Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agnieszka Ośka o włosach i ich pielęgnacji

Autorka bloga “Siouxie and the city” odpowiada na nasze pytania dotyczące pielęgnacji włosów. Zobaczcie, co opowiedziała o swoich metamorfozach, koloryzacji oraz idealnym fryzjerze.

Jak wygląda twoja pielęgnacja włosów?

Reklama

Włosy były od zawsze moim atutem i znakiem rozpoznawczym. Jeszcze 4 lata temu miałam burzę blond loków, ale z uwagi na nierozważne rozjaśnianie domowymi sposobami bardzo je zniszczyłam. Pewnego dnia wstałam i pomyślałam - "dzisiaj obcinam włosy na krótko" - i to był strzał w dziesiątkę. Od tamtej pory nie wyobrażam sobie siebie w innej, niż krótka i zadziorna fryzurka, dzięki której czuję się kobieco i seksownie, a nie jak przysłowiowa chłopczyca. 

Jesteś blondynką. Czy to twój naturalny kolor? Jeśli nie - dlaczego się na niego zdecydowałaś?

Tak, jestem blondynką, ale mój naturalny odcień wpada w mysi kolor, którego bardzo nie lubię, dlatego też od lat rozjaśniam włosy. Uważam, że jasnym blondzie jest mi najlepiej, chociaż aktualnie mam dość ekstrawaganckie połączenie blondu - na grzywce z delikatnym odcieniem czekolady z tyłu - wymyśliłam sobie ten duet kilka miesięcy temu podczas wizyty u mojego fryzjera Jacka Szawioły a on, jak zwykle sprostał moim wymaganiom. Często też "bez gadania" poddaję się jego sugestiom - on zna mnie doskonale i wie, co lubię i w czym będzie mi do twarzy. 

Blond to dość wymagający kolor. Bez jakich kosmetyków nie wyobrażasz sobie codziennej pielęgnacji?

"Blondy" - niezależnie od tego czy to jasna platyna, czy też ciemne odcienie - są bardzo wymagające. Po kilku tygodniach przybierają nieestetyczny, żółty kolor, który staram się niwelować szamponami do pielęgnacji koloru blond. Z drugiej strony te same kosmetyki mogą zabarwić nam włosy na fioletowo. Dlatego należy stosować je wyłącznie w razie potrzeby i oczywiście z umiarem. 

Co jest dla ciebie największym wyzwaniem w pielęgnacji jasnych włosów?

Jak już wcześniej wspomniałam, jednolity i bardzo jasny kolor na włosach z czasem może żółknąć. Do tego, bardzo szybko pojawiają się odrosty. Dlatego, od ponad roku nie farbuję włosów na jednolity odcień blondu - moje włosy są jasne z wierzchu - natomiast u nasady i od spodu są ciemne - to pomaga mi uniknąć nieestetycznych odrostów i dzięki temu rzadziej je farbuję a tym samym rzadziej wystawiam na niekorzystne działanie rozjaśniacza. 

Czy koloryzacja wpłynęła na stan zdrowia twoich włosów? 

Tak jak wspomniałam wcześniej - gdy jeszcze nie byłam blogerką, farbowałam (rozjaśniałam) włosy sama używając drogeryjnych farb. Niestety moje włosy w pewnym momencie zaczęły "kruszyć się" pod palcami. Wtedy postanowiłam obciąć je na krótko i od tamtej pory farbowanie powierzam wyłącznie zaufanemu fryzjerowi. Odkąd przestałam koloryzować włosy w domu są w dużo lepszej kondycji. Jacek - mój fryzjer - stosuje profesjonalne produkty, które nie niszczą włosów. 

Krótkie włosy, a ty takimi możesz się pochwalić, często bywają trudne do ujarzmienia. Jakie są twoje sposoby na to, aby krótka fryzura była nienagannie ułożona i poskromiona. 

