ludzie Zwierzętom w W. Drogach
Fundacja "Oleśnickie Bidy" w Oleśnicy
Fundacja "Ostoja Cztery Łapy" w Krakowie
Fundacja "Przystań Ocalenie" w Ćwiklicach
Fundacja "Siedem Życzeń" w Grudziądzu
Fundacja "Zmieńmy Świat" w Tarnowie
Fundacja "Zwierzęta Podhala" w Zakopanem
Fundacja Azylu "Koci Świat" w Nasielsku
Fundacja dla Zwierząt "Koci Pazur" w Poznaniu
Fundacja im. Bożenny Chechlińskiej w Harbutowicach
Fundacja Izy Milińskiej "Kocia Mama" w Łodzi
Przytuliska dla kotów Anny Jajus w Gliwicach
Schronisko dla bezdomnych zwierząt "Medor" w Zgierzu
Schronisko dla zwierząt w Mielcu
Schronisko dla Zwierząt w Mysłowicach
Stowarzyszenie "Start" w Warszawie
Stowarzyszenie Inicjatyw Obywatelskich w Bielawie
Stowarzyszenie SOS Koty Mielec w Wadowicach Górnych


Styl.pl

Reklama