Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

SHOW - magazyn o gwiazdach

Agnieszka Woźniak-Starak: Pejzaż bez niego

Tęskni i nie planuje

Teraz przed gwiazdą kolejny, bardzo trudny moment: pierwsze święta bez ukochanego męża. Zwykle spędzali je w Zakopanem, w zabytkowej willi Witkiewiczówka, pieczołowicie odrestaurowanej przez rodzinę Staraków. Piotr, jako dusza towarzystwa, skupiał wokół siebie ludzi. Niedawno wyszło na jaw, że w rezydencji w Zakopanem gościł nawet Bill Pullman, zagraniczna gwiazda ostatniego filmu wyprodukowanego przez Woźniaka-Staraka.

Reklama

Piotr dbał o atrakcje, zaskakiwał bliskich, przy nim nie sposób było się nudzić. Dlatego właśnie Boże Narodzenie będzie w tym roku wyjątkowo smutne dla bliskich zmarłego. Czy Agnieszka zdecyduje się spędzić je w Zakopanem i pogrążyć się we wspomnieniach? Gwiazda bije się z myślami. Jak zdradziła, stara się myśleć o sobie i swojej przyszłości.

Pomału wraca więc do zajęć: doprowadziła do końca realizację filmu dokumentalnego o kręceniu "Ukrytej gry". A co dalej zrobi? "Nie wybiegam specjalnie w przyszłość, nie wybiegam, bo nic się nie da zaplanować", tłumaczyła Dorocie Wellman, dodając, że przecież mieli z Piotrem tak wiele planów: on chciał zadebiutować jako reżyser. W filmie "Czarne serca" mieli zagrać Magda Boczarska oraz Tomasz Kot, ale ten projekt już nie powstanie.

"Na przyszłość patrzę z ciekawością i siłą, bo mam poczucie, że nic gorszego już mnie nie spotka", podkreśla dziennikarka. "Stało się coś takiego, co postawiło wyraźną kreskę. Już nie chcę wracać, do tego, co było. Nie chciałabym wracać do rozrywki, chociaż tęsknię za telewizją. Chciałabym robić coś mądrego, dobrego", mówiła w wywiadzie w "DD TVN".

Zobacz także:

Show

Reklama