Moje włosy naturalnie są kręcone - gdy były długie, mogłam pochwalić się burzą loków. Odkąd je obcięłam, muszę pilnować, aby były idealnie proste - od lat stosuję jeden produkt - lotion wygładzający. Po umyciu włosów wieczorem zaczesuję je gładko i pozwalam im wyschnąć. Nie używam suszarki ani prostownicy. Przy porannym układaniu włosów wspomagam się od czasu do czasu lokówką. Niestety uważam, że stosuję zbyt dużo lakieru do włosów, bowiem nie lubię, jak moja idealnie ułożona rano fryzura rozwala się na wietrze. Mój fryzjer Jacek bardzo mnie za to gani, ale niestety to już mój nałóg.

Jakiej rady mogłabyś udzielić naszym czytelniczkom, które nie są zadowolone z objętości swoich włosów?

Wśród kosmetyków od Franck Provost J'aime My... jest seria CREATEUR DE VOLUME, która świetnie dodaje objętości cienkim włosom. Moim ulubieńcem jest odżywka w spray'u, która powoduje, że nawet cienkie włosy odzyskują objętość i wydaje się, jakby było ich więcej. Gdy miałam długie włosy, suszył je "głową w dół" i to jest również rada Pana Francka Provost - spryskać włosy odżywką Createur De Volume Leave-In-Conditioner i wysuszyć je właśnie w ten sposób. 

Czy zdecydowałaś się kiedyś na koloryzację lub fryzurę, której żałowałaś? Jeśli tak, jak poradziłaś sobie z tą "tragedią"?

Dwa lata temu, idąc za modą pastelowych odcieni na włosach, odważyłam się najpierw zafarbować włosy na lawendowy odcień, a po jakimś miesiącu na różowo. Ten kaprys kosztował mnie wiele - włosy musiały być dwa razy dekoloryzowane i tym samym zostały bardzo zniszczone i osłabione. Oczywiście mój fryzjer Jacek nie miał nic wspólnego z owym procederem i zobaczywszy mnie w takim stanie szybko zaradził mojemu nieszczęściu. Oddałam się w jego dłonie i w końcu ponownie wyglądałam jak "ja".

Jakie są twoje sposoby na regenerację włosów i przywrócenie im blasku?

Tak jak wspominałam - nie używam suszarki ani prostownicy, które niszczą włosy. Regeneruję je przy pomocy odżywczych masek nakładanych dwa razy w tygodniu. Po każdym umyciu stosuję zarówno tradycyjną odżywkę jak i odżywkę w spray'u. Od czasu do czasu korzystam też z nabłyszczaczy lub olejków, ale osiągnięcie blasku przy blond włosach jest jednak dość trudne. 

Czy odważyłabyś się radykalną zmianę fryzury, np. wyjątkowo krótkie cięcie albo ekstrawagancka koloryzacja?

Jeśli chodzi o moje włosy to należę do osób odważnych, które lubią eksperymentować. Moja czupryna przeżyła już prawie wszystko - od jaskrawo-czerwonych kolorów w liceum, poprzez lawendę i róż - nie tak dawno temu. Przez wiele wiele lat miałam jedną fryzurę - blond loki do ramion. W momencie, gdy obcięłam włosy na krótko odżyłam i rozkwitłam. Teraz nie wyobrażam sobie siebie w innej fryzurze. Eksperymentuję nadal z kolorem włosów - nie lubię nudy i kocham zmiany, dlatego też chętnie próbuję nowych odcieni blondu - od platyny po te bardziej naturalne. 

Jaki jest, twoim zdaniem, fryzjer idealny?

Ja znalazłam swojego idealnego fryzjera - Jacka. Znamy się i przyjaźnimy od 4 lat i to właśnie jemu ufam bezgranicznie. Rozumiemy się bez słów. Gdy oddaję się w jego ręce, nie muszę nic mówić - i tak wiem, że wychodząc z salonu, będę jak zwykle bardzo zadowolona. Czasami podsuwam mu swoje pomysły, które on czasem krytykuje, a czasem wprowadza w życie. Często sprowadza mnie na ziemię. Wtedy ja, bez szemrania pozwalam mu robić z moimi włosami, co tylko zechce. Takiego fryzjera można szukać ze świecą. Przyjaźń, wzajemne zrozumienie oraz zaufanie to klucz do sukcesu idealnej i wymarzonej fryzury. 

                                                                                                                                                                                                                Więcej porad Agnieszki dotyczących pielęgnacji oraz produktów do włosów znajdziesz na www.siouxie.pl