Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ten zapach i kobieta mają skłonność do przesady

- Miałam przed oczami obraz kobiety obdarzonej charyzmą i silną osobowością. Mistrzynię paryskiego szyku, namiętną kochankę nocą. Tak jak ten zapach, ona też ma skłonność do przesady i jest oryginalna, lecz jednocześnie pozostaje elegancka - mówi Daphne Bugey, twórczyni najnowszego zapachu Jean Paul Gaultier - Scandal.

Co najbardziej inspiruje panią w świecie Jean Paula Gaultier?

Reklama

Daphne Bugey: - Jego świat jest naturalnie taki jak on sam: śmiały, impertynencki, kreatywny i pełen radości. Podziwiam jego otwarty umysł, jego szczodrość i sposób, w jaki celebruje wszelkie formy piękna - również te niekonwencjonalne. Jean Paul wydaje się zainteresowany silnymi osobowościami. To jego oda do tego, co odmienne i tolerancja.

- Uwielbiam sposób, w jaki prezentuje swoje kolekcje, przeobrażając je w prawdziwe show à la Gaultier. Jest bardzo radosny, uwielbia się śmiać. Jest głośny i energiczny, czasem do przesady. Ale dla mnie na tym właśnie polega życie - to miłość i radość.

A Paryż? Czy zna pani jego Paryż?

- Dla mnie Paryż to miasto fantazji, nostalgiczne, zabawne, jak ze snu. To mieszanka stylów: Paryż haute couture, bardzo elegancki, lecz także namiętny Paryż nocą - kabarety na placu Pigalle, pióra, cekiny i pończochy-kabaretki. Paryż ma wiele różnych twarzy i jest kosmopolityczny.

- To zabawne, ale mój pierwszy apartament mieścił się przy Rue du Faubourg Saint Antoine, w tym samym budynku, co siedziba Jean Paul Gaultier.

Co nowego ten zapach wnosi do portfolio JPG w porównaniu do zapachu Classique?

- W Classique mamy strukturę orientalną, z wanilią i akordem pudrowym. Kompozycja jest krągła, zawiera przedawkowany impertynencki imbir. W zapachu Scandal natomiast mamy strukturę szyprową, drzewną, pełną charakteru z impertynencką nadmierną dozą - tym razem miodu.

Czy wyobrażała sobie pani jakąś szczególną kobietę, dla której tworzyła pani ten zapach?

- Miałam przed oczami obraz kobiety obdarzonej charyzmą i silną osobowością. Mistrzynię paryskiego szyku, namiętną kochankę nocą. Tak jak ten zapach, ona też ma skłonność do przesady i jest oryginalna, lecz jednocześnie pozostaje elegancka.

Jak jej paryskość zainspirowała ten zapach?

- Ta kobieta to w rzeczy samej paryżanka: wielowymiarowa, niekonwencjonalnie elegancka, seksowna, realizująca swoje fantazje i upodobania do nadmiaru w stylowy sposób. Jest wolna, nie przestrzega tabu, nie ma zahamowań, jest zawsze gotowa nas zaskoczyć.

Skąd pomysł na miód?

- Jean Paul Gaultier jest epikurejczykiem. Po francusku mówimy "bon vivant". W wywiadach, zapytany o swoje ofaktoryczne wspomnienia, dużo mówi o jedzeniu. Jako nastolatek po raz pierwszy zapalił papierosa, lecz tak gwałtownie zaniósł się kaszlem, że powiedział sobie: "To nie dla mnie - ani papierosy, ani tak zwana męskość, która za tym idzie. Obie rzeczy śmierdzą! Wolę pyszne ciastka, na przykład ptysie z kremem!".

- Powód, dla którego wybrałam do tego zapachu miód? To bardzo wieloznaczny składnik. To cukier, a więc świadomie wybrałam go jako rodzaj łakomego elementu. Dodatkowo pracowałam z miodem z głożyny - szlachetnym produktem z Jemenu, który posiada wyraziste fasetki karmelowo-mleczne. Ale miód ma także nutę animalną. Z olfaktorycznego punktu widzenia zbliża nas to granicy niepokoju, intymności... Ale w każdym wypadku to zabawa!

Co to znaczy miodowo-szyprowy?

- Mówimy o zapachu szyprowym, ponieważ kompozycja opiera się na strukturze paczuli. Ważne było, aby skojarzyć to łakomstwo z architekturą pionową, z czymś szykownym, seksownym, nieco rasowym. Użyłam paczulolu - ekstraktu pochodzącego z oczyszczonej paczuli. Jego nuty są bardziej precyzyjne, ostre i nowoczesne.

- W swoim wywiadzie dotyczącym wspomnień o Paryżu, Monsieur Gaultier wspomina piękną rudowłosą modelkę, którą poznał na jakimś pokazie i która pachniała paczulą. Powiedział wówczas: "Ale szok. Nieznane perfumy, które otworzyły drzwi do zakazanego świata. Perfumy zakazanego owocu. Ekscytujące. Każdy zapach jest powiązany z seksualnością - o wiele bardziej niż ubiór". I tak, ostatecznie, ów akord miodowo-szyprowy łączy się z erotyzmem i wyrafinowaniem.

Czy może pani opisać inne składniki? Jaki mają związek z miodem?

- Miód znajduje się na styku dnia i nocy. Jest apetyczny, przedłuża świetliste, eleganckie i kobiece nuty gardenii w aksamitną, owocową krągłość. Ma również nuty zmysłowe i zwierzęce, która zapowiadają noc, z tłem drewna i paczuli, ciemniejszym i bardziej seksownym.