Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Inferno: "Wściekłość" Mai Kleczewskiej

Spektakl Mai Kleczewskiej jest oparty na tekście Elfriede Jelinek, napisanym praktycznie tuż po zamachu w redakcji "Charlie Hebdo". Austriacka Noblistka nasyca go różnymi odniesieniami kulturowymi, począwszy od greckiej mitologii, biblijnych przypowieści, aż po jak najbardziej współczesne dyskursy telewizyjne. Wszystko po to, żeby dać ujście tytułowej wściekłości, ale bardziej nawet uchwycić "na gorąco" mechanizmy odpowiedzialne za społeczne lęki i fobie związane Obcością.

Analogicznie, reżyserka, wraz z dramaturgiem Łukaszem Chotkowskim, projektują kolejne sceny o porażającej politycznej i obyczajowej sile, umieszczając strach przed Innością w kontekście najbardziej, jak się zdaje, palącego zjawiska ostatnich kilku lat, które bezlitośnie obnażyło nietolerancję i rasizm Europy - fali uchodźców uciekających z Syrii. 

Reklama

Zmontowane dynamicznie sceny, parodiujące język wiadomości, zderzają ze sobą postawy reprezentowane przez wrogie i zdecydowanie różne środowiska - nacjonalistycznego kibica, słuchacza Radia Maryja i ciemnoskórego uchodźcy właśnie. Podczas gdy wcielająca się w Stary Kontynent Magdalena Koleśnik dosłownie zażera się hamburgerami, by następnie odtańczyć frenetyczny układ balansując na połaci surowego mięsa. Brutalny symbolizm splata się tu z groteską i przerysowaniem, sprawiając, że widzowie zostają bezpośrednio zaangażowani w proces performatywnego ustanawiania jak najbardziej słusznego kulturowo gniewu i oburzenia kierunkiem, w którym zmierza nasz świat.

Scenografia Zbigniewa Libery, jednego z wybitniejszych współczesnych polskich artystów, zagarnia również foyer, przedstawiając nie tylko listę uchodźców, którzy zginęli próbując przedostać się do Europy, ale jest rodzajem instalacji przypominającej jeden z obozów. Jej interaktywność zostaje z kolei błyskotliwie zestawiona z serią scen z poprzednich przedstawień Kleczewskiej odgrywanych podczas antraktu. Reżyserka w ten sposób przekornie ogrywa teatralne medium, zastanawiając się nad jego ideologicznymi pułapkami i mocą oddziaływania w pełnych przemocy czasach.