Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jak odkryć w sobie prawdziwe piękno?

Choć cały świat uważa Polki za jedne z najpiękniejszych kobiet, my wciąż pielęgnujemy w sobie głównie kompleksy. Niska samoocena sprawia, że nie chcemy nawet aspirować do miana „płci pięknej”. Jak możemy to zmienić i odkryć w sobie prawdziwe piękno?

Nawet jeśli wszyscy dookoła będą mówić nam jak piękne i wartościowe jesteśmy, my będziemy patrzeć na komplementy podejrzliwym wzrokiem. Niełatwo jest nam docenić nasze zalety i dbać o wysokie poczucie własnej wartości. Na szczęście jest kilka sposobów, które pozwolą nam pokochać siebie!

W krzywym zwierciadle

Reklama

"Wystarczy, że uwierzysz w siebie i pokochasz swój wygląd" - każda kobieta usłyszała kiedyś ten oklepany slogan. Jeśli do tej pory patrząc w lustro doszukiwałyśmy się wyłącznie wad, ciężko będzie nam spojrzeć na swoje odbicie i szczerze zacząć podziwiać coś, co dotychczas wzbudzało jedynie niechęć. Dlatego słysząc takie teksty zwykle kiwamy nieśmiało głową i przechodzimy do porządku dziennego. Co jednak, jeśli zamiast tego spojrzymy na swoje wady w krzywym zwierciadle?

Zamiast robić tragedię o wielki pryszcz na środku czoła, zwróćmy uwagę na to, co mamy w sobie pozytywnego. Do odrywania w sobie dobrych stron i uwidaczniania ich zachęca założycielka marki Janda, ceniona aktorka Krystyna Janda. - Bądź szczęśliwa, spełniona i zadowolona. Nie miej kompleksów i fobii, nie miej manii wielkości i zaniżonej samooceny także - nawołuje. Marka Janda wyrosła na pozytywnej filozofii przekonywania kobiet do akceptacji siebie i świadomej pielęgnacji.

Jeśli zamiast skupiać się na wadach zaczniemy szukać swoich zalet, szybko zmieni się nasze podejście do siebie. Nie oznacza to jednak, że powinnyśmy całkiem ignorować nasze niedoskonałości. W miarę możliwości powinnyśmy z nimi walczyć, jednak nie musimy skupiać się wyłącznie na nich. Ważne, by drobne mankamenty poprawiać w nieinwazyjny sposób. Nie potrzeba skalpela  żeby stojąc każdego ranka przed lustrem wymienić kilka cech, które nam się  w sobie podobają. W odkrywaniu piękna pomogą sprawdzone kosmetyki, których formuły oparto na przebadanych składnikach aktywnych nawiązujących swoim działaniem do profesjonalnych zabiegów gabinetowych. Takie kremy, maseczki i odżywki ma w swojej ofercie firma kosmetyczna Janda. Regularne stosowanie kremów "Na dzień dobry" i "Na dobranoc" poprawi wygląd cery, a patrząc w lustrze na swoją promienna skórę poczujemy emanujące z nas naturalne piękno. To naprawdę działa!

Chwila dla siebie

Co potrafi poprawić nasze samopoczucie lepiej niż zrobienie czegoś tylko dla siebie? Wystarczy, że raz na jakiś czas kupimy sobie lepszej jakości kosmetyk lub komplet seksownej bielizny, a już nasza wizja siebie nieco się poprawi.

Podobny efekt uzyskamy, gdy po ciężkim dniu w pracy zafundujemy sobie wieczór z długą, ciepłą kąpielą, głębokim oczyszczaniem twarzy i maseczką poprawiającą jędrność skóry. Warto użyć sprawdzonego kosmetyku, który zregeneruje, nawilży i wygładzi cerę. Dobrze sprawdzi się detoksykująca skórę maseczka TRIK na każdą porę dnia marki Janda. Jeśli dołączymy do tego kieliszek wina i dobrą książkę, od razu spojrzymy na siebie łaskawszym okiem. Takie zabiegi nie tylko fizycznie poprawią nasz wygląd, ale również całkowicie zmienią nasze psychiczne nastawienie do własnego odbicia w lustrze. Zaczniemy dostrzegać pozytywy, dzięki czemu odkryjemy swoje wewnętrzne piękno. - Piękno daje siłę do działania. Do zmiany siebie, świata, życia. Zawsze na lepsze! - tak właśnie brzmi dewiza założycielki marki Janda, a jej kosmetyki pozwalają wcielać ją w życie.

Przynajmniej raz w miesiącu wskazana jest wizyta u kosmetyczki lub kilkugodzinny relaks w SPA. Nieważne, na jakie zabiegi się zdecydujemy. Liczy się sam odpoczynek i dbanie o własne ciało. To pomoże nam podnieść naszą samoocenę i dostrzec zalety.

Razem przeciwko wszystkim

Nikt tak nie potrafi odkryć naszego wewnętrznego piękna, jak najlepsza przyjaciółka. To dzięki niej potrafimy stanąć na nogi i iść wyprostowane nawet, gdy męczyły nas depresyjne myśli. Dlaczego więc wspólnie nie zadbać o naszą kondycję?

Jeśli dręczą nas myśli na temat kilku zbędnych kilogramów, a zmarszczki nie dają nam spać po nocach nie znajdziemy lepszej recepty na udręki niż przyjaciółka. Wspólnie zapisując się na siłownię, aerobik czy pilates możemy liczyć na wzajemną motywację w chwilach załamania. Podobnie, gdy chcemy przetestować kosmetyki przeciwzmarszczkowe z szafirowym nośnikiem. Razem łatwiej będzie nam dostrzec pozytywne efekty kuracji i cieszyć się małymi rzeczami.


INTERIA.PL

Reklama