Reklama

Reklama

Są jak przejścia do innego wymiaru. Hit ogrodów!

Jeśli zastanawiasz się, jak wprowadzić do swojego ogrodu „efekt wow”, brama księżycowa jest tym, czego szukasz!

Przejścia w kształcie koła mają hipnotyzujący urok. Pozwalają wydobyć i wyeksponować piękno wybranego fragmentu krajobrazu, stanowiąc dla niego efektowną ramę. Ale niosą też w sobie nutkę tajemnicy, sugestię, że właśnie przenosimy się do innego, wyjątkowego świata.

Reklama

 Bramy księżycowe wywodzą się z Chin, gdzie stanowiły ozdobę ogrodów warstw najbogatszych. Chińskie "moongates" były najczęściej przejściami w murze, a metafora "portalu do innego świata" jest w ich przypadku uzasadniona. Bramy księżycowe miały w Chinach wymiar nie tylko fizyczny, ale i duchowy. Każdy element miał swoją bogatą symbolikę, a na dachówkach rozmieszczano talizmany.

W XIX wieku bramy księżycowe zaczęły pojawiać się także w innych częściach świata. Na Bermudach zyskały taką popularność, że stały się charakterystycznym elementem tamtejszej architektury.

"Moogates" na Bermudach różnią się od tych chińskich. Mur - jeśli występuje - jest bardzo niski, ale najczęściej brama to po prostu rama, czyli samodzielnie występujący okrąg, najczęściej murowany, podkreślający piękno fragmentu krajobrazu. Na Bermudach "moongates" również mają swoją magię. Uważa się, że przejście taką bramą przynosi szczęście nowożeńcom. Nic dziwnego, że bramy księżycowe to także gorący trend małej architektury weselnej. Takie weselne bramy nie tylko niosą dobrą wróżbę, ale również doskonale prezentują się na zdjęciach!

Bramy księżycowe można zbudować z cegły, kamienia, betonu, ale równie pięknie prezentują się te wykonane z drewna. Kto chce uzyskać niesamowity efekt niższym nakładem sił i środków, może ustawić pergolę o odpowiednim kształcie i puścić po niej pnącza.   

 


Styl.pl

Reklama