Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Jak dbać o cerę dojrzałą jesienią?

Jesień – jako okres przejściowy – nie stawia przed dojrzałą cerą tylu wyzwań, co lato i zima. Nie znaczy to jednak, że kiedy tylko upalne dni przeminą, a z drzew posypią się liście, z systematycznej pielęgnacji skóry śmiało możemy zrezygnować. Przeciwnie – jesień warto potraktować jako świetny moment na podreperowanie stanu naszej cery. Sprawdźmy, jakie sztuczki pomogą nam zauważalnie poprawić jej kondycję i przygotować ją na nadejście pierwszych mroźnych dni.

Woda zdrowia doda


Woda jest jednym z najważniejszych środków pielęgnacji naszego ciała i może zdziałać cuda, jeśli będziemy umiejętnie korzystać z jej właściwości. Z drugiej jednak strony może nam też zaszkodzić - na przykład wtedy, gdy naszą skórę będziemy wystawiać na jej działanie przez zbyt długi czas. Z tego powodu warto się myć przede wszystkim pod prysznicem, czas kąpieli ograniczając do ledwie kilku minut. Niektórzy eksperci są nawet zdania, że w kabinie prysznicowej nie powinnyśmy spędzać więcej niż 5 minut.

Reklama

A co, jeśli wolimy kąpiele w wannie? Dobrze wówczas dodać do wody soli morskiej i olejków nawilżających. Dzięki temu natłuścimy nasze ciało i - przynajmniej do pewnego stopnia - zapobiegniemy wysuszaniu się skóry. Trzeba jednak pamiętać, że kąpać się należy w wodzie letniej lub tylko delikatnie ciepłej - gorąca woda zmywa bowiem tzw. płaszcz lipidowy skóry, prowadząc do jej wysychania.

Skórę należy po kąpieli obowiązkowo nawilżyć. Jesienią dobrze będzie jednak sięgnąć po gęstsze niż latem kremy - mają od nich zdecydowanie lepsze działanie nawilżające. Aby jednak nie zatykały porów i nie narażały naszej cery na niepotrzebne zmęczenie, nie powinny być przesadnie tłuste. Wiele mówi się ostatnio o tzw. kremach dermoindukcyjnych, które skórę dojrzałą nawilżą zdecydowanie lepiej od kremów tradycyjnych. Uruchamiają w niej bowiem szereg procesów chemicznych, pobudzając ją w ten sposób do odbudowy. Niektóre z nich posiadają w swoim składzie szafirowy nośnik - i to właśnie on odpowiada za ich bardzo wysoką skuteczność i długi czas działania.

Znajdziemy go w dermoindukcyjnych kremach i koncentratach dla cery dojrzałej, które ma swojej ofercie marka Krystyny Jandy. Nie tylko jednak szafirowy nośnik wchodzi w ich skład - na liście niemal "magicznych ingrediencji" znajdują się też liczne biopolimery (w tym m.in. morfopeptydy i polisacharydy), które oddziałując na skórę na poziomie molekularnym przywracają jej elastyczność i prowadzą do jej rzeczywistej odnowy.

Podstawa to dobra pielęgnacja

To, że skórę twarzy warto przemywać tonikiem, wiemy prawie wszystkie. Większość z nas ma też świadomość, że elementem codziennej pielęgnacji powinien być dobry balsam o sprawdzonym składzie. Zapominamy jednak czasem o odpowiednio częstym złuszczaniu naskórka, które - przede wszystkim jesienią - stanowi podstawę skutecznej pielęgnacji naszej cery. To duży błąd, bo peeling - ziarnisty do ciała, enzymatyczny do twarzy - złuszcza i usuwa martwy naskórek, otwierając pory, dzięki czemu skórę łatwiej nawilżyć. Odpowiednio stosowane zabiegi peelingujące nigdy jej nie wysuszą - co do tego nie ma obaw.

Jesienią nie należy też zapominać o stosowaniu kremów z filtrem. We wrześniu i październiku słońce wciąż jeszcze potrafi dopiec naszej skórze. Nie musimy go zresztą widzieć zza chmur - promieniowanie UVB doskonale bowiem przez nie przenika. Gdy skończy się lato rozsądnie będzie zatem sięgać po kremy z filtrem SPF wynoszącym przynajmniej 30. Nasza skóra, zwłaszcza dojrzała, będzie nam wdzięczna.

W czasie "złotej polskiej jesieni" trzeba również pamiętać o regularnym nawilżaniu ust. Pomadki, które latem wyjmujemy z torebek, ponownie więc powinny do nich trafić. Zwłaszcza, że jesienny wiatr bywa nie tylko chłodny, ale i suchy.

Nie taki gadżet straszny

Ostatnim, chociaż nieoczywistym, elementem jesiennej pielęgnacji dojrzałej skóry jest... nawilżacz powietrza. Co ciekawe, na rynku dostępne są urządzenia łączące funkcję nawilżacza i oczyszczacza powietrza - taki gadżet nie tylko zapewni naszej skórze odpowiednie nawilżenie, ale pozwoli też wreszcie odetchnąć pełną piersią. Biorąc pod uwagę uroki polskiej aury (i towarzyszący jej spadek jakości powietrza) taki zakup warto przynajmniej wziąć pod rozwagę.