Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

SHOW - magazyn o gwiazdach

Magda Gessler: Wielkie zmiany

Nowa figura i poukładane stosunki z dziećmi. Gwiazda udowadnia, że nigdy nie jest za późno, by przemeblować swoje życie!

Ona udowadnia, że nigdy nie jest za późno, żeby coś zmienić w życiu na lepsze. Choć jest jedną z najbardziej zajętych kobiet w show-biznesie, znalazła czas na to, by po raz kolejny zawalczyć o smuklejszą sylwetkę i uporządkować sprawy rodzinne. Te bowiem, mimo sukcesów, jakie wciąż odnosi jako restauratorka i gwiazda telewizyjna, jeszcze do niedawna nie były sielankowe.

Reklama

 

Magiczna strata

Od kilku dobrych miesięcy Magda Gessler (66) jest na diecie. Udało jej się zrzucić aż 15 kilogramów, co w dojrzałym wieku jest spektakularnym sukcesem. Magda, która jeszcze niedawno zarzekała się, że nie zrezygnuje z jedzenia mięsa, praktycznie je odstawiła. W diecie gwiazdy dominują teraz warzywa - przede wszystkim jej ulubione pomidory - oraz owoce, ale raczej te o niskiej zawartości cukru - głównie maliny oraz śliwki, które zawierają mnóstwo witaminy C.

Gessler nie rezygnuje z tłuszczu: spożywa masło, awokado, sałatki polewa oliwą oraz octem jabłkowym i dodaje do nich parmezan. Chętnie je jajka, w niewielkich ilościach, pozwalając sobie na kilka łyżek jajecznicy na śniadanie. Ponieważ niezbyt lubi pieczywo, wykluczenie go nie stanowiło problemu.

Ważne okazało się też to, że Magda nie podjada między posiłkami, a trzyma się zasady tylko trzech dziennie.  W międzyczasie pije ciepłą wodę. Nie rezygnuje z kawy, ale też nie dodaje do niej mleka. A na śniadanie serwuje sobie sok grejpfrutowy.

Efekt? Magiczna utrata kilogramów i nowe pokłady energii, jakie zyskała, ograniczając liczbę węglowodanów. Co wymusiło tę zmianę nawyków? Jak się okazuje, nie tylko dbałość o własne zdrowie i kondycję. Magdę zmotywowały dzieci, z którymi spędziła część wakacji.

Bez mamy, w pustym domu...

 Lara (30) i Tadeusz (36), którzy tak jak Magda są związani z branżą gastronomiczną, od lat zdrowo się odżywiają. Lara stosuje zbilansowaną dietę, Tadeusz jest nutritarianinem - preferuje nieprzetworzone produkty spożywcze. To, że restauratorka uległa ich wpływowi, świadczy o ważnej zmianie w jej życiu.

Zaczęła słuchać swoich latorośli i na nowo ułożyła wzajemne relacje. Z Larą nie miała nigdy większych problemów - do czasu ślubu córki. Gessler nie kryła, że wybranek pociechy (obecnie już były) nie bardzo przypadł jej do gustu. Co innego prawnik Piotr Szeląg, z którym Lara związała się po rozwodzie. "To sprawa mojej córki. Jest bardzo przystojny - tyle wiem. A ona... bardzo szczęśliwa", powiedziała niedawno Magda, więc można się domyślić, że akceptuje nowego kandydata na zięcia.

Dużo bardziej skomplikowane były relacje gwiazdy z synem Tadeuszem. Ten przez lata czuł się odstawiony na boczny tor. Sławna mama zajmowała się bowiem biznesem, a nie dziećmi. Opiekę nad Tadeuszem, któremu przecież w dzieciństwie zmarł ojciec, powierzyła drugiemu mężowi, Piotrowi Gesslerowi (61). "Moja mama przez wiele lat wychowywała mnie cudownie, aż do momentu, kiedy weszła w twardy biznes w latach 90. (...) To nie była mama, która robi synowi kanapki. To była mama, która robiła fight. Teraz się przyjaźnimy, ale kiedyś wychowywałem się w pustym domu...", zwierzał się Tadeusz na kanapie u Kuby Wojewódzkiego.

Musiała być mężczyzną

Ale każdy kij ma dwa końce. Magda uważa, że zrobiła tak, jak uważała za słuszne. "To ja byłam mężczyzną w domu i to ja musiałam trzymać wszystko na moich plecach. Nie było żadnego pana, który przynosił pieniądze. Jedyną osobą, która miała wszystko na głowie, byłam ja. To nie było łatwe", podkreślała Gessler w tym samym programie. Na szczęście to wszystko przeszłość. Teraz Magda świetnie dogaduje się z synem, kibicuje jego karierze.

Do pojednania przyczyniła się też wspólna podróż, którą mogliśmy śledzić w programie "Starsza pani musi fiknąć". Oboje okazywali sobie dużo czułości i wsparcia. Bez wątpienia udane życie rodzinne sprzyja równowadze.

 A tę Magda zawdzięcza też swojemu  partnerowi Waldemarowi Kozerawskiemu. "Tak się mam po pomidorach i pierwszej miłości. Walduś... Zawsze wam mówię, że dobra energia czyni cuda i nie ma czym jej zastąpić!", napisała pod zdjęciem, na którym prezentuje szeroki uśmiech i nową, atrakcyjną sylwetkę.

Katarzyna Jaraczewska