Reklama

Reklama

Ile ważą rzeczy, z którymi na co dzień się nie rozstajesz?

Damska torebka stała się już nieledwie symbolem. Złośliwi porównują ją zatem nie bez przyczyny do studni bez dna, kpiąc, że łatwiej dostać się na drugą stronę ślepej uliczki niż znaleźć cokolwiek wśród kobiecych drobiazgów. Pogląd ten – jakkolwiek niesprawiedliwy – ma w sobie jednak ziarno prawdy. Mało kto potrafi przecież policzyć, ile ważą przedmioty, jakie kobiety noszą z sobą na co dzień. My taką próbę podjęłyśmy, a nasze szacunki – nie ukrywamy! – szczerze nas zaskoczyły.

Sekrety damskiej kosmetyczki

Łatwiej chyba wymienić rzeczy, których w damskiej kosmetyczce nie znajdziemy, niż stworzyć wyczerpującą listę znajdujących się w niej kosmetyków, przyborów i niezbędnych drobiazgów. Gdyby jednak podjąć próbę stworzenia jakiegoś jej podstawowego wariantu, należałoby z pewnością wymienić lusterko, puder matujący, szminkę, pomadkę i błyszczyk, krem do twarzy, pędzel do różu, chusteczki myjące, a także podkład czy korektor.

Reklama

To oczywiście tylko kilka pozycji. I to bardzo bazowych, bo niejedna z nas nosi przecież w swej kosmetyczce tusz do rzęs, zalotkę, kredki do oczu czy ulubione perfumy. Wagę wszystkich tych rzeczy trudno nawet oszacować - wiele zależy przecież choćby od wielkości ich opakowań. Możemy jednak zaryzykować stwierdzenie, że kompletna damska kosmetyczka może ważyć 400 gramów i więcej.

Skarby schowane w portfelu

Równie ważny, jak kosmetyczka, jest też, rzecz jasna, portfel. Skórzany, w formacie kopertowym waży zwykle ok. 200 g (trzeba jednak zauważyć, że portfele i portmonetki o mniejszym rozmiarze, wykonane z materiału, bywają oczywiście lżejsze). Ale to tylko - całkiem dosłownie! - wierzchołek góry lodowej, bowiem znajdziemy w nim często mnóstwo skarbów, które mogłyby nas nierzadko zaskoczyć swoją różnorodnością... i wagą.

Bilon, rozmaite karty (kredytowe, bankomatowe, członkowskie), wizytówki, kupony rabatowe czy zdjęcia najbliższych to tylko kilka z nich. Wagę pełnego portfela możemy więc ostrożnie szacować na przynajmniej 250-350 g. A to już całkiem poważna wartość.

Torebka jak skarbiec

Sama kosmetyczka i portfel to jednak nie wszystko. Trzeba je przecież jeszcze do czegoś schować. Trudno byłoby zapewne znaleźć choć jedną kobietę, która chciałaby wszystkie swoje skarby nosić w garści lub upychać w kieszeniach.

W naszych kalkulacjach warto wziąć zatem pod uwagę np. damską torebkę lub choćby plecak. A to już przedmioty należące do dość poważnej kategorii wagowej - skórzana torebka może wszak ważyć nawet kilkaset gramów (choć znamy modele, których waga oscyluje w okolicach 1 kilograma).

Nie będzie więc chyba przesadą, jeśli powiemy, że łączna waga damskiej kosmetyczki i torebki może wynieść nawet 2 kilogramy. To już całkiem sporo - zwłaszcza że większość z nas nosi z sobą taki niezbędnik przez cały dzień, krążąc między domem a pracą, robiąc zakupy i załatwiając różne sprawy.

"Słuchawka" swoje waży

W kobiecej torebce znajdziemy też oczywiście telefon komórkowy. Stała łączność ze światem - dostęp do poczty elektronicznej, najnowszych wiadomości czy serwisów społecznościowych - jest dziś po prostu dla większości z nas koniecznością. Współczesne smartfony ważą zwykle 150-170 g. Mowa tu o telefonach komórkowych ze średniej półki, a więc o urządzeniach nie tylko poręcznych (m.in. ze względu na relatywnie niewielką przekątną ekranu), ale też lekkich.

Do najlżejszych urządzeń nie należą już jednak z pewnością "flagowce" popularnych producentów. Tego rodzaju "słuchawki" muszą swoje ważyć - są w końcu wykonane w całości ze szkła i metalu, a także wyposażone w duże wyświetlacze i możliwie najwydajniejsze podzespoły. Nikogo więc nie dziwi, gdy ważą nawet 200 g i więcej. Większość z nas tego oczywiście nie czuje, ale - jak mówią - ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka...

Jeśli laptop, to tylko ultralekki

W kobiecej torebce znajdziemy także mnóstwo innych rzeczy - notatniki, kalendarze czy akcesoria higieniczne. One również nie należą do lekkich. Dlatego też wszystkie pozostałe gadżety, które do niej trafią, powinny być jak najlżejsze. Tak jest choćby z komputerem przenośnym, który dla sporej części kobiet stał się na przestrzeni ostatnich lat nieodzownym elementem codzienności.

Producenci sprzętu elektronicznego mają tego coraz lepszą świadomość. Dlatego też waga najnowszych notebooków ASUS z rodziny ZenBook UX433 wynosi tylko nieco ponad 1 kilogram, zaś w profilu mierzą niecałe 16 mm. Są to zatem urządzenia nie tylko kompaktowe (wyświetlacz 14-calowego ZenBooka otaczają cienkie jak włos ramki, co pozwoliło znacząco zmniejszyć jego rozmiary - tym z pewnością wyróżnia się na tle konkurencji), ale też ultralekkie. Takie urządzenia to zapowiedź nowej ery ultramobilnego sprzętu. ZenBook 14 ma wymiary zbliżone do formatu A4 i jest jednym z najmniejszych laptopów na świecie.

To zasługa materiałów, z których wykonano jego obudowę - szczotkowane aluminium cięte diamentowym ostrzem jest jednocześnie niezwykle wytrzymałe (model UX433 spełnia bardzo wymagające kryteria wojskowego standardu MIL-STD-810G) i niewyobrażalnie lekkie. A to, czego próbowałyśmy dowieść w niniejszym artykule, bodaj najważniejsza właściwość (i zaleta!) każdej kolejnej rzeczy, którą włożymy do torebki.

Zwłaszcza na tle innych znajdujących się w niej przedmiotów waga najnowszych laptopów ASUS może być więc uznana za pomijalną. Lekki jak piórko ZenBook nie nadweręży wszak naszych ramion, a sprawi, że zyskamy dostęp do możliwości, o jakich dotąd nam się nie śniło.

 

Tekst powstał we współpracy z marką ASUS.

 

INTERIA.PL

Reklama