Reklama

Reklama

Z miłości do włosów

W sieci perfumerii Rossmann pojawiły się niezwykłe, przyciągające wzrok pięknymi opakowaniami, produkty do pielęgnacji włosów J’aimie… Zdradzamy, kim jest ich twórca, Frank Provost, skąd wzięła się jego pasja i dlaczego nazywa się fryzjerem wszystkich kobiet.

Wszystko zaczęło się w 1972 roku, kiedy 26-letni Frank rozpoczął staż w salonie sąsiadującym z domem jego rodziców w małym miasteczku Le Lude. Początkowo jedynie mył włosy klientek, potem uczył się je czesać pod okiem szefa.

Reklama

"Pamiętam dzień, w którym po raz pierwszy miałem obciąć włosy. W salonie pojawiła się piękna kobieta, która zdecydowała się obciąć swoje bardzo długie włosy. Na szczęście, mimo stresu, jaki czułem, poradziłem sobie dobrze i była bardzo zadowolona. To było niesamowite pierwsze doświadczenie z cięciem" - wspomina Frank Provost.

Ambitny chłopak zdecydował się przenieść do Paryża i tam pracował w kilku salonach. W końcu otworzył swój własny. Salon Frank Provost wyróżniał się tym, że działał bez przerwy na lunch, a na wizytę nie trzeba było się umawiać:

"Dziś to oczywiste, ale wtedy było dość nietypowe" - mówi Frank Provost. Z jego pasji zrodziła się nie tylko sieć salonów cieszących się niezwykłą popularnością, ale także linie produktów pielęgnacyjnych J’aimie.... "Uwielbiam sprawiać, że włosy wyglądają pięknie. Kiedy tworzyłem moje produkty pielęgnacyjne, chciałem aby odpowiadały na wszystkie potrzeby wszystkich typów włosów.

Moja wskazówka dla wszystkich kobiet? Wybierzcie właściwy szampon i odpowiednią odżywkę. Stosujcie maski przynajmniej raz w tygodniu. Regularnie odwiedzajcie swojego fryzjera. To wystarczy, aby wasze włosy były piękne.

Otwarty w 1979 roku salon w alei Franklina Roosvelta 2, tuż przy Champs Elysees, jest drugim a jednocześnie flagowym salonem Frank Provost. Jego założyciel dumny jest z tego, że ma lojalnych klientów. Atmosfera w salonie, jest dla niego równie ważna, co profesjonalizm.

materiały promocyjne

Reklama