Przejdź na stronę główną Interia.pl

SHOW - magazyn o gwiazdach

Barwne zmiany

Gorzka czekolada, płomienna miedź, a może chłodna platyna? Koloryzacja musi mieć modny odcień, ale przede wszystkim ma współgrać z typem urody. Które gwiazdy o tym pamiętały?

Rozświetlona - 9/10

Świetna zmiana! Przed nią Emma Watson (23) wyglądała, delikatnie mówiąc, zbyt poważnie. Teraz wreszcie wydobyła swoje atuty: nowy kolor włosów podkreśla i rozświetla jej młodą, zdrową cerę. Jest modny, nowoczesny i jednocześnie naturalny. Lepszy jest też kształt fryzury, ale aby uzyskać efekt idealny, trzeba nad nim jeszcze popracować.

Wyrazisty rudzielec - 8/10

Reklama

Znana m.in. z filmów o Sherlocku Holmesie Rachel McAdams (34) zdecydowanie powinna unikać blondu, który nadaje jej cerze ziemisty koloryt i tym samym dodaje lat. Miedziane włosy aktorki zyskały połysk, objętość, a ponadto idealnie współgrają z kolorem i oprawą oczu. Jednak lepszy byłby bardziej naturalny odcień.

Na dobrej drodze - 7/10

Rozjaśnienie włosów to dla Agnieszka Włodarczyk (32) krok we właściwym kierunku. Nowy odcień jest lepszy, lżejszy, bardziej świetlisty i zdecydowanie bardziej pasuje do młodej kobiety. Jednak włosom aktorki potrzebna jest teraz intensywna pielęgnacja. Po dopracowaniu koloru można spodziewać się wspaniałego efektu.

Wolimy blondynkę - 4/10

Przy tak jasnej cerze ciemne włosy to duży błąd! Kasztanowy odcień wydobywa bruzdy i cienie na twarzy Reese Witherspoon (37). Aby je zniwelować, potrzebna jest spora ilość podkładu i korektora. Jedyną zaletą nowej koloryzacji jest to, że włosy stały się bardziej lśniące, ale to marne pocieszenie.

Sztuczny efekt - 3/10

To prawda, że jest bardzo modna, ale nie każdemu służy! W wersji platynowej włosy Anne Hathaway (30) stały się "płaskie", a ich struktura uległa pogorszeniu (wyglądają na słabsze!). Zbyt intensywny kolor jest sztuczny i zupełnie nie pasuje do odcienia cery i barwy oczu aktorki.

Powiało nudą... 2/10

Zmiana na pozór niewielka, ale różnica - zasadnicza. Joanna Brodzik (40) postawiła na jaśniejszy odcień blondu. Poprzedni, beżowy, dawał jednak efekt trójwymiarowości fryzury i pięknie podkreślał oczy. Jednolity żółtawy rozmywa rysy i daje efekt płaskiej plamy.

Blond, który dodał lat - 1/10

Nowa stylizacja Reni Jusis (39) nasunęła mi skojarzenie z Glen Close - piękną 66-latką. Poprzednie cięcie nie należało do udanych, ale kolor dodawał mu uroku. Obecny kształt fryzury już sam w sobie jest dość poważny, a w zestawieniu ze zbyt jasnym i jednocześnie zbyt matowym kolorem dodaje lat uroczej kobiecie.