Przejdź na stronę główną Interia.pl

SHOW - magazyn o gwiazdach

Cameron Diaz kończy karierę

​W zagranicznej prasie to temat numer jeden - ponoć jedna z najpopularniejszych i najbogatszych aktorek świata, rzuca aktorstwo. Czy aby na pewno?

Zaskakującą informację o decyzji Cameron Diaz przekazała jej przyjaciółka, Selma Blair. W wywiadzie, którego udzieliła "Metro News UK" stwierdziła: "Cameron przechodzi na emeryturę. Mówi, że ma dosyć". I dodała: "Ona nie musi już robić żadnego filmu. Ma wspaniałe życie, nie wiem, co mogłoby ją skłonić żeby wróciła". 

Reklama

Rewelacje pani Blair wprawiły w osłupienie nie tylko fanów blondwłosej gwiazdy, ale nawet dziennikarzy. Trudno uwierzyć, że aktorka, która za rolę inkasuje 40 milionów dolarów (tyle wynegocjowała za występ w filmie "Zła kobieta") chciałaby zrezygnować z kariery. Kilka dni później Selma zaczęła się tłumaczyć, że niechcący palnęła, żartowała, ale Cameron ani wtedy, ani teraz nie skomentowała tych rewelacji. 

Fakty są takie, że już rok temu Diaz zaczęła się wycofywać z życia publicznego. Zapisała się na kilkutygodniowe warsztaty oczyszczające, podczas których medytowała i skupiała się na wewnętrznym rozwoju. Tłumaczyła, że pragnie odnaleźć siebie. Ostatnia głośna rola w filmie "Annie", choć przyniosła jej spory zastrzyk gotówki, nie zachwyciła. Od tamtego czasu (a było to cztery lata temu) zagrała tylko w trzech produkcjach i odrzuciła wszystkie scenariusze, jakie jej przysyłano. 

Co właściwie się wydarzyło? Jedni piszą, że się wypaliła, inni, że aktorstwo przestało jej dawać satysfakcję. Jeszcze inni, że chce odpocząć, by wreszcie zajść w ciążę. A przecież mówiła, że aktorstwo to dla niej "więcej niż mogła sobie wymarzyć". 

Ze slumsów do Hollywood

Wychowała się w Kaliforni. W wywiadach wspomina, że w domu się nie przelewało. "Zbieraliśmy puszki i butelki, żeby je oddać do sklepu i zarobić. 20 dolarów to dla nas było sporo", wspominała. Wakacje rodzina spędzała na kempingu, bo na hotel nie było jej stać. Cameron uczyła się w liceum, które cieszyło się złą sławą. "Przemoc i ciągły policyjny dozór. 7 na 10 dziewczyn zachodziło w ciążę, wielu skończyło w więzieniu, na cmentarzu, z uzależnieniem od narkotyków. Niektórym się udawało", zdradziła w wywiadzie dla "The Telegraph". 

W wieku 16 lat postanowiła spróbować sił w modelingu. Po sukcesach (m.in. okładce "Seventeen" oraz kampaniach Calvin Klein i Levi’s) agencja niespodziewanie wysłała ją na casting do filmu "Maska". I choć Cameron nie miała przygotowania aktorskiego, dostała rolę. Tak narodziła się gwiazda. Dziewięć lat później pobiła rekord: razem z Lucy Liu i Drew Barrymore zostały pierwszymi kobietami, które za rolę w filmie dostały po 20 milionów dolarów! Dziś żąda dziesięć, a nawet dwadzieścia milionów więcej. Do historii przeszła też jako pożeraczka męskich serc. Oficjalnie spotykała się z Justinem Timberlak’iem, Mattem Dillonem, Jaredem Leto i Alexem Rodriguezem. Ale o jej pozostałych romansach krążą legendy. Ustatkowała się dopiero u boku Benjiego Maddena, gitarzysty Good Charlotte, za którego wyszła w 2015 roku. Ponoć to on namówił aktorkę, by rzuciła życie w świetle jupiterów i skupiła się na rodzinie. Nie od dziś wiadomo, że gwiazda, która kiedyś mawiała, że nigdy nie chce mieć dzieci, zmieniła zdanie. I teraz najbardziej na świecie pragnie zostać mamą. Czy to dlatego zawiesza swoją karierę?

Justyna Kasprzak