Reklama

Reklama

Narodziny syna Kate i Williama

Świat zobaczył Royal Baby!

Nowo narodzony brytyjski następca tronu wrócił już z rodzicami do domu. Księżna Kate i książę William wyszli z maleństwem przed szpital, by pokazać dziecko światu. - Wciąż pracujemy nad imieniem - powiedział William.

- To dla nas wyjątkowe chwile. - powiedziała księżna Kate. - Myślę, że każdy rodzic wie, co teraz czujemy.

Reklama

- Ma pojemne płuca, to pewne - żartował książę William, któremu najwyraźniej uroki rodzicielstwa dały się we znaki... - To duży chłopak i już jest troszkę ciężki. Wciąż pracujemy nad jego imieniem, postaramy się je ogłosić jak najszybciej - powiedział młody ojciec.

"Ich Królewskie Mości pragną powtórzyć swoje podziękowania dla personelu szpitala za troskę i opiekę, jaką otrzymali" - podał Pałac Kensington. - "Książę i księżna Cambrige oraz ich syn pojadą dzisiaj do domu".

Młodzi rodzice pojawili się przed szpitalem dwa razy. Raz pozowali do zdjęć z nowo narodzonym potomkiem. Później wrócili do szpitala, by zapiąć dziecko w obowiązkowy do jazdy samochodem fotelik. I odjechali Kensington Palace, swojej rodzinnej posiadłości.


Dziadkowie odwiedzili małego księcia

"Dziecko jest absolutnie przepiękne, a rodzice świetnie sobie radzą" - powiedziała matka księżnej Kate, Carol Middleton po około godzinnej wizycie w szpitalu. Carole i Michael Middleton odwiedzili wnuka przed godz. 16:00 polskiego czasu i spędzili w szpitalu St. Mary's około godziny.

Zapytani, czy mają jakieś sugestie co do imienia dla potomka, odpowiedzieli: "Absolutnie nie!".

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, wnuka poznał również wieczorem ojciec księcia Williama, Karol. Wraz ze swoją małżonką - księżną Camillą, wcześniej przebywali z wizytą w hrabstwie Yorkshire, ale udało im się przyjechać do szpitala.

Po półgodzinnej wizycie książę Karol zagadnięty przez reporterów, czy wszystko u młodych rodziców w porządku, wychodząc ze szpitala odpowiedział tajemniczo: "Poczekajcie, zobaczycie lada chwila".

Przed drzwiami szpitala St. Mary's od wczoraj trwało nerwowe oczekiwanie na następcę brytyjskiego tronu. Każdy przejeżdżający samochód budził w gapiach nadzieję, że przyjechał po najsłynniejszych rodziców świata. Dzisiaj wieczorem już przeżyli jeden "fałszywy alarm", kiedy pod szpital pojechał czarny samochód, a ze szpitala wyszła długowłosa brunetka z dzieckiem na ręku. Okazało się, że to inna młoda mama, która rodziła na tym samym oddziale, co księżna Kate.

Wszystko o Royal Baby znajdziesz w naszym raporcie specjalnym


Styl.pl

Reklama