Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

SHOW - magazyn o gwiazdach

Gwiazdy o oprawcach. Jak rozpoznać zły dotyk?

​Molestowanie seksualne nieletnich to temat, o którym nareszcie mówi się głośno. Jak ustrzec przed tym dziecko? Co zrobić, by umiało się obronić?

Głośny film dokumentalny Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" sprawił, że w Polsce rozgorzała dyskusja na temat problemu wykorzystywania seksualnego dzieci. Nie tylko przez księży, bo zjawisko dotyczy także członków rodziny, znajomych, sąsiadów. A jego skala jest porażająca. 

Reklama

Na stronie fundacji Dajemy Dzieciom Siłę czytamy, że co piąte dziecko w Europie doświadczyło wykorzystywania seksualnego. W zdecydowanej większości przypadków znało sprawcę. Tak naprawdę niezbadana jest dokładna liczba molestowanych dzieci, bo przypadków niezgłoszonych, przemilczanych, jest całe mnóstwo. 

Czy i jak można ustrzec dzieci przed taką sytuacją? Jak wskazać różnicę między dobrym a złym dotykiem? Jak nauczyć wyznaczania granic intymności? Pytamy o to seksuologa i psychologa.

Tak, ja też byłam ofiarą...

"Dziadziuś siadywał ze mną na kanapie i czytał mi bajki (...) Ten rozbujany erotycznie człowiek nie był w stanie pohamować rąk i siebie samego", wyznała Joanna Szczepkowska (66). "Włożył mi rękę w majtki i mnie dotknął. Tak po prostu", opisał w swojej książce zachowanie nauczyciela Michał Czernecki (41). Z każdym dniem kolejne ofiary znajdują w sobie odwagę, by powiedzieć głośno o piekle, jaki zgotowali im dorośli. Także ci znani i lubiani. 

Maryla Rodowicz (73) w swojej biografii "Wariatka tańczy" zszokowała wyznaniem: "Potrzebne mi były korepetycje, więc mama znalazła jakiegoś młodego człowieka, zaraz po studiach, który mnie przy okazji molestował. W moim własnym domu. Wszyscy wychodzili, żebym mogła się skupić, a on wtedy się do mnie dobierał. Wstydziłam się komukolwiek powiedzieć. Okropne to było". 

Annę Muchę (39) też napastował korepetytor. "Rozwiązywałam zadanie, on pochylał się nade mną i gdy okazało się, że wpisałam prawidłową odpowiedź, położył mi ręce na ramionach i zaczął masować... przy kolejnej prawidłowej odpowiedzi pocałował mnie w kark... zesztywniałam (...) wyszłam z tego mieszkania i nigdy już nie wróciłam". Aktorka nie czuje się ofiarą, bo nie doszło do gwałtu (jak w przypadku setek tysięcy innych dzieci - ofiar pedofilów). Uważa, że to dzięki rodzicom była w stanie obronić się przed oprawcą: "Chciałabym podziękować mamie za to, że miałam siłę i odwagę powiedzieć ››nie‹‹, że potrafiłam odmówić, gdy coś mi się nie podobało".